Smartwatch źle mierzy tętno podczas treningu – jak poprawić odczyt?

Artykuły

Wykres tętna z biegu interwałowego, na którym linia przez pierwsze cztery minuty leży płasko na 95 uderzeniach, potem skacze do 178 i utrzymuje się tam także w przerwie na marsz, nie jest wykresem tętna. To zapis tego, jak algorytm gubił i odzyskiwał sygnał, po drodze parę razy przyczepiając się do rytmu machania ręką. Fotopletyzmografia, czyli metoda, którą mierzy tętno każdy zegarek z zielonymi diodami na spodzie, sprawdza się bardzo dobrze w spoczynku i przyzwoicie przy stałym tempie, ale przy zmiennej intensywności i pracy ramion bywa zawodna w sposób, który da się rozpoznać po charakterystycznym wyglądzie wykresu. Dobra wiadomość jest taka, że większość przekłamań ma prozaiczne przyczyny: pasek za nisko na nadgarstku, za luźno zapięty, zimne dłonie na starcie zimowego biegu. Poprawienie ich zajmuje kilka minut i nie wymaga kupowania nowego sprzętu.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Jak działa czujnik i dlaczego akurat ruch mu przeszkadza?

Zrozumienie mechanizmu tłumaczy niemal wszystkie objawy, więc warto poświęcić na to chwilę.

Zielone diody LED na spodzie koperty świecą przez skórę, a fotodetektor mierzy, ile światła wraca. Hemoglobina pochłania światło zielone silnie, więc gdy serce wypompuje porcję krwi i objętość naczyń pod czujnikiem chwilowo wzrośnie, wraca mniej światła. Powtarzalne wahania odbitego sygnału odpowiadają kolejnym uderzeniom serca. Algorytm szuka w tym sygnale rytmu i przelicza go na uderzenia na minutę.

Problem polega na tym, że sygnał użyteczny jest bardzo słaby w stosunku do zakłóceń. Każdy ruch, przy którym skóra przesuwa się względem czujnika, zmienia ilość odbitego światła znacznie mocniej niż samo pulsowanie krwi. To dlatego pomiar w spoczynku jest niemal bezbłędny, a przy sprincie albo podciąganiu na drążku potrafi się rozjechać.

Drugą trudnością jest lokalizacja. Nadgarstek to miejsce, w którym przepływ krwi jest najbardziej podatny na zmiany zależne od temperatury i pozycji ręki. Naczynia obwodowe kurczą się przy zimnie i przy dużym wysiłku, kiedy organizm kieruje krew do pracujących mięśni. Sygnał wtedy słabnie.

Trzecią jest sposób radzenia sobie z zakłóceniami. Producenci filtrują sygnał i uśredniają go w oknie czasowym, żeby wykres nie skakał. To poprawia wygląd danych, ale wprowadza opóźnienie i sprawia, że przy gwałtownej zmianie intensywności zegarek pokazuje wartość sprzed kilkudziesięciu sekund.

Skąd bierze się tętno „przyklejone” do rytmu biegu?

To najczęstszy i najbardziej charakterystyczny błąd, a jednocześnie ten, który najłatwiej rozpoznać po zakończonym treningu.

Podczas biegu ręka wykonuje ruch wahadłowy w rytmie kroków. Przy typowej kadencji 170–180 kroków na minutę ramię porusza się z częstotliwością 85–90 cykli na minutę, a razem z odbiciem od podłoża powstaje w sygnale optycznym wyraźny rytm o częstotliwości 170–180 na minutę. Jeśli sygnał tętna jest w danym momencie słaby, algorytm może uznać ten rytm ruchu za rytm serca i przyczepić się do niego.

Objaw wygląda tak: tętno na wykresie jest podejrzanie stabilne, oscyluje w wąskim zakresie i pokrywa się z wartością kadencji albo jej połową. Jeżeli zegarek zapisuje kadencję, wystarczy nałożyć oba wykresy na siebie. Zbieżność linii to dowód.

Sytuacja odwrotna też występuje. Przy bardzo intensywnym wysiłku, gdy naczynia obwodowe są zwężone, a ręka mocno pracuje, algorytm potrafi zgubić rytm i pokazywać wartość zaniżoną, czasem o kilkadziesiąt uderzeń. Bieg pod górę, na którym zegarek pokazuje 120, podczas gdy oddech wskazuje na 175, to typowy przypadek.

