Jak zrobić loki lokówką?

Artykuły

Trwały lok zależy od trzech rzeczy, które większość osób pomija: średnicy wałka dobranej do efektu, jakiego chcesz, kierunku nawijania oraz, co najważniejsze, ostudzenia loka przed rozczesaniem. Lokówka przebudowuje włos ciepłem, ale skręt utrwala się dopiero, gdy pasmo stygnie, więc kto rozczesuje jeszcze ciepłe loki, ten sam skazuje je na rozpadnięcie w godzinę. To wyjaśnia najczęstszą skargę, czyli „loki mi nie trzymają”. Poza tym efekt zależy od średnicy wałka, cienki daje drobne sprężynki, gruby luźne fale, oraz od kierunku skrętu, który decyduje, czy fryzura wygląda naturalnie, czy sztucznie równo. Dobra wiadomość jest taka, że gdy zrozumiesz te zależności, kręcenie przestaje być loterią, a staje się przewidywalne. Poniżej wyjaśniam, czym różnią się typy lokówek, jak dobrać średnicę i temperaturę, jak nawijać pasma krok po kroku i jak utrwalić loki, żeby zostały na cały dzień, a nie na godzinę.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Jak w ogóle powstaje lok i dlaczego to klucz do trwałości?

Zacznijmy od mechanizmu, bo z niego wynika najważniejsza zasada całej stylizacji, a jego niezrozumienie odpowiada za większość nieudanych loków. To nie samo owinięcie włosa na wałek tworzy trwały skręt.

Gdy owijasz pasmo wokół rozgrzanej lokówki, ciepło przenika do włosa i chwilowo rozluźnia wewnętrzne wiązania nadające mu kształt, a jednocześnie pasmo przyjmuje formę wałka. Kluczowe jest jednak to, co dzieje się potem: lok utrwala się dopiero, gdy stygnie. Podczas chłodzenia łuska włosa domyka się w nowym, skręconym ułożeniu i to ono „zapamiętuje” kształt. Dlatego trwałość loka nie rodzi się na gorącym wałku, lecz w chwili stygnięcia. To pozornie drobne rozróżnienie ma ogromne praktyczne konsekwencje, do których będę wracać przez cały poradnik.

Z tego mechanizmu płyną dwie żelazne zasady. Po pierwsze, zdjęty z lokówki lok trzeba ostudzić, zanim się go dotknie czy rozczesze, bo rozczesywanie ciepłego, jeszcze plastycznego skrętu niszczy go, zanim zdąży się utrwalić. Profesjonalny trik polega wręcz na tym, by świeżo zdjęty lok zwinąć i przypiąć spinką do stygnięcia, dzięki czemu utrwala się w idealnym kształcie. Po drugie, skoro to ciepło przebudowuje włos, każda nadmierna dawka, za wysoka temperatura, za długie trzymanie, uszkadza pasmo. Zrozumienie, że lok robi stygnięcie, a nie sam żar wałka, od razu podpowiada, jak kręcić skutecznie i bez niszczenia włosów.

Lokówka klasyczna czy stożkowa, czym się różnią?

Zanim zaczniesz kręcić, warto wiedzieć, jaki typ lokówki masz w dłoni, bo od tego zależy technika. Dwa podstawowe rodzaje różnią się kształtem wałka i sposobem trzymania pasma, co przekłada się na efekt.

Lokówka klasyczna, tradycyjna, ma wałek o stałej średnicy na całej długości oraz klips, czyli łapkę, która przytrzymuje końcówkę pasma. Dzięki równej średnicy daje loki jednolite, o podobnym skręcie od góry do dołu, a klips ułatwia pracę początkującym, bo nie trzeba trzymać włosów palcami. Wadą klipsa bywają zagniecenia w miejscu, gdzie ściska pasmo, jeśli zaciśnie się go zbyt mocno. Lokówka stożkowa, nazywana też różdżką, ma wałek zwężający się ku końcowi i nie ma klipsa, więc pasmo trzyma się palcami, zwykle w rękawicy termoochronnej. Zmienna średnica sprawia, że lok jest szerszy u nasady i węższy przy końcach, co daje bardziej naturalny, nieregularny efekt zbliżony do naturalnych fal. Jej końcówka jest zwykle chłodna, żeby dało się ją bezpiecznie trzymać.

