Jak zresetować mapę w robocie sprzątającym?

Artykuły

Mapa w robocie sprzątającym psuje się rzadko, ale kiedy już się zepsuje, robi to spektakularnie. Sprzęt nagle „widzi” ścianę w środku salonu, obraca cały rzut mieszkania o dziewięćdziesiąt stopni, dokleja do kuchni pomieszczenie, którego nie ma, albo po każdym cyklu rysuje wszystko od nowa i zapomina o strefach zakazanych. Odruch jest jeden: skasować i zbudować od zera. Tylko że reset mapy to operacja nieodwracalna, która zabiera ze sobą znacznie więcej niż sam obrys ścian. Znikają nazwy pokoi, wirtualne ściany, ustawienia dywanów, kolejność sprzątania i, w większości aplikacji, harmonogramy przypisane do konkretnych stref. Zanim więc sięgniesz po kasowanie, warto wiedzieć, czy problem faktycznie leży w mapie, jak wygląda ścieżka w Twojej aplikacji i jak zbudować nową mapę tak, żeby nie powtórzyć tego samego za dwa tygodnie.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Kiedy reset mapy faktycznie rozwiązuje problem?

Reset to narzędzie do jednej konkretnej klasy usterek: takich, w których dane zapisane w pamięci robota przestały odpowiadać rzeczywistości. Wszystko inne, co wygląda podobnie, ma inne przyczyny i po skasowaniu mapy wróci.

Sytuacje, w których kasowanie ma sens, dają się rozpoznać po charakterystycznych objawach. Pierwszy to mapa nałożona sama na siebie, czyli obraz, na którym ściany się dublują, a pokoje wyglądają jak podwójna ekspozycja. Dzieje się tak, gdy robot podczas jednego przejazdu stracił lokalizację i zaczął dorysowywać nowy fragment w złym miejscu. Drugi objaw to trwałe przesunięcie kątowe: cały rzut mieszkania jest obrócony względem stacji dokującej, a robot mimo poprawnego sprzątania wraca do bazy „bokiem” i uderza w jej brzeg. Trzeci to duchy, czyli pomieszczenia, których fizycznie nie ma, powstałe najczęściej z odbicia lasera w lustrze, przeszklonych drzwiach albo szybie meblościanki.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy robot pomija pokój, do którego drzwi były zamknięte przy pierwszym mapowaniu. Tu mapa jest technicznie poprawna, po prostu niekompletna, a większość aplikacji pozwala ją uzupełnić bez kasowania. Robot wypuszczony przy otwartych drzwiach dorysuje brakującą przestrzeń i zapisze ją jako nowy segment. Podobnie z sytuacją, w której sprzęt gubi się przy jednym konkretnym meblu albo wjeżdża pod kanapę i tam zostaje. To problem nawigacji i geometrii przeszkód, nie zapisanej mapy.

Najczęstszy fałszywy alarm dotyczy przypadku, w którym mapa znika po każdym sprzątaniu. Użytkownik kasuje ją, buduje na nowo, a nazajutrz historia się powtarza. Powód niemal zawsze leży poza mapą: robot nie zakończył przejazdu powrotem na stację, ktoś przeniósł go ręcznie w trakcie pracy albo w ustawieniach wyłączony jest tryb zapisu mapy. Reset takiego problemu nie tknie.

Co dokładnie znika razem z mapą?

To pytanie decyduje o tym, czy warto się w ogóle w reset bawić, bo odbudowa niektórych elementów zajmuje więcej czasu niż samo mapowanie. Sam przejazd rozpoznawczy w mieszkaniu sześćdziesięciometrowym to kilkanaście do dwudziestu minut. Odtworzenie pełnej konfiguracji potrafi zabrać godzinę, jeśli miałeś rozbudowane strefy i harmonogramy.