Trzeci wariant to zamrożenie odczytu. Zegarek pokazuje przez kilka minut niemal identyczną wartość, bo algorytm utrzymuje ostatni pewny pomiar zamiast przyznać się do braku sygnału. Rozpoznaje się to po nienaturalnie gładkim odcinku wykresu, bez żadnych wahań, których w prawdziwym tętnie zawsze trochę jest.

Objaw na wykresie Prawdopodobna przyczyna Co zrobić
Tętno równe kadencji lub jej połowie algorytm złapał rytm ruchu ręki dociągnąć pasek, przesunąć zegarek wyżej
Wartość dużo niższa niż odczucie wysiłku słaby sygnał, zwężone naczynia, zimno rozgrzewka, ogrzanie nadgarstka, rękaw na zegarku
Płaski odcinek bez wahań utrata sygnału, zegarek trzyma ostatni odczyt sprawdzić przyleganie i czystość czujnika
Opóźnienie 30–60 s przy interwałach uśrednianie sygnału przez algorytm pas piersiowy albo dłuższe odcinki
Skoki do wartości nierealnych artefakty ruchowe, luźny pasek stabilniejsze zapięcie, zmiana ręki
Brak odczytu w ogóle tatuaż, brud na czujniku, zbyt luźno zmiana miejsca noszenia, czyszczenie

Jak nosić zegarek, żeby czujnik miał szansę?

Kilka szczegółów ułożenia poprawia jakość sygnału bardziej niż jakakolwiek zmiana sprzętu, i warto zacząć właśnie od nich.

Pozycja na przedramieniu to rzecz pierwsza. Zegarek powinien siedzieć mniej więcej dwa palce, czyli 2–3 cm, powyżej wystającej kości nadgarstka. Noszony nisko, tuż przy dłoni, przy każdym zgięciu nadgarstka odrywa się od skóry i zmienia nacisk. Wyżej przedramię jest bardziej stabilne i mniej się deformuje, a tkanka pod czujnikiem jest bardziej jednorodna.

Zapięcie paska powinno być pewne, ale bez odcinania krążenia. Sprawdzian jest prosty: po zapięciu zegarek nie powinien przesuwać się po skórze przy energicznym potrząśnięciu ręką, a jednocześnie pod pasek powinien wejść palec bez wysiłku. Zbyt luźny pasek wpuszcza światło z zewnątrz i pozwala kopercie skakać. Zbyt ciasny ogranicza przepływ krwi w naczyniach, które czujnik ma obserwować, więc sygnał również cierpi.

Praktyczne rozwiązanie stosowane przez biegaczy: na czas treningu przesunąć zegarek o dwa centymetry wyżej i dociągnąć o jedną dziurkę, a po zakończeniu wrócić do wygodnego ustawienia. Zajmuje to dziesięć sekund.

Materiał paska ma znaczenie. Silikon i elastyczne opaski sportowe utrzymują stały docisk. Bransolety metalowe i paski skórzane zwykle są albo za luźne, albo pracują pod obciążeniem, więc do treningu nadają się słabo.

Ręka niedominująca daje zwykle spokojniejszy sygnał, bo wykonuje mniej gwałtownych ruchów. Jeśli odczyty są kapryśne, warto po prostu spróbować drugiej ręki i porównać.

Czystość czujnika bywa lekceważona. Zaschnięty pot, resztki kremu z filtrem, kurz i tłuszcz z rąk tworzą warstwę rozpraszającą światło. Przetarcie spodu koperty wilgotną ściereczką po każdym treningu rozwiązuje ten problem, a zarysowane szkiełko czujnika, częste po latach użytkowania, obniża jakość odczytu trwale.

Dlaczego zimą tętno na starcie jest zaniżone?

Zjawisko jest powtarzalne i ma jednoznaczne wyjaśnienie fizjologiczne, choć bywa mylone z awarią zegarka.