Wybór między nimi to nie kwestia lepszego czy gorszego, lecz efektu i wygody. Jeśli zależy Ci na równych, jednolitych lokach i cenisz łatwość obsługi, klasyczna z klipsem będzie wygodniejsza, zwłaszcza na start. Jeśli marzysz o naturalnym, lekko nieregularnym skręcie i nie boisz się trzymać pasma palcami, stożkowa da bardziej modny, swobodny efekt. Istnieją też lokówki automatyczne, które same wciągają i nawijają pasmo, oraz multistylery z wymiennymi nasadkami o różnych średnicach, dające dużą wszechstronność. Niezależnie od typu, warto wybierać wałek z bezpieczną dla włosów powłoką ceramiczną, turmalinową lub tytanową, a nie goły metal, oraz z regulacją temperatury.

Jaką średnicę wałka i temperaturę dobrać?

To dwie zmienne, które najmocniej decydują o efekcie, a które w pośpiechu najczęściej ustawia się przypadkowo. Średnica rządzi rozmiarem loka, a temperatura jego trwałością i bezpieczeństwem włosa.

Zasada średnicy jest prosta i warto ją zapamiętać: im cieńszy wałek, tym drobniejszy, sprężystszy lok, im grubszy, tym luźniejsza, delikatniejsza fala. Cienka lokówka, o średnicy rzędu kilkunastu milimetrów, daje mocne sprężynki i loczki. Średnia, około 25 milimetrów, to uniwersalne, klasyczne loki. Gruba, 32 milimetry i więcej, tworzy luźne, powabne fale i hollywoodzki, miękki skręt. Do krótkich włosów lepsze są węższe wałki, do długich sprawdzą się i grubsze. Poniższe zestawienie porządkuje te zależności.

Średnica wałka Efekt Do jakich włosów
ok. 13–19 mm Drobne sprężynki, loczki Krótsze, do mocnego skrętu
ok. 25 mm Klasyczne, uniwersalne loki Większość długości
ok. 32 mm i więcej Luźne fale, miękki skręt Dłuższe, do naturalnego efektu

Temperaturę dobiera się do typu i kondycji włosa, według tej samej logiki co przy prostowaniu: możliwie najniższa, która daje efekt. Włosy cienkie, porowate, delikatne, zniszczone czy rozjaśniane kręci się na niższych ustawieniach, w okolicach 150 do 170 stopni, a początkującym też warto zacząć niżej, około 160 stopni, dla większej kontroli. Włosy normalne radzą sobie w średnim zakresie, a grube, mocne i oporne na stylizację zaczynają się kręcić dopiero przy wyższych temperaturach, nawet około 200 stopni. Nie ma sensu grzać wyżej, niż potrzeba, bo nadmiar ciepła przesusza włos, a jednocześnie zbyt niska temperatura dla grubego włosa sprawi, że lok się nie utrwali. Zawsze też, niezależnie od typu, przed kręceniem nakłada się kosmetyk termoochronny, o czym w następnej sekcji.

Jak przygotować włosy przed kręceniem?

Przygotowanie przesądza o trwałości i o zdrowiu włosów, a bywa lekceważone. Dobrze przygotowane pasma kręcą się łatwiej, w niższej temperaturze i trzymają lok dłużej.

