Jak wyczyścić kostkarkę w lodówce?

Artykuły

Lód z kostkarki wygląda niewinnie, bo to przecież tylko zamrożona woda. Problem w tym, że woda krąży w tym urządzeniu tygodniami: siedzi w wężykach, zbiera się w formie, kapie do pojemnika, w którym potem leży całymi dniami w wilgotnym cieple otwieranej co chwilę zamrażarki. Wystarczy kilka tygodni, żeby na ściankach formy pojawił się cienki, śliski nalot, a w rogu pojemnika, tuż przy klapce zsypu, coś, co przy bliższym spojrzeniu okazuje się szarawym osadem. Nie zawsze widać go od razu. Częściej pierwsze, co zwraca uwagę, to lód, który przestał być przejrzysty, albo mrożona woda w szklance, która nagle pachnie lodówką. Wtedy zwykle jest już najwyższy czas na czyszczenie. Ten poradnik pokazuje, jak zrobić to dokładnie i bez ryzyka, że przy okazji uszkodzisz elektrozawór albo formę.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Dlaczego kostkarka w lodówce brudzi się szybciej, niż myślisz?

Panuje przekonanie, że skoro kostkarka pracuje na czystej wodzie i nie ma kontaktu z jedzeniem, to jest samoczyszczająca. To nieprawda, i to z dwóch konkretnych powodów.

Pierwszy to kamień. Woda z kranu, nawet miękka, zawiera rozpuszczone sole wapnia i magnezu. Za każdym razem, gdy w formie zamarza kostka, część tych minerałów zostaje na ściankach, bo lód wypycha je z siebie w trakcie krystalizacji. Po kilkuset cyklach robi się z tego biały, szorstki nalot, który nie tylko psuje wygląd lodu, ale realnie spowalnia jego wypadanie z formy. W twardej wodzie, a taką mamy w większości polskich miast, proces idzie znacznie szybciej.

Drugi, mniej oczywisty, to biofilm. To cienka warstwa śluzu, którą tworzą bakterie i mikroorganizmy naturalnie obecne nawet w wodzie pitnej. Woda pobierana do kostkarki z wodociągów o jakości wody spożywczej może zawierać dopuszczalne przepisami poziomy mikroorganizmów, a te w instalacjach wodnych znajdują dobre warunki do namnażania i tworzą biofilm. Biofilmu prawie nie widać, ale to on odpowiada za śliskość ścianek i za lekko stęchły zapach. W kostkarce wbudowanej w lodówkę ma wręcz idealne warunki: wilgoć, brak światła i temperatura, która przy każdym otwarciu drzwi na moment podskakuje. Dlatego pojemnik na lód, gdzie kostki po prostu leżą i powoli topnieją po brzegach, brudzi się często szybciej niż sama forma.

Do tego dochodzi rzecz, o której łatwo zapomnieć: lód chłonie zapachy. Jeśli w lodówce stoi otwarty ser pleśniowy albo wczorajszy gulasz, po dobie kostki będą nimi pachnieć, mimo że fizycznie nic ich nie dotknęło. Czyszczenie kostkarki bez ogarnięcia zapachów w samej komorze to połowiczne rozwiązanie.

Czym można czyścić kostkarkę, a czego nigdy nie używać?

Do czyszczenia kostkarki w lodówce wystarczą trzy rzeczy: biały ocet spożywczy, soda oczyszczona i miękka ściereczka. Nie potrzebujesz specjalistycznych preparatów, choć jeśli producent Twojej lodówki dołączył zalecany środek albo tryb czyszczenia z chemią, warto się go trzymać.

Ocet rozcieńczony wodą w proporcji mniej więcej 1:1 rozpuszcza kamień i jednocześnie działa antybakteryjnie na biofilm. To najbezpieczniejszy domowy środek do części, które mają kontakt z lodem, bo jest jadalny i łatwo się go wypłukuje. Do delikatnego szorowania osadu, którego ocet sam nie zbiera, przyda się pasta z sody oczyszczonej i odrobiny wody. Jeśli wewnątrz tworzy się kamień, do jego usunięcia dobrze sprawdza się szczoteczka do zębów z miękkim włosiem lub pasta z sody oczyszczonej i wody. Soda ma tę zaletę, że mechanicznie ściera nalot, nie rysując plastiku.

