Zmywarka dojechała, stoi już w zabudowie, hydraulik podłączył wodę i odpływ, a Ty patrzysz na panel z kilkunastoma ikonami i nie do końca wiesz, od czego zacząć. To normalne. Pierwsze uruchomienie zmywarki wygląda groźniej, niż jest w rzeczywistości, ale ma jeden haczyk: kilka czynności trzeba wykonać w konkretnej kolejności i tylko raz, a jeśli się je pominie albo pomyli, urządzenie i tak zmyje naczynia, tylko po pół roku szkło zmatowieje, na grzałce osiądzie kamień, a Ty będziesz się zastanawiać, dlaczego nowy sprzęt myje gorzej niż w sklepie na pokazie. Ten poradnik prowadzi przez cały proces tak, żeby żadna z tych rzeczy się nie wydarzyła.
Dlaczego pierwsze uruchomienie zmywarki robi się inaczej niż każde następne?
Codzienne mycie sprowadza się do włożenia naczyń, wrzucenia tabletki i wyboru programu. Pierwsze uruchomienie różni się od tego dwiema rzeczami, o których łatwo zapomnieć, bo w kolejnych cyklach już nie wracają.
Po pierwsze, świeżo wyprodukowana zmywarka ma w środku pozostałości procesu produkcyjnego. To nie brud w potocznym sensie, raczej cienka warstwa smarów montażowych, pyłu z transportu i zapachu nowego plastiku, który zna każdy, kto otwierał nowe urządzenie AGD. Dlatego pierwszy cykl uruchamia się na pusto, bez naczyń, wyłącznie po to, żeby przepłukać komorę i ramiona spryskujące. Gdyby włożyć wtedy talerze, część tych pozostałości osiadłaby na nich.
Po drugie, i to jest ważniejsze na dłuższą metę, przy pierwszym uruchomieniu konfiguruje się zmiękczacz wody. Ta czynność decyduje o tym, jak zmywarka będzie myć przez całe swoje życie, a wykonuje się ją raz i potem najwyżej koryguje. Większość problemów z matowym szkłem i kamieniem u osób, które twierdzą, że „zmywarka od początku źle myła”, bierze się właśnie stąd, że ten krok został pominięty albo zrobiony po łebkach. Rozłóżmy więc cały proces na czynniki pierwsze.
Co sprawdzić, zanim w ogóle naciśniesz przycisk zasilania?
Zanim przejdziemy do soli i programów, trzeba upewnić się, że urządzenie jest fizycznie gotowe. Jeśli zmywarkę montował instalator, większość poniższych rzeczy jest już zrobiona, ale i tak warto rzucić okiem, bo drobne niedopatrzenia zdarzają się nawet fachowcom.
Najpierw usuń wszystkie zabezpieczenia transportowe. Folie, styropian, taśmy klejące trzymające kosze, czasem tekturowe wkładki między ramionami spryskującymi. Brzmi to trywialnie, ale zablokowany taśmą kosz albo folia, która wpadła pod filtr, to jedna z częstszych przyczyn „awarii” nowego sprzętu, który tak naprawdę jest sprawny.
Wąż dopływowy powinien być przykręcony do zaworu wody i odkręcony do końca, bez zagięć i skrętów na całej długości. Zmywarki w Polsce podłącza się standardowo do zimnej wody. To częste zdziwienie u osób, które intuicyjnie sądzą, że skoro urządzenie i tak grzeje, to podłączenie ciepłej wody przyspieszy pracę. Nowoczesne zmywarki dobierają temperaturę do etapu cyklu, a zasilanie ciepłą wodą z instalacji potrafi popsuć fazy wstępnego płukania na zimno i zaburzyć działanie czujników. Wyjątkiem są nieliczne modele wprost dopuszczające zasilanie ciepłą wodą, co zawsze jest wtedy napisane w instrukcji.