Kasowanie mapy usuwa geometrię pomieszczeń wraz z podziałem na segmenty. Znikają nadane przez Ciebie nazwy („Sypialnia”, „Gabinet”), a wraz z nimi wszystkie polecenia głosowe odwołujące się do tych nazw przestają działać, dopóki nie nazwiesz pokoi ponownie dokładnie tak samo. Znikają wirtualne ściany i strefy zakazane, w tym te najbardziej pracochłonne, czyli obrysy misek zwierząt, stojaków na rowery, kabli za biurkiem czy podstaw wentylatorów. Znikają obszary oznaczone jako dywan oraz indywidualne ustawienia mocy ssania i przepływu wody per pomieszczenie. W robotach z podnoszoną szczotką albo podnoszonym mopem znikają strefy, w których urządzenie miało automatycznie unosić moduł mopujący.

Osobna sprawa to harmonogramy. Tu zachowanie zależy od producenta i bywa mylące. Jeśli harmonogram był ustawiony na całe mieszkanie, zwykle przetrwa. Jeśli odnosił się do konkretnych stref albo pokoi, w większości aplikacji zostanie skasowany razem z mapą, bo stracił punkt odniesienia. Producenci komunikują to różnie: część wyświetla ostrzeżenie przed potwierdzeniem, część kasuje po cichu i użytkownik orientuje się dopiero wtedy, gdy robot nie wyjechał w poniedziałek rano.

Element konfiguracji Restart (soft reset) Reset mapy Reset fabryczny
Geometria mapy i podział na pokoje zachowana usunięta usunięta
Nazwy pomieszczeń zachowane usunięte usunięte
Strefy zakazane i wirtualne ściany zachowane usunięte usunięte
Oznaczenia dywanów, ustawienia per pokój zachowane usunięte usunięte
Harmonogramy przypisane do stref zachowane zwykle usunięte usunięte
Harmonogram całego mieszkania zachowany zwykle zachowany usunięty
Połączenie z Wi-Fi i konto zachowane zachowane usunięte
Historia sprzątania i statystyki zachowane zwykle zachowane usunięte
Liczniki zużycia szczotek i filtrów zachowane zachowane wyzerowane

Tabela pokazuje rzecz, którą łatwo przeoczyć: reset fabryczny i reset mapy to dwie różne operacje o różnym zasięgu. Reset fabryczny wyrzuca robota z aplikacji, zrywa powiązanie z kontem i wymaga przejścia całej procedury parowania od nowa, łącznie z podaniem hasła do sieci. Do naprawy przekłamanej mapy jest to narzędzie stanowczo za grube.

Jak zresetować mapę w poszczególnych aplikacjach?

Ścieżki różnią się między markami, a czasem nawet między modelami tej samej marki, bo producenci przebudowują interfejsy przy okazji dużych aktualizacji. Poniższe kroki odpowiadają wersjom aplikacji dostępnym we wrześniu 2026 roku, ale jeśli u Ciebie nazwy pozycji brzmią minimalnie inaczej, logika pozostaje ta sama: szukasz sekcji zarządzania mapami, nie ustawień robota.

W aplikacji Xiaomi Home wchodzisz na kartę urządzenia, klikasz ikonę trzech kropek w prawym górnym rogu, a następnie wybierasz zarządzanie mapami lub listę map, zależnie od modelu. W nowszych seriach znajdziesz tam bezpośrednio pozycję resetu mapy, w starszych trzeba wejść na konkretną mapę z listy i użyć ikony kosza. Producent zaznacza wprost, że po zresetowaniu mapy skasowane zostaną również powiązane z nią zaplanowane sprzątania.

W aplikacji Roborock zarządzanie mapami kryje się pod ikoną ustawień na ekranie sprzątania. Przy jednej zapisanej mapie interfejs oferuje reset bieżącej mapy, przy kilku wchodzisz w listę i kasujesz wybraną pozycję. Roborock ma dodatkowo funkcję kopii zapasowej mapy, o której warto wiedzieć wcześniej niż później, bo kopia daje się przywrócić tylko do mapy, która nadal istnieje w aplikacji. Skasowanie mapy razem z jej kopią to sytuacja bez odwrotu.