Ważniejsza od tego, czym czyścić, jest lista rzeczy, których pod żadnym pozorem używać nie wolno. Do czyszczenia kostkarki nie wolno używać ostrych przedmiotów, takich jak druciaki czy szczotki, ani żrących i powodujących korozję środków, np. alkoholu, benzyny czy acetonu. Metalowa łyżka czy nóż do wyłupywania przymarzniętego lodu to najczęstsza przyczyna uszkodzenia formy i czujników. Wybielacz z chlorem odpada nie dlatego, że jest za słaby, tylko dlatego, że trudno go doczyścić, a jego resztki w formie na lód to zły pomysł. Mocne środki na bazie amoniaku czy rozpuszczalniki potrafią zmatowić i skruszyć plastik, z którego zrobiona jest większość elementów.

Jest jeszcze jeden niuans, o którym rzadko się wspomina: octu nie stosuj na uszczelki i elementy gumowe, jeśli producent tego wyraźnie nie dopuszcza, bo długotrwały kontakt z kwasem potrafi je wysuszyć i sprawić, że zaczną przepuszczać. W praktyce ocet ma kontakt z gumą tylko przez chwilę i po wypłukaniu nie robi szkody, ale nie zostawiaj go tam na godziny.

Środek Do czego się nadaje Uwagi
Ocet + woda 1:1 forma, pojemnik na lód, klapka zsypu jadalny, dobrze się płucze, rozpuszcza kamień
Pasta z sody oczyszczonej uporczywy nalot i osad ściera nalot bez rysowania plastiku
Łagodny płyn do naczyń pojemnik i wyjmowane części dokładnie spłukać, nie zostawiać zapachu
Preparat producenta / tryb auto modele z funkcją samoczyszczenia stosować zgodnie z instrukcją
Alkohol, benzyna, aceton nigdy uszkadzają plastik, są toksyczne
Druciak, nóż, ostra szczotka nigdy rysują formę i czujniki
Wybielacz z chlorem odradzane trudny do wypłukania, resztki na lód

Jak wyczyścić kostkarkę w lodówce krok po kroku?

Zanim zaczniesz, zaplanuj to na moment, gdy nie potrzebujesz lodu przez najbliższe kilka godzin, bo po czyszczeniu urządzenie musi wyprodukować i wyrzucić pierwszą porcję, której i tak nie zjesz. Cała procedura zajmuje realnie 30 do 45 minut pracy, plus czas, aż lodówka znów schłodzi wnętrze.

Najpierw wyłącz kostkarkę. W większości lodówek robi się to przyciskiem na panelu, często opisanym „Ice Maker” lub „Ice Off”. W wielu modelach wystarczy wcisnąć i przytrzymać przycisk Ice Maker przez co najmniej 3 sekundy, aż zapali się wskaźnik wyłączenia. Samo wyłączenie funkcji zatrzymuje produkcję lodu i pobór wody, więc na czas mycia pojemnika i formy zwykle nie trzeba wyciągać całej lodówki z gniazdka. Jeśli jednak planujesz zdejmować elementy głębiej albo dobierać się do klapki mechanizmu, dla bezpieczeństwa odłącz zasilanie całkowicie.

Teraz wyjmij pojemnik na lód. Zwykle chwyta się go jedną ręką od spodu, drugą z boku, unosi i wyciąga do góry. Wysyp cały lód, także ten, który wygląda na czysty. Jeśli kostki skleiły się w jedną bryłę, nie kruszcie ich metalem, tylko odstaw pojemnik w zlewie i pozwól, żeby odtajał. Pośpiech na tym etapie to najczęstsza droga do pękniętego pojemnika.

Umyj pojemnik ciepłą wodą z łagodnym płynem do naczyń, a potem przetrzyj roztworem octu, zwracając szczególną uwagę na rogi i klapkę zsypu, bo to tam osadza się biofilm. Nie wkładaj pojemnika do zmywarki, chyba że producent wyraźnie to dopuszcza, bo wysoka temperatura potrafi zdeformować plastik i klapka przestanie domykać. Po umyciu wypłucz go czystą wodą i, co ważne, wytrzyj do sucha albo pozostaw do całkowitego wyschnięcia. Wilgotny pojemnik wstawiony z powrotem to gotowa baza pod kolejny biofilm.