Podstawą jest to, że włosy muszą być czyste, całkowicie suche i rozczesane. Suche, bo kręcenie mokrych czy wilgotnych pasm gorącą lokówką rozrywa je od środka parującą wodą, prowadząc do łamliwości, a i tak lok się nie utrwali. Rozczesane, bo kołtuny i splątania uniemożliwiają równe nawinięcie i ładny skręt. Warto wysuszyć włosy suszarką, najlepiej z jonizacją, która wygładza łuskę, a na koniec chłodnym nawiewem domykającym łuskę i poprawiającym gładkość. Bezwzględnym krokiem jest nałożenie przed stylizacją kosmetyku termoochronnego, sprayu, mgiełki czy serum, który tworzy barierę między rozgrzanym wałkiem a włosem i ogranicza uszkodzenia. To nie dodatek, lecz jedyna warstwa chroniąca włos.

Dla trwałości loków pomaga też odrobina produktu utrwalającego jeszcze przed kręceniem: lekka pianka nałożona na wilgotne włosy przed suszeniem daje im „chwytność” i sprawia, że skręt trzyma się lepiej. Na koniec przygotowania podziel włosy na sekcje, spinając wierzchnie partie i pracując najpierw od dołu. Podział to nie fanaberia: pozwala kręcić równe pasma, nie pomijać żadnego i uzyskać jednolity skręt na całej głowie. Przy rzadszych włosach wystarczy oddzielić dolną warstwę od górnej, przy gęstszych warto zrobić więcej sekcji. Zadbaj też o bezpieczne stanowisko: dobre oświetlenie, lustro, kontakt w pobliżu, najlepiej lokówka z obrotowym kablem, i rękawica termoochronna, bo o poparzenie palców przy gorącym wałku bardzo łatwo.

Jak nawijać pasma krok po kroku?

Teraz sedno, czyli sama technika nawijania, bo od niej zależy zarówno kształt loka, jak i jego naturalność. Kilka detali dzieli ładny skręt od sztywnej, sztucznej fryzury.

Zacznij od dołu, rozpinając najniższą warstwę i pracując ku górze. Wydziel pasmo, którego grubość dobierasz do efektu: cieńsze pasmo daje mocniejszy, sprężystszy lok, grubsze luźniejszą falę. Przy lokówce klasycznej z klipsem chwyć końcówkę pasma klipsem i nawijaj włosy ku nasadzie, nie zaciskając klipsa zbyt mocno, żeby nie zostawić zagniecenia. Przy lokówce stożkowej trzymaj pasmo palcami w rękawicy i nawijaj je od nasady ku końcówkom, zwykle zaczynając od grubszej części wałka. Kluczowe jest napięcie: nawijaj pasmo napięte i gładko rozłożone na wałku, bo luźne, niedbałe nawinięcie nie utworzy trwałego loka. Rozkładaj włosy równomiernie wzdłuż wałka, nie nakładając ich na siebie, żeby całe pasmo nagrzewało się jednakowo.

Trzymaj pasmo na wałku krótko, zwykle 5 do 10 sekund, i nie dłużej, bo dłuższe trzymanie przesusza włos, a nie poprawia loka. Dwie rzeczy sterują charakterem fryzury. Kierunek nawijania: kręcenie wszystkich pasm od twarzy daje uporządkowany, elegancki efekt, a zmienianie kierunku, raz od twarzy, raz do twarzy, co kilka pasm, daje naturalny, nieregularny skręt, który wygląda mniej „ułożony”. Orientacja lokówki: trzymanie jej pionowo daje bardziej spiralne, wąskie loki, a poziomo szersze, faliste. Warto też zostawić same końcówki lekko nienawinięte albo nawinąć luźniej, jeśli chcesz nowoczesnego efektu z prostszymi końcami. Powtarzaj to pasmo po paśmie, aż okręcisz całą głowę, kończąc na wierzchnich, najbardziej widocznych partiach.

Jak utrwalić loki, żeby trzymały się cały dzień?

To etap, który najczęściej przesądza o tym, czy loki przetrwają do wieczora, czy opadną po godzinie, a wynika wprost z mechanizmu opisanego na początku. Utrwalanie zaczyna się już w trakcie kręcenia.