W aplikacji Ecovacs Home wchodzisz w ustawienia robota, dalej w zarządzanie mapami, wybierasz piętro i kasujesz. Ecovacs stosuje osobne przełączniki dla map wielopoziomowych i przy jednej zapisanej mapie kasowanie bywa zablokowane, dopóki nie włączysz obsługi wielu map.

Aplikacja Dreamehome trzyma zarządzanie mapami w menu bocznym karty urządzenia, z osobnymi pozycjami dla mapy bieżącej i dla listy zapisanych map. Podobną konstrukcję ma Mova oraz kilka marek korzystających z tej samej platformy programistycznej.

W ekosystemie iRobot sprawa wygląda inaczej, bo mapy Imprint Smart Maps są przypisane do konta w chmurze, a nie tylko do urządzenia. Kasowanie odbywa się w ustawieniach mapy w aplikacji iRobot Home, w sekcji poświęconej mapom inteligentnym. Warto pamiętać, że przytrzymanie przycisku Clean na obudowie nie jest resetem mapy, tylko resetem urządzenia, i w zależności od serii kończy się wylogowaniem robota z konta.

Eufy w serii X wymaga włączenia zapisu wielu map, zanim pozwoli skasować mapę bieżącą, jeśli jest ona jedyną zapisaną. Producent zastrzega przy tym, że reset nie zawsze usuwa wszystkie szczegóły mapy, co bywa widoczne po odbudowie w postaci powracających artefaktów.

Marka / aplikacja Gdzie szukać funkcji Uwaga praktyczna
Xiaomi Home trzy kropki > lista map lub zarządzanie mapami kasuje harmonogramy powiązane z mapą
Roborock ikona ustawień na ekranie sprzątania > zarządzanie mapami kopia zapasowa działa tylko dla istniejącej mapy
Ecovacs Home ustawienia > zarządzanie mapami > wybór piętra przy jednej mapie może wymagać trybu wielu map
Dreamehome / Mova menu karty urządzenia > mapa bieżąca lub lista map osobne pozycje dla mapy bieżącej i zapisanych
iRobot Home ustawienia > Smart Maps mapy powiązane z kontem, nie tylko z robotem
Eufy Clean zarządzanie mapami > zapis wielu map reset może nie usunąć wszystkich szczegółów
Tefal / Rowenta zakładka mapy > usuń mapę część modeli nie zapisuje mapy między cyklami

Czym różni się reset mapy od restartu i przywrócenia ustawień fabrycznych?

Trzy operacje o podobnych nazwach robią trzy zupełnie różne rzeczy, a mylenie ich jest najczęstszym powodem, dla którego ktoś traci konfigurację, choć chciał tylko odwiesić zablokowanego robota.

Restart, nazywany też resetem miękkim, to odpowiednik ponownego uruchomienia telefonu. Wyłącza i włącza oprogramowanie, nie ruszając żadnych danych. Robi się go przytrzymaniem przycisku zasilania przez kilkanaście sekund albo zdjęciem robota ze stacji i wyłączeniem włącznikiem pod klapą, jeśli model taki posiada. To pierwsza rzecz, po którą warto sięgnąć, gdy robot nie reaguje na polecenia z aplikacji, zawiesza się w połowie cyklu albo wyświetla błąd bez konkretnej przyczyny sprzętowej. Mapa, harmonogramy i powiązanie z kontem pozostają nietknięte.

Reset mapy dotyczy wyłącznie danych nawigacyjnych. Robot zostaje w aplikacji, dalej widzi sieć, dalej wie, ile godzin przepracowała szczotka boczna. Zapomina tylko, jak wygląda mieszkanie.

Reset fabryczny cofa urządzenie do stanu z pudełka. Wymaga ponownego parowania, ponownego podania hasła Wi-Fi i odbudowy całej konfiguracji. Ma sens przy sprzedaży sprzętu, przy przekazaniu go innej osobie, przy uporczywych problemach z połączeniem, których nie da się rozwiązać samym resetem Wi-Fi, oraz wtedy, gdy oprogramowanie zachowuje się niestabilnie po nieudanej aktualizacji. Do naprawy mapy praktycznie nigdy.