W tym czasie zajmij się wnętrzem, czyli formą i ściankami komory. Zmocz ściereczkę w roztworze octu i przetrzyj wszystkie powierzchnie, do których sięgasz. Kamień, który nie chce zejść, potraktuj pastą z sody i miękką szczoteczką. Nie zalewaj wnętrza wodą i nie pryskaj bezpośrednio na mechanizm ani na czujniki, bo to nie jest część, którą wolno moczyć. Chodzi o wilgotną ściereczkę, nie o kąpiel.

Na koniec wytrzyj wszystko do sucha, włóż suchy pojemnik na miejsce i włącz kostkarkę z powrotem. I teraz rzecz, którą pomija większość ludzi: pierwszą partię lodu po czyszczeniu należy wyrzucić. Najlepiej dwie. Pierwsze kostki mogą nieść resztki octu i to, co spłukałeś ze ścianek. Dopiero trzecia porcja nadaje się do szklanki.

Jak wyczyścić kostkarkę z funkcją samoczyszczenia?

Część nowszych lodówek, zwłaszcza w klasie premium, ma tryb czyszczenia obsługiwany z panelu. To wygodne, ale nie zwalnia z ręcznego zajęcia się pojemnikiem, bo automat myje instalację, a nie miejsce, gdzie lód leży.

Zasada działania jest prosta. Do zbiornika wlewa się środek czyszczący, uruchamia urządzenie, a pompa pobiera roztwór ze zbiornika, przepuszcza go przez podzespoły i zawraca z powrotem, powtarzając cykl kilkakrotnie. Po zakończeniu wylewa się roztwór, napełnia zbiornik czystą wodą i powtarza całą procedurę, żeby wypłukać instalację. Innymi słowy, myjesz najpierw środkiem, potem samą wodą, żeby nic w wężykach nie zostało.

Kluczowe jest to płukanie. Jeśli po cyklu z octem czy preparatem nie przepuścisz przez instalację przynajmniej jednego pełnego cyklu czystej wody, pierwsze kostki będą kwaśne albo będą mieć posmak chemii. I znów, niezależnie od tego, jak dokładny był automat, pierwsze porcje lodu lądują w zlewie, nie w drinku.

Warto sprawdzić w instrukcji, jaki środek producent dopuszcza do trybu auto. Niektóre wymagają konkretnego preparatu i użycie octu, choć fizycznie nie zaszkodzi, może być formalnie niezgodne z zaleceniami, co bywa istotne przy reklamacjach.

Co zrobić, gdy kostki lodu brzydko pachną albo mają dziwny smak?

Sam nalot to nie wszystko. Bardzo często realnym powodem sięgnięcia po czyszczenie jest lód, który pachnie lub smakuje nie tak, jak powinien, a to problem, którego samo wytarcie pojemnika nie rozwiązuje.

Najpierw ustal źródło. Jeśli zapach znika na dzień czy dwa po wyczyszczeniu pojemnika i wraca, winna jest instalacja albo filtr, nie pojemnik. Woda trafia do kostkarki przez złożoną sieć plastikowych rurek, na których z czasem zbierają się zanieczyszczenia; jeśli po wymianie filtra lód odzyskuje smak tylko na kilka dni, pomaga przepłukanie instalacji lub wymiana zabrudzonych rurek. To już zadanie bliższe drobnemu serwisowi niż zwykłemu myciu.

Częściej jednak przyczyna jest banalna. Lód po prostu nasiąka zapachami z lodówki. Jeśli kostki pachną jedzeniem, zacznij od uporządkowania samej komory: zamknij szczelnie wszystko, co pachnie intensywnie, wyrzuć to, co zalega, i rozważ otwarte pudełko sody oczyszczonej na półce, które przez kilka dni wychwytuje zapachy. Dopiero potem oceniaj, czy problem był w kostkarce.

I trzecia rzecz, o której warto pamiętać: przy pierwszym uruchomieniu po dłuższej przerwie albo po wymianie filtra pierwsze kostki niemal zawsze będą miały dziwny posmak. To normalne. Nie diagnozuj awarii na podstawie pierwszej porcji, wyrzuć ją i oceń dopiero kolejne.

Skąd się bierze pleśń przy klapce i jak ją bezpiecznie usunąć?