Najważniejsza zasada brzmi: nie dotykaj i nie rozczesuj świeżo zdjętego loka, dopóki nie ostygnie. Ciepły lok jest jeszcze plastyczny i podatny, więc rozczesanie go w tym momencie rozprostowuje skręt, zanim zdąży się utrwalić. Daj lokom całkowicie ostygnąć, kilka minut, zanim je rozczeszesz, i to najlepiej palcami albo grzebieniem o szerokich zębach, delikatnie, żeby rozdzielić skręt, a nie go rozprostować. Profesjonalny sposób na maksymalną trwałość to przypinanie: świeżo zdjęte z wałka pasmo zwiń w luźny krążek przy głowie i przypnij spinką albo wsuwką, pozwól mu tak ostygnąć, a dopiero po ostudzeniu wszystkich loków rozepnij je i rozczesz palcami. Tak utrwalone loki trzymają się znacznie dłużej, bo stygną w idealnym kształcie.

Poza stygnięciem trwałość wspierają produkty i nawyki. Lekki lakier do włosów spryskany po ostudzeniu utrwala fryzurę, a spray teksturyzujący czy solny dodaje trwałości i plażowego charakteru luźnym falom. Warto pamiętać, że loki lepiej trzymają się na włosach z odrobiną „chwytności”, więc świeżo umyte, gładkie i śliskie włosy bywają trudniejsze do utrwalenia niż te dzień po myciu. Wrogiem trwałości jest wilgoć, bo woda przywraca włosom naturalny kształt, dlatego w wilgotny czy deszczowy dzień loki opadają szybciej. Na noc można spać z luźno upiętymi lokami na czubku głowy albo na jedwabnej poszewce, żeby ich nie zgnieść, a rano odświeżyć je odrobiną lakieru lub ponownym, krótkim podkręceniem pojedynczych pasm.

Jakich błędów unikać przy kręceniu lokówką?

Na koniec zbiorę pomyłki, które najczęściej psują efekt lub niszczą włosy. Każdej łatwo uniknąć, gdy się o niej wie, a razem odpowiadają za większość nieudanych stylizacji.

Najczęstszy i najbardziej brzemienny w skutkach błąd to rozczesywanie loków, zanim ostygną, przez co skręt rozpada się od razu. Drugi to ustawianie zbyt wysokiej temperatury niezależnie od typu włosa, co przesusza pasma bez poprawy efektu, oraz odwrotnie, zbyt niskiej dla grubego włosa, przy której lok się nie utrwala. Trzeci to zbyt długie trzymanie pasma na wałku, które przypala i przesusza włos, zamiast dawać mocniejszy lok, do czego wystarczy właściwa temperatura i kilka sekund. Czwarty to luźne, niedbałe nawinięcie pasma, które nie tworzy trwałego skrętu. Piąty to kręcenie mokrych lub wilgotnych włosów, prowadzące do łamliwości i braku efektu.

Do tego dochodzą błędy pomniejsze, ale częste. Nawijanie zbyt grubych pasm sprawia, że włos nie nagrzewa się równo, a lok wychodzi słaby i nierówny. Pomijanie kosmetyku termoochronnego oznacza kręcenie bez żadnej ochrony, co przy regularnej stylizacji szybko niszczy włosy. Kręcenie wszystkich pasm w tę samą stronę daje sztywny, sztuczny efekt, podczas gdy zmiana kierunku wygląda naturalniej. Zbyt mocne zaciskanie klipsa w lokówce klasycznej zostawia zagniecenia na paśmie. I wreszcie brak rękawicy oraz nieostrożność przy gorącym wałku kończą się poparzeniem palców, o które bardzo łatwo. Unikając tych pułapek, uzyskasz trwałe, ładne loki bez płacenia za nie kondycją włosów.

Podsumowanie:

Gdy zebrać wszystko razem, udane loki sprowadzają się do kilku zasad wynikających z tego, jak działa lokówka. Klucz leży w zrozumieniu, że lok utrwala stygnięcie, nie sam gorący wałek.