Wąż odpływowy musi być poprawnie wpięty w syfon albo pion kanalizacyjny i wyprowadzony na odpowiedniej wysokości, którą podaje instrukcja, zwykle w okolicach 40 do 60 cm nad podłogą, z charakterystyczną pętlą zapobiegającą cofaniu się wody. Jeśli wąż leży płasko na podłodze albo jest wpięty za nisko, brudna woda może wracać do komory. Zasilanie elektryczne to zwykłe gniazdko 230 V, najlepiej takie, do którego wtyczka sięga bezpośrednio, bez przedłużacza. Zmywarka pobiera spory prąd w chwili grzania wody i tani przedłużacz potrafi się przy tym nieprzyjemnie nagrzewać.
Jak sprawdzić twardość wody i po co w ogóle to robić?
To jest ten krok, który konkurencyjne poradniki kwitują jednym zdaniem, a który realnie decyduje o jakości mycia. Zmiękczacz w zmywarce trzeba ustawić na twardość wody, jaka faktycznie płynie z Twojego kranu, a żeby to zrobić, najpierw musisz tę twardość poznać.
Twardość wody to zawartość związków wapnia i magnezu, podawana najczęściej w stopniach niemieckich, oznaczanych °dH, albo w miligramach węglanu wapnia na litr. Im wyższa liczba, tym „twardsza” woda i tym więcej kamienia odkłada się na wszystkim, co ma z nią kontakt, od czajnika po grzałkę zmywarki. Polska ma pod tym względem ogromne zróżnicowanie. W jednym mieście woda jest miękka i zmiękczacz można ustawić na minimum, w sąsiednim potrafi być bardzo twarda i wymaga ustawienia niemal maksymalnego.
Twardość sprawdzisz na trzy sposoby. Najszybszy to paski testowe, które często są dołączone do nowej zmywarki, a jeśli nie, kosztują kilkanaście złotych w sklepie AGD. Zanurzasz pasek w wodzie z kranu, czekasz chwilę i porównujesz kolor ze skalą na opakowaniu. Drugi sposób, moim zdaniem najwiarygodniejszy, to sprawdzenie danych u lokalnego dostawcy wody. Miejskie wodociągi publikują aktualne parametry wody dla poszczególnych stref zasilania na swoich stronach, zwykle w zakładce o jakości wody. Trzeci, dla wody ze studni, to zlecenie badania, bo tam twardość bywa naprawdę wysoka i zmienna.
Gdy znasz już twardość, wchodzisz w menu zmywarki i ustawiasz odpowiadający jej poziom zmiękczania. Sposób wejścia w to ustawienie różni się między markami i modelami, dlatego akurat tutaj instrukcja jest niezastąpiona, ale sama logika jest wszędzie ta sama: dobierasz poziom do liczby °dH. Poniższa tabela pokazuje typowe przełożenie, choć dokładne progi i oznaczenia poziomów potrafią się nieco różnić między producentami.
| Twardość wody (°dH) | Ocena potoczna | Ustawienie zmiękczacza | Sól regeneracyjna |
|---|---|---|---|
| 0–5 | bardzo miękka | najniższe / możliwe wyłączenie | zwykle zbędna lub minimalna |
| 6–11 | miękka | niski | zalecana |
| 12–17 | średnia | średni | konieczna |
| 18–25 | twarda | wysoki | konieczna, częste uzupełnianie |
| powyżej 25 | bardzo twarda | najwyższy | konieczna, rozważ dodatkowy filtr |
Wartości traktuj orientacyjnie, bo każdy producent ma własną skalę poziomów. Sedno jest takie: ustawienie zbyt niskie wobec rzeczywistej twardości oznacza kamień i zacieki, a ustawienie zawyżone to niepotrzebnie szybkie zużywanie soli. Dopasowanie do rzeczywistości opłaca się w obie strony.
Gdzie wsypać sól i dlaczego robi się to przed pierwszym cyklem?
Zbiornik na sól znajduje się na dnie komory, zwykle pod dolnym koszem, obok filtra, zamknięty dużym plastikowym korkiem, który odkręca się w lewo. Nie myl go z dozownikiem detergentu na drzwiach ani z dozownikiem nabłyszczacza. To osobny, dość pojemny zbiornik prowadzący wprost do wnętrza zmiękczacza.