W niskiej temperaturze organizm ogranicza przepływ krwi w skórze i kończynach, żeby zmniejszyć utratę ciepła. Naczynia pod czujnikiem się zwężają, objętość krwi, której zmiany zegarek ma obserwować, spada, więc sygnał robi się słaby. Efekt jest najsilniejszy przez pierwsze 10–15 minut biegu, zanim organizm się rozgrzeje i przepływ obwodowy wróci do normy.

Objawem jest właśnie ten klasyczny wykres, na którym tętno przez pierwsze kilka minut leży nisko i płasko, a potem nagle skacze do wartości odpowiadającej wysiłkowi. Wielu biegaczy interpretuje to jako dowód świetnej formy na rozgrzewce, a to zwykle artefakt.

Sposoby, które działają: rozgrzewka wykonana w domu przed wyjściem, żeby wyjść już z rozszerzonymi naczyniami; rękaw kurtki albo opaska naciągnięta na zegarek, co zatrzymuje ciepło przy czujniku; przesunięcie zegarka wyżej, gdzie przedramię jest lepiej ukrwione i bardziej osłonięte odzieżą. Rękawiczki poprawiają sytuację pośrednio, bo ciepłe dłonie oznaczają lepszy przepływ w całym przedramieniu.

Latem występuje odwrotny problem, rzadziej opisywany. Przy dużym poceniu warstwa potu między skórą a czujnikiem działa jak warstwa rozpraszająca, a jednocześnie zmniejsza tarcie, więc zegarek zaczyna się ślizgać. Dociągnięcie paska w połowie treningu bywa jedynym rozwiązaniem.

Co jeszcze zaburza pomiar, a nie ma nic wspólnego z zegarkiem?

Kilka czynników leży po stronie użytkownika i żaden model, nawet najdroższy, ich nie obejdzie.

Tatuaż pod czujnikiem blokuje albo rozprasza światło. Ciemne, gęste barwniki są najbardziej problematyczne, a odczyt bywa wtedy niestabilny albo zerowy. Rozwiązanie jest jedno: przesunąć zegarek na fragment skóry bez tuszu albo na drugą rękę.

Owłosienie w miejscu przylegania czujnika tworzy szczelinę między szkiełkiem a skórą. Przy gęstym owłosieniu pomaga przesunięcie zegarka wyżej, gdzie skóra bywa gładsza.

Kremy, balsamy i filtry przeciwsłoneczne nałożone tuż przed treningiem zostawiają na szkiełku warstwę zmieniającą odbicie światła.

Karnacja wpływa na pomiar w mechanizmie fizycznym: melanina pochłania światło zielone, więc do fotodetektora wraca mniej sygnału. W spoczynku różnica jest zwykle nieistotna, ale przy intensywnym ruchu, gdy stosunek sygnału do szumu i tak jest niski, błąd rośnie. Producenci częściowo rekompensują to zwiększeniem mocy diod i większą ich liczbą.

Rodzaj wysiłku bywa jednak najważniejszy. Trening siłowy z mocnym chwytem sztangi albo hantli powoduje napięcie mięśni przedramienia bezpośrednio pod czujnikiem i jednocześnie ucisk naczyń. Odczyty przy martwym ciągu czy podciąganiu bywają całkowicie oderwane od rzeczywistości. Podobnie zachowują się sporty walki, wspinaczka, tenis, wioślarstwo i wszystko, co obciąża nadgarstek.

Jak sprawdzić, czy zegarek naprawdę się myli?

Zanim padnie decyzja o wymianie sprzętu, warto przeprowadzić kilka prostych testów.

Test spoczynkowy: usiąść spokojnie, odczekać dwie minuty, a następnie policzyć puls na tętnicy promieniowej albo szyjnej przez 30 sekund i pomnożyć przez dwa. Odczyt zegarka powinien się zgadzać w granicach kilku uderzeń. Rozbieżność w spoczynku wskazuje na problem sprzętowy albo na zaburzenia rytmu serca, o czym niżej.

Test wysiłkowy: przy stałym, umiarkowanym biegu zatrzymać się na 20 sekund i porównać odczyt zegarka z ręcznym liczeniem. Zgodność w spoczynku i rozbieżność w ruchu potwierdza artefakty ruchowe, a nie usterkę.