Zacznij od suchych, rozczesanych włosów z nałożoną termoochroną i, dla trwałości, odrobiną pianki. Dobierz średnicę wałka do efektu, cienki na sprężynki, gruby na fale, oraz temperaturę do typu włosa, możliwie najniższą, która działa. Nawijaj równe, napięte pasma, trzymając je krótko, i steruj efektem przez kierunek skrętu, zmienny dla naturalności, oraz orientację lokówki, pionowo dla spirali, poziomo dla fal. Najważniejsze przychodzi na końcu: daj lokom ostygnąć, najlepiej przypięte spinką, zanim je rozczeszesz palcami, i utrwal lekkim lakierem.

Największy sekret trwałych loków jest darmowy i wynika z fizyki włosa: cierpliwość przy stygnięciu daje więcej niż jakikolwiek kosmetyk. Kto pozwoli lokom ostygnąć w kształcie, ten cieszy się nimi cały dzień, kto rozczesze je ciepłe, straci je w godzinę. Przy odrobinie wprawy w doborze średnicy, temperatury i techniki nawijania kręcenie lokówką staje się szybkie, przewidywalne i bezpieczne dla włosów, a efekt bywa równie dobry jak po wyjściu z salonu.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie, konkretne odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy kręceniu włosów lokówką. Dotyczą szczegółów, które łatwo pominąć, a które realnie wpływają na wygląd i trwałość loków.

Dlaczego moje loki nie trzymają się i szybko opadają?

Najczęstsza przyczyna to rozczesywanie loków, zanim ostygną, bo skręt utrwala się dopiero podczas stygnięcia. Winne bywają też zbyt niska temperatura dla danego typu włosa, luźne nawinięcie pasma i wilgoć w powietrzu. Daj lokom całkowicie ostygnąć, najlepiej przypięte spinką, i utrwal je lekkim lakierem.

Jaka średnica lokówki daje jakie loki?

Im cieńszy wałek, tym drobniejszy i sprężystszy lok, im grubszy, tym luźniejsza fala. Cienka lokówka, około 13 do 19 milimetrów, tworzy sprężynki, średnia około 25 milimetrów klasyczne loki, a gruba 32 milimetry i więcej daje miękkie, powabne fale. Do krótszych włosów lepsze są węższe wałki.

W jakiej temperaturze kręcić włosy lokówką?

Zależy od typu włosa. Cienkie, porowate i zniszczone kręć w 150 do 170 stopni, normalne w średnim zakresie, a grube i oporne mogą wymagać nawet około 200 stopni. Zawsze zaczynaj od najniższej wartości, która daje efekt, i nie grzej wyżej, niż potrzeba, żeby nie przesuszyć włosów.

Czy lepsza jest lokówka klasyczna, czy stożkowa?

Zależy od efektu i wprawy. Klasyczna z klipsem daje równe, jednolite loki i jest łatwiejsza dla początkujących, bo nie trzeba trzymać pasma palcami. Stożkowa, bez klipsa, tworzy bardziej naturalny, nieregularny skręt szerszy u nasady i węższy przy końcach, ale wymaga rękawicy i nieco wprawy.

Jak długo trzymać pasmo na lokówce?

Zwykle od 5 do 10 sekund, nie dłużej. Dłuższe trzymanie nie daje mocniejszego loka, tylko przesusza i uszkadza włos. Jeśli lok się nie utrwala mimo krótkiego trzymania, przyczyną jest raczej za niska temperatura dla twojego typu włosa albo za grube pasmo, a nie za krótki czas.

Jak sprawić, żeby loki wyglądały naturalnie, a nie sztucznie?

Kręć pasma w różnych kierunkach, raz od twarzy, raz do twarzy, zamiast wszystkich w tę samą stronę, i różnicuj grubość pasm. Pomaga też lokówka stożkowa dająca nieregularny skręt oraz zostawienie końcówek lekko prostszych. Po ostygnięciu rozczesz loki palcami, nie grzebieniem, i przełam je sprayem teksturyzującym.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (1 vote)
Opinie o rankingach