Warto rozumieć, co ta sól właściwie robi, bo to rozwiewa większość nieporozumień. Wbrew nazwie sól nie „zmiękcza wody” bezpośrednio w komorze. Wewnątrz zmywarki jest wkład z żywicą jonowymienną, która wychwytuje z wody jony wapnia i magnezu, oddając w zamian jony sodu. Z każdym cyklem żywica się nasyca i traci zdolność wychwytywania. Sól regeneracyjna służy do jej odświeżania, urządzenie okresowo płucze żywicę solanką i przywraca jej działanie. Dlatego sól musi być stale obecna, a nie dodawana „do mycia” jak detergent.
Przy pierwszym napełnieniu jest jeden szczegół, który zaskakuje. Do pustego zbiornika najpierw wlewa się około litra wody, i to tylko za pierwszym razem. Później zbiornik jest już zalany i dolewać wody nie trzeba. Potem wsypujesz sól, najlepiej przez dołączony lejek, do napełnienia zbiornika, zwykle mieści się od kilograma do półtora, zależnie od modelu. Gdy podczas sypania woda zacznie się przelewać, to nie usterka, tylko znak, że zbiornik jest pełny, wypychana woda robi po prostu miejsce dla soli. Na koniec dokładnie zakręcasz korek i, jeśli sól wysypała się na dno komory, zetrzyj ją, bo luźne kryształki mogą powodować korozję stali.
Ważne, żeby sól wsypać przed pierwszym uruchomieniem, jeszcze na pusto, a nie po włożeniu naczyń. Rozsypana sól i przelana solanka na czystych talerzach to niepotrzebny problem, a pusty cykl i tak przepłucze komorę do czysta. Używaj wyłącznie soli przeznaczonej do zmywarek. Sól kuchenna zawiera dodatki przeciwzbrylające i jod, które potrafią uszkodzić zmiękczacz, a to już naprawa poza gwarancją.
Gdzie wlać nabłyszczacz i ile go właściwie dozować?
Dozownik nabłyszczacza to niewielka, zamykana klapką komora na wewnętrznej stronie drzwi, tuż obok większego pojemnika na detergent. Zwykle oznaczona jest ikoną słońca albo kropli z gwiazdką. Otwierasz klapkę i wlewasz płyn aż do kreski oznaczającej poziom maksymalny.
Tu pada często powtarzany błąd, że nabłyszczacz „wlewa się do pełna”. Dozownik ma wyraźne oznaczenie MAX i to do niego się napełnia, a nie po sam brzeg klapki. Przelanie kończy się tym, że nadmiar płynu spływa do komory podczas cyklu, tworzy pianę i zostawia na szkle mydlany film, czyli dokładnie ten efekt, któremu nabłyszczacz ma zapobiegać.
Sam nabłyszczacz działa na prostej zasadzie fizycznej. Obniża napięcie powierzchniowe wody, przez co przy płukaniu nie tworzą się na naczyniach osobne krople, tylko cienki film, który spływa i szybciej odparowuje. Efekt to szybsze schnięcie i brak zacieków, szczególnie widoczny na szkle i elementach z tworzywa, które same z siebie schną gorzej niż porcelana. Większość zmywarek pozwala regulować dozowanie nabłyszczacza w kilku stopniach. Jeśli po cyklu na szkle widać białawe smugi, dodaj o stopień, jeśli natomiast pojawiają się tęczowe, oleiste plamy, dozowanie jest za wysokie i trzeba je zmniejszyć.
Tabletki all-in-one a sól i nabłyszczacz, czyli największe nieporozumienie
Trafiamy do miejsca, w którym łatwo dać się zwieść marketingowi. Tabletki wielofunkcyjne, opisywane jako 3w1, 5w1, all-in-one i podobnie, zawierają w składzie detergent, substancje o działaniu nabłyszczającym i składnik wspierający zmiękczanie. Producenci reklamują je jako komplet, po którym osobna sól i nabłyszczacz są już zbędne. W praktyce to prawda tylko warunkowo i warto rozumieć, kiedy.