Niektóre modele mają jeszcze czwartą operację, czyli osobny reset Wi-Fi, który zrywa tylko połączenie z siecią, zachowując mapy i ustawienia. Przydaje się po zmianie routera albo hasła i jest znacznie mniej inwazyjny niż reset fabryczny, po który wiele osób sięga odruchowo w tej samej sytuacji.

Jak zbudować mapę, która się nie posypie?

Nowa mapa jest tyle warta, ile warunki, w jakich powstała. Robot buduje ją w konkretnym przejeździe i to, co wtedy zobaczy, zostaje z nim na miesiące. Kilka rzeczy wpływa na jakość efektu bardziej niż cokolwiek innego.

Zacznij od otwarcia wszystkich drzwi, które w normalnym użytkowaniu bywają otwarte, łącznie z drzwiami do łazienki i pomieszczenia gospodarczego. Segment, którego robot nie zobaczy przy pierwszym przejeździe, nie pojawi się na mapie, a późniejsze dorysowywanie bywa źródłem przesunięć. Jeśli do jakiegoś pokoju nie chcesz go wpuszczać, lepiej wpuścić go teraz, a potem zablokować strefą zakazaną. Mapa będzie kompletna, a robot będzie miał więcej punktów odniesienia do lokalizacji.

Drugą rzeczą jest start ze stacji i powrót na stację o własnych siłach. Większość systemów zapisuje mapę trwale dopiero w momencie poprawnego zadokowania, a nie w trakcie sprzątania. Przerwany cykl, robot podniesiony i przestawiony ręcznie, rozładowana bateria na środku pokoju: każda z tych sytuacji kończy się mapą niezapisaną albo zapisaną częściowo. Jeśli mieszkanie jest duże, a robot ma słabszą baterię, nie przerywaj procesu, tylko pozwól mu doładować się i dokończyć.

Warto też przygotować podłogę. Kable, sznurówki, skarpetki i luźne dywaniki potrafią zatrzymać przejazd rozpoznawczy w połowie. Krzesła najlepiej wsunąć pod stół albo, jeśli używasz robota z nogami krzeseł jako stałym elementem otoczenia, zostawić dokładnie tak, jak stoją na co dzień. Ta druga opcja daje bardziej realistyczną mapę, ale nieco gorszy obrys pomieszczenia.

Osobna kwestia dotyczy oświetlenia i tego, jakiego typu nawigację ma Twój robot. Modele z laserowym skanerem obrotowym mapują tak samo w dzień i w nocy, bo mierzą czas powrotu wiązki, a nie jasność. Modele nawigujące kamerą, w tym roboty korzystające z vSLAM, potrzebują światła. Mapowanie po zmroku przy zaciągniętych zasłonach kończy się u nich mapą pełną dziur albo całkowitą utratą lokalizacji. Jeśli sprzęt ma czujnik ToF albo kamerę wspomagającą rozpoznawanie przeszkód, zadbaj o czystość jej okienka, bo warstwa kurzu potrafi zmienić sposób interpretacji przedmiotów na podłodze.

Ostatni element to lustra i szkło. Wiązka lasera odbita od dużego lustra ustawionego przy podłodze albo od przeszklonych drzwi tarasowych tworzy na mapie pomieszczenie widmo, czasem zajmujące kilka metrów kwadratowych „za” ścianą. Jeśli po odbudowie mapy artefakt wraca w tym samym miejscu, to nie wina pamięci robota, tylko geometrii pomieszczenia. Rozwiązaniem jest strefa zakazana ustawiona tuż przed taflą albo zasłonięcie jej podczas mapowania.

Dlaczego robot gubi mapę po każdym sprzątaniu?

To jedna z najbardziej irytujących usterek, bo wygląda na poważną awarię, a w większości przypadków wynika z ustawienia albo z drobiazgu w otoczeniu stacji.

Pierwsza rzecz do sprawdzenia to tryb zapisu mapy. W części robotów, zwłaszcza tańszych i tych z prostszą nawigacją żyroskopową, funkcja trwałego zapisu jest domyślnie wyłączona i sprzęt traktuje każdy przejazd jako osobne zadanie. Włączenie odpowiedniej opcji w ustawieniach rozwiązuje problem od ręki.

