Jak wyczyścić gumę w pralce?

Artykuły

Otwierasz drzwi pralki i w fałdzie gumowego kołnierza widzisz to samo, co większość ludzi po roku czy dwóch użytkowania: ciemny osad, czasem czarne kropki, a do tego stęchły zapach, który przechodzi na świeże pranie. Guma wokół drzwi to najbardziej zaniedbywana i zarazem najbrudniejsza część pralki, bo stale wilgotna, ciepła i pełna zakamarków, w których zbiera się wszystko, co spłukuje się z ubrań. Dobra wiadomość jest taka, że w większości przypadków doprowadzisz ją do porządku w kwadrans domowymi środkami. Zła, o której prawie nikt nie pisze wprost, jest taka, że część czarnych plam to pleśń wrośnięta w gumę, której już się nie usunie, a najczęściej powtarzana porada, żeby wziąć ocet i wybielacz, w pewnym połączeniu jest wręcz niebezpieczna. Ten poradnik pokazuje, jak wyczyścić gumę skutecznie i bezpiecznie, jak rozróżnić brud od trwałego uszkodzenia i czego pod żadnym pozorem nie robić.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Dlaczego akurat guma w pralce brudzi się najszybciej?

Zanim sięgniemy po środki, warto zrozumieć, dlaczego ten jeden element wymaga tyle uwagi, bo to tłumaczy, jak go czyścić i jak potem utrzymać w czystości. Gumowy kołnierz, nazywany też fartuchem lub uszczelką, to elastyczna opaska łącząca otwór drzwi z bębnem i uszczelniająca to połączenie, żeby woda nie wyciekała. Z natury swojej funkcji jest pofałdowany i ma dolną kieszeń, w której po każdym praniu zostaje trochę wody.

To połączenie trzech czynników tworzy idealne środowisko dla brudu i pleśni. Jest stale wilgotno, bo woda nie odparowuje całkowicie z zagłębień. Jest ciepło, zwłaszcza po praniu i przy zamkniętych drzwiach. I jest pożywka, bo w fałdach osadzają się resztki detergentu, zmiękczacza, włókna z ubrań, kurz, ludzki naskórek i wszystko, co wypłukuje się z tkanin. Do tego dochodzi powszechny nawyk prania w niskich temperaturach, 30 czy 40 stopni, które nie zabijają drobnoustrojów, więc te namnażają się w spokoju między praniami.

Efekt jest przewidywalny: najpierw śliski osad i szary nalot, potem ciemne albo czarne kropki pleśni, a na końcu stęchły zapach, który przenika na czyste pranie. Im wcześniej zareagujesz, tym łatwiej, bo świeży osad schodzi od ręki, a zadawniona, wrośnięta pleśń bywa już nie do usunięcia. To dlatego regularność jest tu ważniejsza niż siła użytych środków.

Jak rozpoznać, z czym właściwie masz do czynienia?

To krok, który łatwo pominąć, a który decyduje o doborze metody i o tym, czy w ogóle da się coś zrobić. Zanim zaczniesz szorować, obejrzyj gumę i ustal, co widzisz, bo brud i wrośnięta pleśń wyglądają podobnie, a reaguje się na nie inaczej.

Powierzchowny osad i brud to szary lub brązowawy nalot, często śliski w dotyku, zbierający się głównie w dolnej części fartucha i w fałdzie. Schodzi po przetarciu ściereczką z detergentem i to jest sytuacja najłatwiejsza. Szaro-czarne kropki na powierzchni gumy to pleśń we wczesnym stadium, jeszcze siedząca na wierzchu, którą zwykle da się usunąć, jeśli zadziała się odpowiednim środkiem i mechanicznie doczyści zakamarki. Natomiast głębokie, czarne plamy wrośnięte w strukturę gumy, które nie ustępują mimo dokładnego czyszczenia, to pleśń, która wniknęła w materiał na tyle, że barwnik został już w gumie na stałe.

Ta ostatnia sytuacja wymaga uczciwego postawienia sprawy. Wrośniętej czarnej plamy najczęściej nie usuniesz żadnym domowym środkiem, a agresywne próby, mocne szorowanie i długie działanie silnej chemii, częściej kończą się uszkodzeniem uszczelki niż odzyskaniem bieli. Guma porysowana albo naruszona chemicznie zaczyna przeciekać, a wtedy problem estetyczny zamienia się w realną usterkę. Jeśli więc plama nie schodzi po rozsądnym czyszczeniu, lepiej pogodzić się z jej wyglądem, o ile guma jest szczelna i sprawna, albo rozważyć wymianę uszczelki, niż niszczyć ją na siłę. Rozróżnienie brudu od wrośniętej pleśni oszczędza i pracy, i sprzętu.