Rzecz w twardości wody. Przy wodzie miękkiej, mniej więcej do 8°dH, dobre tabletki all-in-one faktycznie potrafią domknąć temat i osobne dodatki nie są potrzebne. Przy wodzie średniej, w okolicach 8 do 14°dH, tabletki radzą sobie, ale pod warunkiem, że zmywarka ma poprawnie ustawioną twardość i zadbany zmiękczacz. Powyżej tego zakresu, a spora część Polski ma wodę twardą, ilość składnika zmiękczającego w tabletce przestaje wystarczać. Wtedy na szkle po kilku cyklach pojawia się matowość i zacieki, a na filtrze i grzałce zaczyna odkładać się kamień. W takim scenariuszu wracasz do klasycznego zestawu: sól regeneracyjna w zbiorniku, nabłyszczacz w dozowniku i zwykłe tabletki.
Jest jeszcze druga, praktyczna przewaga osobnych środków, o której rzadko się wspomina. Sól i nabłyszczacz dozowane oddzielnie daje się precyzyjnie regulować, więcej nabłyszczacza na krótkich programach, gdzie szkło schnie gorzej, więcej soli w okresie, gdy woda w sieci akurat twardnieje. Tabletka all-in-one takiej kontroli nie daje, bo jej skład jest stały. Dla wygody na co dzień all-in-one przy odpowiedniej wodzie jest świetny, ale przy twardej wodzie klasyczny zestaw wygrywa jakością.
Ma to jeden konkretny skutek przy pierwszym uruchomieniu. Wiele zmywarek ma tryb „tabletki” albo funkcję rozpoznawania środka 3w1, który wyłącza pobieranie soli i nabłyszczacza z osobnych zbiorników. Jeśli masz twardą wodę i zamierzasz jednak używać osobnej soli, upewnij się, że ten tryb jest wyłączony, inaczej zmywarka zignoruje zbiornik soli, który właśnie napełniłeś.
Jaki program wybrać na pierwsze, puste uruchomienie?
Pierwszy cykl ma jedno zadanie: wypłukać z komory pozostałości produkcyjne i sprawdzić, czy wszystko działa szczelnie. Do tego celu najlepszy jest program długi i gorący, czyli intensywny, zwykle oznaczony temperaturą w okolicach 65 do 70°C, albo dedykowany program czyszczenia urządzenia, jeśli model taki ma. Niska temperatura programu eko nie poradzi sobie tu tak dobrze, bo eko oszczędza właśnie na czasie grzania i zużyciu wody, a przy pierwszym płukaniu zależy nam na odwrotności.
Ten pierwszy cykl uruchamiasz bez naczyń, ale z detergentem. Wrzucasz zwykłą tabletkę albo porcję proszku do dozownika, zamykasz drzwi i startujesz. Detergent pomaga rozpuścić resztki smarów montażowych skuteczniej niż sama gorąca woda. Niektórzy do pierwszego pustego cyklu dodają środek do czyszczenia zmywarek albo szklankę octu ustawioną w koszu, co dodatkowo odtłuszcza i usuwa fabryczny zapach, choć nie jest to konieczne.
Warto przy okazji zajrzeć na chwilę do instrukcji i przejrzeć dostępne programy, zanim zaczniesz z nich korzystać na co dzień. Nazewnictwo bywa mylące. „Auto” dobiera parametry do stopnia zabrudzenia, „Eco” jest najoszczędniejszy i mimo dłuższego czasu zużywa najmniej energii i wody, programy szybkie myją w kwadrans, ale gorzej radzą sobie z zaschniętym brudem. To wiedza, która potem oszczędza rozczarowań.
Jak fizycznie włączyć zmywarkę i uruchomić cykl?
Sama obsługa jest prosta, choć rozłożenie przycisków różni się między markami. Kolejność jest w zasadzie zawsze taka sama. Zamykasz drzwi, bo większość modeli nie wystartuje przy uchylonych, część uruchamia się właśnie w momencie domknięcia. Naciskasz przycisk zasilania, zwykle oznaczony symbolem On/Off albo kołem z kreską. Wybierasz program przyciskiem lub pokrętłem, ewentualnie dokładasz funkcję dodatkową, jeśli chcesz. Na koniec zatwierdzasz start, często osobnym przyciskiem albo ikoną trójkąta, i zamykasz drzwi, jeśli były uchylone.