Ciemne, szarozielone albo czarne plamki pojawiają się najczęściej w jednym miejscu: na gumowej klapce zsypu i wokół otworu, przez który lód trafia do dozownika w drzwiach. To newralgiczny punkt, bo tam skrapla się para wodna, jest ciepło od strony pomieszczenia i praktycznie nigdy nie dochodzi światło.

Usunięcie tego nalotu wymaga trochę cierpliwości, bo klapka ma nieregularny kształt i zwykłą ściereczką nie wejdziesz we wszystkie zakamarki. Najlepiej sprawdza się szczoteczka do zębów zamoczona w roztworze octu, którą można obrobić krawędzie i zawiasik klapki. Po oczyszczeniu przetrzyj miejsce czystą, wilgotną ściereczką i, co najważniejsze, osusz je dokładnie, bo dopóki tam jest wilgotno, pleśń wróci w kilka tygodni.

Jeśli plamki są uporczywe i wnikają w gumę tak, że nie schodzą, to sygnał, że uszczelka albo klapka nadaje się do wymiany. To tania część, a pozostawienie zapleśniałej gumy przy torze, którym przelatuje lód, mija się z celem całego czyszczenia. Tu nie idź na kompromis.

Jak często czyścić kostkarkę i co poza samym myciem trzeba robić?

Nie ma jednej częstotliwości dla wszystkich, bo zależy ona od twardości wody i tego, jak intensywnie kostkarka pracuje. Można jednak przyjąć rozsądne widełki. Dokładniejsze mycie elementów mających kontakt z wodą i lodem, czyli komory i pojemnika, zaleca się raz na trzy do czterech tygodni, a przy bardzo intensywnym użytkowaniu nawet co dwa tygodnie; pełną konserwację całego wnętrza dobrze jest przeprowadzać co najmniej raz na pół roku.

Do tego dochodzi element, którego samo mycie nie zastąpi, czyli filtr wody. To on odpowiada za smak, zapach i częściowo za to, jak szybko odkłada się kamień. Zaleca się wymianę filtra co sześć miesięcy, a wiele lodówek sygnalizuje to zawczasu, na przykład zmianą koloru wskaźnika filtra na czerwony. Co ważne, zatkany filtr to nie tylko gorszy lód. W wielu modelach elektronika po prostu blokuje kostkarkę, gdy filtr jest przeterminowany, więc brak lodu bywa nie awarią, lecz komunikatem, że czas na wymianę.

Kilka razy w roku warto też zajrzeć z tyłu lodówki i odkurzyć skraplacz. To nie ma bezpośredniego związku z czystością lodu, ale zakurzony skraplacz podnosi temperaturę pracy układu chłodniczego, a cieplej pracująca zamrażarka to wolniejsza i mniej wydajna kostkarka. Do usuwania kurzu użyj odkurzacza albo miękkiej szczotki, nigdy ostrych narzędzi, żeby nie uszkodzić lamelek.

Poniższa tabela zbiera objawy, które najczęściej sygnalizują, że coś wymaga uwagi, wraz z najbardziej prawdopodobną przyczyną.

Objaw Najbardziej prawdopodobna przyczyna Co zrobić
Lód mętny lub miękki kamień w formie, twarda woda wyczyścić formę octem, sprawdzić filtr
Lód pachnie lodówką chłonięcie zapachów z komory uporządkować komorę, umyć pojemnik
Posmak wraca po 1–2 dniach zabrudzona instalacja lub rurki przepłukać instalację, ew. serwis
Śliski nalot w pojemniku biofilm ocet, dokładne osuszenie
Plamki przy klapce zsypu pleśń w wilgotnym punkcie szczoteczka z octem, osuszyć, ew. wymiana
Brak lodu mimo pełnej wody zatkany lub przeterminowany filtr wymienić filtr, sprawdzić komunikaty

Konkretne przyciski, komunikaty i zalecane środki różnią się między producentami, dlatego przy pierwszym czyszczeniu warto zajrzeć do instrukcji swojego modelu.

Kiedy czyszczenie nie wystarczy i lepiej zadzwonić do serwisu?

Na koniec granica, której domowym myciem się nie przekroczy. Czyszczenie rozwiązuje problemy higieniczne: nalot, zapach, pleśń, mętny lód. Nie naprawia usterek mechanicznych ani elektronicznych, i mylenie jednego z drugim kończy się albo zmarnowanym popołudniem, albo pogłębieniem szkody.