Test kadencji: przejrzeć wykres z treningu i porównać przebieg tętna z przebiegiem kadencji. Nakładające się linie to dowód blokady na rytm ruchu.

Test drugiej ręki: ten sam trening z zegarkiem na przeciwnym nadgarstku. Wyraźna poprawa oznacza, że problemem było ułożenie albo anatomia miejsca.

Warto też sprawdzić aktualizacje oprogramowania. Producenci poprawiają algorytmy pomiaru tętna regularnie i zdarza się, że aktualizacja zauważalnie zmienia jakość odczytów, w obie strony.

Kiedy sięgnąć po pas piersiowy albo opaskę na ramię?

W pewnym momencie optymalizacja sposobu noszenia przestaje wystarczać i trzeba zmienić metodę pomiaru.

Pas piersiowy mierzy sygnał elektryczny serca, czyli działa na tej samej zasadzie co elektrokardiografia, tylko z dwiema elektrodami. Nie zależy od przepływu krwi w skórze ani od ruchu ręki, więc jest dokładny również przy interwałach, treningu siłowym i sportach z pracą ramion. Reaguje natychmiast, bez opóźnienia typowego dla filtrowanego sygnału optycznego. Kosztuje zwykle 200–450 zł i łączy się z zegarkiem przez Bluetooth, a w części modeli także przez ANT+.

Jego wady: wymaga zwilżenia elektrod przed założeniem, przy suchej skórze na starcie potrafi pokazywać nonsensy przez pierwsze minuty, obciera przy długich wysiłkach i część osób go zwyczajnie nie znosi.

Opaska optyczna na ramię to rozwiązanie pośrednie i często niedoceniane. To ten sam pomiar optyczny, ale wykonywany na przedramieniu lub ramieniu, gdzie tkanka jest grubsza, mięśnie stabilniejsze, a ruch znacznie mniejszy niż na nadgarstku. Dokładność jest bliższa pasowi piersiowemu niż zegarkowi, a komfort noszenia znacznie wyższy niż pasa. Sprawdza się szczególnie u osób, które nie tolerują pasa oraz przy sportach z pracą nadgarstka.

Metoda pomiaru Dokładność w ruchu Komfort Kiedy wybrać
Czujnik w zegarku dobra przy stałym tempie, słaba przy interwałach najwyższy codzienny monitoring, spokojne biegi
Opaska optyczna na ramię wysoka wysoki trening siłowy, sporty z pracą rąk
Pas piersiowy najwyższa, reakcja natychmiastowa najniższy interwały, testy, precyzyjny trening w strefach

Zewnętrzny czujnik nie oznacza rezygnacji z zegarka. Sparowany przez Bluetooth przejmuje rolę źródła danych o tętnie, a zegarek nadal liczy dystans, tempo i zapisuje trening.

Kiedy dziwny odczyt nie jest błędem zegarka?

Ten wątek wymaga ostrożności, bo część rozbieżności ma przyczyny fizjologiczne, a niewielka część może mieć znaczenie zdrowotne.

Tętno rosnące mimo stałego tempa, zwłaszcza w upał i przy długim wysiłku, to zjawisko normalne, opisywane jako dryf sercowy. Wynika z odwodnienia i przenoszenia krwi do skóry w celu chłodzenia. Zegarek pokazuje wtedy prawdę.

Wyższe tętno niż zwykle przy tym samym wysiłku bywa efektem niewyspania, kofeiny, stresu, infekcji albo zmęczenia po poprzednim treningu. Jeśli wartości są stabilne i spójne, sprzęt raczej nie kłamie.

Maksymalne tętno wyliczane ze wzoru 220 minus wiek jest przybliżeniem o dużym rozrzucie indywidualnym, sięgającym kilkunastu uderzeń w obie strony. Strefy treningowe oparte na takim wzorze mogą być po prostu źle ustawione, przez co odczyt wygląda na nieprawdopodobny, choć jest poprawny. Wiarygodniejsze wartości daje test terenowy albo badanie wysiłkowe.