Zmywarki bez wyświetlacza sygnalizują pracę diodą albo punktem świetlnym rzucanym na podłogę, tak zwaną projekcją czasu, bo przy cichej pracy i zamkniętej zabudowie trudno inaczej poznać, czy cykl trwa. Modele z ekranem pokazują pozostały czas, który przy pierwszym intensywnym cyklu potrafi wynosić od dwóch do nawet trzech godzin. To normalne, długi program to nie usterka, tylko cena dokładnego mycia i niskiego zużycia wody.
Jeżeli zmywarka w ogóle nie reaguje na start, najczęstsze przyczyny są banalne: niedomknięte do końca drzwi z niezaskoczoną blokadą, aktywna funkcja opóźnionego startu, którą łatwo włączyć przypadkiem, albo włączona blokada rodzicielska panelu. Zanim uznasz, że sprzęt jest wadliwy, sprawdź właśnie te trzy rzeczy.
Co zrobić po zakończeniu pierwszego cyklu?
Gdy cykl się skończy, nie otwieraj drzwi na oścież od razu. Wewnątrz jest gorąca para i mokre ścianki, a nagłe otwarcie wypuszcza kłąb pary wprost na sąsiadujące meble kuchenne, co przy codziennym powtarzaniu potrafi z czasem uszkodzić fronty i blaty. Odczekaj kilkanaście minut, ewentualnie uchyl drzwi na szczelinę, żeby wnętrze odparowało i ostygło. Wiele nowszych modeli robi to samo automatycznie, uchylając drzwi na koniec cyklu, co nazywa się różnie w zależności od marki, ale zawsze sprowadza się do lepszego schnięcia.
Po otwarciu obejrzyj komorę. Dno powinno być suche albo z minimalną ilością wody, bez kałuży, co potwierdza, że pompa odprowadza wodę poprawnie. Sprawdź, czy pod zmywarką i wokół węży nie ma śladów wycieku, bo pierwszy cykl to najlepszy moment na wychwycenie nieszczelnego połączenia, póki jest jeszcze na gwarancji montażu. Lekki zapach nowego plastiku po pierwszym myciu jest normalny i znika po kilku cyklach. Jeśli wszystko jest suche i szczelne, zmywarka jest gotowa do pierwszego prawdziwego mycia z naczyniami.
Dla kogo część tych kroków nie ma znaczenia?
Rzetelność wymaga powiedzenia, kiedy nie wszystko z powyższego jest konieczne, bo nie każdy dom ma tę samą wodę i ten sam sprzęt.
Jeśli mieszkasz na terenie z wodą naprawdę miękką, poniżej mniej więcej 5°dH, kwestia soli schodzi na dalszy plan. Przy takiej wodzie zmiękczacz można ustawić na minimum lub w niektórych modelach wyłączyć, a osobna sól przestaje być potrzebna. To sytuacja rzadsza, ale realna w części kraju, i wtedy dobre tabletki all-in-one w zupełności wystarczą. Wciąż jednak warto sprawdzić twardość, żeby mieć pewność, a nie zakładać.
Podobnie z nabłyszczaczem. Jeśli konsekwentnie używasz tabletek all-in-one przy miękkiej lub średniej wodzie i naczynia schną bez zacieków, osobny nabłyszczacz niewiele zmieni. Sięga się po niego dopiero, gdy szkło zaczyna wychodzić z plamami. Sedno tego poradnika brzmi więc: sprawdź swoją wodę, a potem zdecyduj, które kroki są u Ciebie krytyczne, a które można potraktować lżej. Ślepe kopiowanie „trzeba sól, trzeba nabłyszczacz” bez sprawdzenia twardości bywa równie nietrafione jak pomijanie tych kroków przy twardej wodzie.
Na koniec, czyli o co naprawdę chodzi w pierwszym uruchomieniu
Cały ten proces sprowadza się do jednej zasady, którą warto zapamiętać nawet po zapomnieniu szczegółów: pierwsze uruchomienie to nie mycie naczyń, tylko przygotowanie urządzenia do wieloletniej pracy. Trzy rzeczy, które robisz raz, decydują o reszcie. Poznajesz twardość swojej wody i ustawiasz pod nią zmiękczacz. Napełniasz zbiornik soli i dozownik nabłyszczacza, jeśli woda tego wymaga. Puszczasz gorący cykl na pusto, żeby wypłukać fabryczne pozostałości i sprawdzić szczelność.