Druga to pozycja stacji dokującej. Robot lokalizuje się względem bazy i jeśli stacja regularnie się przesuwa, choćby o kilkanaście centymetrów przy odkurzaniu, sprzęt nie potrafi dopasować się do zapisanej mapy i buduje nową. Ta sama sytuacja występuje, gdy baza stoi w miejscu ubogim w cechy charakterystyczne, na przykład na środku długiej, pustej ściany w korytarzu. Robot nie ma się do czego „przyczepić” i częściej gubi lokalizację. Kilkadziesiąt centymetrów wolnej przestrzeni z obu stron bazy i minimum metr przed nią to warunek, który producenci powtarzają w instrukcjach, a użytkownicy ignorują.

Trzecia przyczyna to przenoszenie robota ręcznie. Sprzęt uniesiony i postawiony w innym pokoju traci ciągłość odniesienia. Lepsze modele potrafią się odnaleźć po kilkunastu sekundach skanowania, ale jeśli robisz to regularnie i za każdym razem stawiasz go w innym miejscu, mapa będzie się sypać. Uruchamianie sprzątania zawsze ze stacji rozwiązuje ten problem niemal w całości.

Czwarta, rzadsza, to błąd oprogramowania po aktualizacji. Zdarza się, że nowa wersja firmware’u zmienia sposób zapisu danych i stare mapy przestają być poprawnie odczytywane. Tu akurat reset jest właściwą odpowiedzią, ale dopiero po sprawdzeniu, czy producent nie wydał kolejnej poprawki.

Kiedy lepiej edytować mapę zamiast ją kasować?

Reset jest wygodny, bo jest jednym kliknięciem, ale w kilku sytuacjach to strzelanie z armaty do wróbla. Nowsze aplikacje mają narzędzia, które naprawiają konkretne wady bez utraty konfiguracji.

Jeśli robot połączył w jedno kuchnię i salon albo rozbił jeden pokój na dwa segmenty, użyj funkcji dzielenia i łączenia pomieszczeń. Ustawiasz linię podziału ręcznie i zapisujesz. Efekt jest natychmiastowy, a wszystkie strefy zakazane zostają.

Jeśli mapa jest przekrzywiona względem ekranu, część aplikacji pozwala ją obrócić bez ingerencji w dane. To zmiana czysto wizualna, ale w praktyce mocno ułatwia korzystanie, bo mapa zaczyna odpowiadać temu, jak widzisz mieszkanie w głowie.

Jeśli w mapie brakuje pomieszczenia, wypuść robota przy otwartych drzwiach na pełne sprzątanie. W większości systemów dorysuje brakujący segment do istniejącej mapy. Warunkiem jest poprawne zakończenie cyklu na stacji.

Jeśli chcesz przetestować zmianę układu mieszkania, zanim skasujesz obecną mapę, zrób kopię zapasową, o ile Twoja aplikacja ją oferuje. Kopia zajmuje chwilę, a bywa jedyną drogą powrotu po nieudanym eksperymencie. Ma to jednak ograniczenie: przywrócenie kopii zwykle wymaga, żeby mapa źródłowa nadal istniała w aplikacji, więc kopia nie chroni przed skasowaniem samej mapy.

Osobny przypadek to remont i wymiana podłóg. Tu edycja nie ma sensu, bo zmienia się geometria i typ nawierzchni. Reset jest właściwą decyzją, ale zrób go dopiero po ustawieniu wszystkich mebli na docelowych miejscach. Mapa zbudowana w połowie przeprowadzki będzie do wyrzucenia.

Jak reset działa przy kilku piętrach i wielu mapach?

Roboty obsługujące mapy wielopoziomowe traktują każde piętro jako osobny zapis, zwykle od dwóch do czterech, w topowych modelach do pięciu. Ma to konsekwencję, o której łatwo zapomnieć: reset dotyczy pojedynczej mapy, a nie całej pamięci urządzenia. Kasując mapę parteru, nie tracisz mapy poddasza.