Osobna sytuacja: nieregularne, chaotyczne odczyty w spoczynku, powtarzające się przy prawidłowo założonym zegarku i potwierdzone ręcznym liczeniem pulsu, albo epizody bardzo wysokiego lub bardzo niskiego tętna bez związku z wysiłkiem. Smartwatch nie jest urządzeniem diagnostycznym i nie zastępuje badania, ale takie obserwacje warto omówić z lekarzem, zwłaszcza gdy towarzyszą im kołatania, zawroty głowy, duszność albo zasłabnięcia. Funkcja EKG dostępna w części zegarków rejestruje sygnał elektryczny w jednym odprowadzeniu i może pomóc lekarzowi, ale również nie jest badaniem diagnostycznym w rozumieniu medycznym.

Podsumowanie

Zacząć od trzech rzeczy, które nic nie kosztują i rozwiązują większość przypadków: przesunąć zegarek 2–3 cm powyżej kości nadgarstka, dociągnąć pasek tak, żeby koperta nie ruszała się przy potrząśnięciu ręką, i wyczyścić szkiełko czujnika.

Potem sprawdzić wykresy z ostatnich treningów pod kątem zbieżności linii tętna z kadencją. Jeśli się pokrywają, problemem jest blokada na rytm ruchu, a nie uszkodzony czujnik.

Zimą dodać rozgrzewkę przed wyjściem i rękaw naciągnięty na zegarek, bo zaniżone tętno na pierwszych kilometrach to niemal zawsze skutek zwężenia naczyń, a nie kondycji.

Jeśli trening polega głównie na interwałach, pracy ze sztangą, wspinaczce albo sportach walki, żadna optymalizacja noszenia nie wystarczy. Pomiar na nadgarstku ma w takich warunkach ograniczenie konstrukcyjne, a rozwiązaniem jest pas piersiowy albo opaska na ramię sparowana z zegarkiem.

I rzecz ostatnia: odczyt tętna to jeden ze wskaźników, a nie wyrocznia. Odczucie wysiłku, oddech i tempo mówią o intensywności treningu tyle samo, a bywa, że więcej niż liczba na ekranie.

Najczęściej zadawane pytania

Krótkie odpowiedzi na pytania, które najczęściej wracają przy problemach z pomiarem tętna na nadgarstku.

Dlaczego smartwatch pokazuje wysokie tętno zaraz po zakończeniu treningu?

Algorytm uśrednia sygnał w oknie czasowym, więc po nagłym zatrzymaniu wartość spada z opóźnieniem sięgającym kilkudziesięciu sekund. Do oceny tętna powysiłkowego lepiej użyć ręcznego liczenia pulsu albo pasa piersiowego.

Czy droższy zegarek mierzy tętno dokładniej?

Zwykle tak, bo ma więcej diod, lepszy fotodetektor i dopracowane algorytmy, ale przewaga dotyczy głównie warunków trudnych. W spoczynku i przy spokojnym marszu różnice między modelami są niewielkie.

Czy pas piersiowy działa z każdym zegarkiem?

Praktycznie każdy pas obsługuje Bluetooth, więc łączy się z większością zegarków sportowych i telefonów. Sprzęt Garmina i część modeli Wahoo korzysta też z ANT+, co pozwala na jednoczesne parowanie z kilkoma urządzeniami.

Dlaczego tętno w spoczynku różni się między zegarkiem a aplikacją zdrowotną?

Aplikacje liczą tętno spoczynkowe różnymi metodami: jedne biorą najniższą wartość z doby, inne średnią z okresu snu. Rozbieżność kilku uderzeń między źródłami jest normalna i nie oznacza błędu pomiaru.

Czy pomiar tętna działa pod wodą?

Podczas pływania woda przenika między czujnikiem a skórą i rozprasza światło, a ruch ramion jest intensywny, więc odczyty są mało wiarygodne. Lepiej sprawdzają się opaski optyczne noszone na ramieniu z zapisem danych w pamięci urządzenia.

Czy warto kalibrować strefy tętna zamiast korzystać z wzoru na tętno maksymalne?

Zdecydowanie, bo wzór oparty na wieku ma duży rozrzut indywidualny i u części osób myli się o kilkanaście uderzeń. Prosty test terenowy albo badanie wysiłkowe daje wartości realne, przez co strefy przestają być teoretyczne.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (2 votes)
Opinie o rankingach