Reszta, czyli wybór programu i codzienna obsługa, przychodzi sama po kilku myciach. Jeśli więc masz poświęcić przy nowej zmywarce kwadrans uwagi, przeznacz go na twardość wody i sól, bo to od nich zależy, czy za rok szkło będzie wychodzić lśniące, czy matowe. Zabezpieczenia transportowe i pusty cykl to formalność, którą łatwo odhaczyć. Właściwie ustawiony zmiękczacz to inwestycja, która pracuje po cichu przez całe życie urządzenia.
Najczęściej zadawane pytania
Poniżej zebrane krótkie odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy pierwszym uruchomieniu nowej zmywarki, głównie wokół drobnych wątpliwości, które nie zawsze trafiają do instrukcji.
Czy można uruchomić zmywarkę bez soli? Technicznie tak, urządzenie zmyje naczynia, ale przy wodzie średniej i twardej szybko odbije się to na jakości. Bez regeneracji żywicy zmiękczacz przestaje działać, na szkle pojawiają się zacieki, a na grzałce osad kamienia. Przy wodzie bardzo miękkiej, poniżej około 5°dH, brak soli nie robi różnicy i można ustawić zmiękczacz na minimum.
Ile trwa pierwszy cykl zmywarki? Pusty cykl na programie intensywnym trwa zwykle od dwóch do trzech godzin, zależnie od modelu i temperatury. Długi czas to nie usterka, gorące i dokładne programy z natury trwają dłużej, bo obejmują nagrzewanie wody i kilka faz płukania. Programy szybkie kończą się w kwadrans, ale do pierwszego czyszczenia komory się nie nadają.
Czy do pierwszego uruchomienia trzeba wkładać detergent, skoro nie ma naczyń? Tak, warto. Detergent w pustym cyklu pomaga rozpuścić resztki smarów montażowych i fabryczny osad skuteczniej niż sama gorąca woda. Wystarczy jedna zwykła tabletka albo porcja proszku w dozowniku. Można też dodać środek do czyszczenia zmywarek dla lepszego odtłuszczenia.
Dlaczego z pojemnika na sól wylewa się woda i czy to normalne? To całkowicie normalne. Zbiornik soli jest fabrycznie zalany, a przy pierwszym napełnieniu dolewa się do niego jeszcze około litra wody. Gdy wsypujesz sól, wypycha ona nadmiar wody na zewnątrz, i właśnie dlatego widzisz przelewanie. Po prostu dokręć korek i zetrzyj rozlaną solankę z dna komory.
Skąd sprawdzić twardość wody w moim mieście? Najwygodniej ze strony lokalnego przedsiębiorstwa wodociągowego, które publikuje aktualne parametry wody dla stref zasilania, zwykle w zakładce o jakości wody. Alternatywnie użyj pasków testowych dołączonych do zmywarki lub kupionych w sklepie AGD za kilkanaście złotych. Dla wody ze studni pewny wynik da tylko badanie laboratoryjne.
Czy nowa zmywarka może brzydko pachnieć przy pierwszym myciu? Lekki zapach nowego plastiku przy pierwszym cyklu jest normalny i pochodzi z podgrzewanych po raz pierwszy elementów oraz pozostałości produkcyjnych. Znika po kilku cyklach. Puste, gorące mycie z detergentem przyspiesza jego zniknięcie. Jeśli zamiast zapachu plastiku pojawia się smród stęchlizny, przyczyną jest zwykle zalegająca woda albo brudny filtr, a nie sam fakt, że sprzęt jest nowy.
Czy przy tabletkach 3w1 muszę i tak wsypywać sól? Zależy od twardości wody. Przy wodzie miękkiej i średniej dobre tabletki all-in-one zwykle wystarczą i osobna sól nie jest konieczna. Przy wodzie twardej, powyżej mniej więcej 14°dH, ilość składnika zmiękczającego w tabletce przestaje wystarczać i warto wrócić do osobnej soli. Jeśli zdecydujesz się na sól, wyłącz w zmywarce tryb rozpoznawania tabletek 3w1, bo inaczej urządzenie nie będzie jej pobierać.

Paweł Zacharczuk
Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl
Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:
![]()
W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.