Jeśli po dokładnym wyczyszczeniu i wymianie filtra kostkarka nadal nie produkuje lodu, robi go za mało albo forma napełnia się wodą, ale ta nie zamarza, to już nie jest kwestia czystości. Przyczyną bywa zapowietrzona instalacja, wadliwy elektrozawór, uszkodzona pompa albo moduł sterujący, a część z tych rzeczy wymaga rozkręcenia urządzenia i wiedzy serwisowej. Podobnie, gdy z okolic kostkarki cieknie woda albo tworzą się bryły przymarzniętego szronu wracające mimo rozmrożenia, to sygnał problemu z uszczelnieniem lub temperaturą, nie z brudem.

Dla przeciętnego użytkownika kostkarki w lodówce sensowna granica samodzielności to: mycie pojemnika i formy, czyszczenie klapki, wymiana filtra i odkurzenie skraplacza. Wszystko, co wymaga dobierania się do zaworów, pompy czy elektroniki, jest już zadaniem dla serwisu, zwłaszcza jeśli lodówka jest na gwarancji, bo samodzielna ingerencja w te podzespoły potrafi ją unieważnić. Regularne, spokojne czyszczenie tych kilku dostępnych elementów sprawia jednak, że po serwis sięga się rzadko, a lód po prostu jest czysty i bez zapachu.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie, konkretne odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy czyszczeniu i utrzymaniu kostkarki wbudowanej w lodówkę.

Czy do czyszczenia kostkarki można używać zwykłego octu spożywczego?

Tak, biały ocet spożywczy rozcieńczony wodą w proporcji około 1:1 to jeden z najbezpieczniejszych domowych środków. Rozpuszcza kamień, działa na biofilm, a przy tym jest jadalny i łatwo się go wypłukuje. Po użyciu trzeba dokładnie spłukać części czystą wodą i wyrzucić pierwszą partię lodu.

Czy pojemnik na lód można myć w zmywarce?

Zwykle nie, chyba że producent wyraźnie to dopuszcza w instrukcji. Wysoka temperatura w zmywarce potrafi odkształcić plastik, przez co klapka zsypu przestaje domykać. Bezpieczniej umyć pojemnik ręcznie ciepłą wodą z łagodnym płynem, a potem przetrzeć octem i dokładnie osuszyć.

Dlaczego pierwszy lód po czyszczeniu trzeba wyrzucić?

Bo pierwsze kostki mogą zawierać resztki środka czyszczącego lub octu, które zostały w instalacji i formie. Dla pewności wyrzuca się dwie pierwsze porcje. Dopiero kolejny lód jest wolny od posmaku i nadaje się do spożycia.

Jak usunąć zamarznięty, sklejony lód, nie uszkadzając kostkarki?

Wyjmij pojemnik i pozwól bryle odtajać w zlewie albo w temperaturze pokojowej. Nigdy nie rozbijaj lodu nożem, śrubokrętem ani innym metalowym narzędziem, bo łatwo pęknie plastik lub uszkodzi się czujnik. Cierpliwość jest tu tańsza niż naprawa.

Czy brak lodu zawsze oznacza awarię kostkarki?

Nie. Bardzo często winny jest zatkany albo przeterminowany filtr wody, który elektronika traktuje jako powód do zablokowania produkcji lodu. Zanim uznasz to za usterkę, sprawdź komunikaty na panelu i wymień filtr, jeśli minęło pół roku od ostatniej wymiany.

Czy octem można czyścić gumowe uszczelki i klapkę zsypu?

Krótki kontakt octu z gumą przy czyszczeniu i szybkim spłukaniu nie robi szkody i dobrze radzi sobie z pleśnią przy klapce. Nie zostawiaj jednak octu na uszczelkach na długie godziny, bo kwas z czasem wysusza gumę. Po oczyszczeniu przetrzyj miejsce czystą wodą i osusz.

Jak często wymieniać filtr wody w lodówce z kostkarką?

Standardowo co sześć miesięcy, a w rejonach z twardą wodą albo przy intensywnym użytkowaniu nawet częściej. Wiele lodówek samo sygnalizuje moment wymiany zmianą wskaźnika filtra. Świeży filtr to nie tylko lepszy smak lodu, ale też mniejsze ryzyko blokady kostkarki.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (1 vote)
Opinie o rankingach