Problem pojawia się w drugą stronę. Jeśli piętra są do siebie podobne, na przykład dwa identyczne mieszkania w bliźniaku albo powtarzalny układ kondygnacji, robot bywa niepewny, którą mapę wczytać. Objawia się to sprzątaniem parteru według mapy piętra, czyli chaotyczną trasą i strefami zakazanymi w losowych miejscach. Reset jednej z map bywa tu obejściem, ale trwalszym rozwiązaniem jest ręczny wybór mapy przed uruchomieniem sprzątania, o ile aplikacja na to pozwala, oraz zróżnicowanie punktu startowego na każdej kondygnacji.

Przy tworzeniu drugiej i kolejnych map warto pamiętać, że stacji nie trzeba przenosić. Wystarczy przenieść samego robota, uruchomić sprzątanie i pozwolić mu wrócić do miejsca startu. Producenci rozwiązali to podobnie w większości ekosystemów, choć w części modeli konieczne jest wcześniejsze włączenie obsługi wielu map w ustawieniach, bo domyślnie bywa ona wyłączona.

Zapisanie mapy piętra, na którym nie ma stacji ładującej, ma jedno ograniczenie praktyczne: robot skończy pracę z rozładowaną baterią i zatrzyma się tam, gdzie skończył. Jeśli piętro jest duże, cykl trzeba podzielić albo pogodzić się z tym, że sprzęt trzeba znieść na dół ręcznie. To akurat nie jest wada mapy, tylko fizyki, ale w opisach funkcji wielopoziomowych rzadko wybrzmiewa.

Czego nie zrobi za Ciebie reset mapy?

Warto nazwać rzeczy, na które kasowanie mapy nie ma wpływu, bo oszczędza to sporo straconego czasu.

Reset nie poprawi jakości omijania przeszkód. Jeśli robot regularnie wjeżdża w kabel od ładowarki albo wciąga sznurek od rolety, to kwestia czujników i algorytmu rozpoznawania obiektów, a nie zapisanej geometrii. Pomaga tu strefa zakazana albo, prozaicznie, uprzątnięcie podłogi.

Reset nie naprawi problemów z dokowaniem wynikających z ustawienia stacji. Baza wciśnięta w kąt, za nogą stołu albo na dywanie będzie sprawiać kłopoty na każdej mapie.

Reset nie rozwiąże słabego sygnału Wi-Fi. Roboty korzystają w większości z pasma 2,4 GHz i w mieszkaniach z grubymi ścianami potrafią tracić połączenie w skrajnych pokojach. Objawia się to zawieszaniem podglądu mapy w aplikacji, co bywa mylone z uszkodzeniem samej mapy.

Reset nie usunie też mechanicznych przyczyn dziwnego zachowania. Zabrudzony czujnik krawędzi, włos owinięty wokół osi koła, zapchany czujnik ToF: to wszystko daje objawy przypominające błędy nawigacji. Zanim skasujesz mapę, poświęć pięć minut na przetarcie czujników suchą ściereczką i sprawdzenie kół. To banalne, ale w praktyce rozwiązuje sporą część zgłoszeń.

Podsumowanie

Kasowanie mapy warto traktować jako narzędzie precyzyjne, nie jako uniwersalną odpowiedź na każde dziwne zachowanie robota. Sprawdza się przy mapach nałożonych, przekrzywionych, zawierających pomieszczenia widma oraz po remoncie i zmianie układu mieszkania. W pozostałych przypadkach częściej pomaga restart, poprawienie ustawienia stacji, edycja segmentów albo zwykłe przetarcie czujników.

Jeśli zdecydujesz się na reset, zrób go świadomie: sprawdź wcześniej, czy Twoja aplikacja oferuje kopię zapasową mapy, spisz nazwy pokoi i zrób zrzut ekranu z rozmieszczeniem stref zakazanych. Odtworzenie ich z pamięci po dwóch dniach bywa zaskakująco trudne. Samo mapowanie zaplanuj na moment, gdy w domu jest spokojnie, drzwi da się pootwierać, a podłoga jest uprzątnięta. Kilkanaście minut przygotowania daje mapę, która wytrzyma miesiące, zamiast takiej, którą za tydzień znów trzeba będzie kasować.

I jeszcze jedno: jeśli mapa gubi się cyklicznie mimo poprawnie przeprowadzonego resetu, przyczyna prawie na pewno leży poza mapą. Wtedy zamiast powtarzać tę samą operację, warto przyjrzeć się otoczeniu stacji, wersji oprogramowania i temu, czy robot faktycznie kończy każdy cykl na bazie.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej zebrane krótkie odpowiedzi na pytania, które wracają najczęściej przy kasowaniu i odbudowie mapy. Każda z nich dotyczy szczegółu, który potrafi zaważyć na tym, czy operacja się powiedzie.

Czy po resecie mapy robot musi sprzątać całe mieszkanie, żeby ją zapisać?

Tak, w praktyce potrzebuje pełnego przejazdu zakończonego powrotem na stację. Część modeli oferuje osobny tryb szybkiego mapowania bez sprzątania, który trwa krócej, bo robot jedzie po obrysie i głównych osiach pomieszczeń. Jeśli Twój sprzęt takiej funkcji nie ma, przerwany cykl zwykle nie zapisze mapy trwale.

Ile map może zapisać robot sprzątający?

Najczęściej od dwóch do czterech, w wybranych modelach premium do pięciu. Limit dotyczy map zapisanych jednocześnie, a nie liczby pięter w domu, więc w budynku pięciokondygnacyjnym trzeba będzie mapy podmieniać ręcznie. Dokładną wartość znajdziesz w specyfikacji konkretnego modelu.

Czy da się odzyskać skasowaną mapę?

W większości ekosystemów nie. Kopia zapasowa, jeśli aplikacja ją oferuje, pozwala wrócić do wcześniejszej wersji mapy, ale zwykle wymaga, żeby mapa nadal istniała na liście. Po pełnym skasowaniu pozostaje zbudowanie nowej.

Czy reset mapy kasuje historię sprzątania i statystyki?

Zwykle nie, historia i liczniki zużycia materiałów eksploatacyjnych są przechowywane osobno. Kasuje je dopiero przywrócenie ustawień fabrycznych. Jeśli zależy Ci na statystykach przed sprzedażą sprzętu, warto o tym pamiętać w odwrotną stronę.

Dlaczego po odbudowie mapy robot znowu widzi pokój, którego nie ma?

Najczęściej to odbicie wiązki lasera w lustrze, szybie albo błyszczącym froncie mebla. Powtarza się w tym samym miejscu, bo przyczyna jest fizyczna, a nie programowa. Rozwiązaniem jest strefa zakazana ustawiona bezpośrednio przed powierzchnią odbijającą.

Czy trzeba resetować mapę po przestawieniu mebli?

Przy przesunięciu kanapy czy stołu nie ma takiej potrzeby, bo robot zaktualizuje przeszkody podczas kolejnego przejazdu. Reset ma sens dopiero przy zmianie układu ścian, wymianie drzwi na przesuwne, dobudowaniu zabudowy albo po remoncie zmieniającym geometrię pomieszczeń.

Czy mapa działa, gdy robot jest offline?

Zależy od modelu. Roboty przechowujące mapę w pamięci urządzenia poradzą sobie bez internetu i wykonają zaplanowane sprzątanie, choć bez podglądu w aplikacji. Systemy trzymające mapy głównie w chmurze, w tym część rozwiązań iRobot, przy braku połączenia tracą dostęp do sprzątania pokojami i wracają do trybu podstawowego.

Czy zmiana telefonu wymaga resetu mapy?

Nie. Mapa jest przypisana do robota i konta, a nie do urządzenia mobilnego. Po zalogowaniu się na to samo konto na nowym telefonie mapy, strefy i harmonogramy pojawią się bez zmian.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (2 votes)
Opinie o rankingach