Co przygotować i o czym pamiętać dla bezpieczeństwa?

Zebranie kilku rzeczy przed startem sprawia, że całość zajmuje kwadrans zamiast pół godziny bieganiny. Potrzebujesz miękkiej ściereczki albo gąbki, starej szczoteczki do zębów do zakamarków, ręcznika papierowego do osuszenia, rękawic ochronnych oraz wybranego środka czyszczącego, o których za chwilę. Przyda się też miska z ciepłą wodą.

Zanim zaczniesz, warto zadbać o kilka kwestii praktycznych i bezpieczeństwa. Jeśli planujesz dokładne czyszczenie z odchylaniem fałdów, dobrze jest mieć pralkę wystygniętą i pustą. Odchylając dolną krawędź fartucha, prawie zawsze znajdziesz tam drobiazgi wypłukane z kieszeni: monety, spinki, guziki, czasem zapałki czy fiszbiny ze staników. Usuń je najpierw, bo to one często odpowiadają za zarówno brud, jak i uszkodzenia gumy oraz hałas podczas wirowania.

Najważniejsza zasada bezpieczeństwa dotyczy jednak środków chemicznych i jest lekceważona w większości poradników. Nigdy nie łącz octu ani kwasku cytrynowego z wybielaczem chlorowym. Kwas w reakcji z podchlorynem sodu uwalnia toksyczny chlor, którym można się poważnie zatruć w zamkniętej łazience. To nie jest teoretyczne ostrzeżenie, tylko realne zagrożenie, a wiele porad każe „wziąć ocet i wybielacz”, nie mówiąc, że tych dwóch rzeczy nie wolno używać razem ani jedna po drugiej bez dokładnego spłukania. Jeśli sięgasz po wybielacz, pracuj przy otwartym oknie, w rękawicach i nie mieszaj go z niczym poza wodą.

Jak wyczyścić gumę krok po kroku przy zwykłym osadzie?

Dla najczęstszej sytuacji, czyli osadu, śliskiego nalotu i wczesnej pleśni, wystarczą łagodne środki i trochę dokładności. Oto sekwencja, która sprawdza się w większości przypadków.

Zacznij od odchylenia gumy. Delikatnie odciągnij dolną krawędź fartucha i przetrzyj wnętrze kieszeni suchym ręcznikiem papierowym, zbierając luźny brud, włókna i wodę. To brudna część, więc lepiej najpierw usunąć gros zabrudzenia na sucho, zanim zaczniesz je rozmazywać na mokro. Przy okazji sprawdź, czy w dolnej części fartucha są otwory odpływowe, małe dziurki, którymi resztki wody wracają do bębna, i czy nie są zatkane osadem, bo ich drożność ogranicza gromadzenie się wody.

Następnie przygotuj roztwór czyszczący. Do zwykłego brudu wystarczy ciepła woda z płynem do mycia naczyń albo z octem w proporcji mniej więcej pół na pół z wodą, ewentualnie gotowy środek do czyszczenia pralek. Zamocz ściereczkę, dokładnie przetrzyj całą gumę, odchylając fałdy i docierając do wszystkich zagłębień, a trudniej dostępne miejsca doczyść szczoteczką do zębów. Na wczesną pleśń i uporczywsze plamy zrób gęstą pastę z sody oczyszczonej z niewielką ilością wody, nałóż na plamę, zostaw na kilkanaście minut, a potem doczyść szczoteczką. Soda działa jak łagodny środek ścierny i pochłania zapachy, nie niszcząc gumy.

Na koniec, i to jest krok, którego nie wolno pominąć, dokładnie osusz gumę. Przetrzyj całą uszczelkę suchym ręcznikiem papierowym albo szmatką, ze szczególną uwagą na dolną kieszeń, gdzie zbiera się woda. Wilgoć zostawiona po czyszczeniu w kilka dni odtworzy problem, który właśnie usunąłeś. Zostaw drzwi pralki uchylone, żeby wnętrze i guma przeschły do końca.

Jak radzić sobie z pleśnią, której soda i ocet nie ruszają?

Gdy czarne kropki nie ustępują po occie i sodzie, ale guma jest jeszcze sprawna i chcesz spróbować mocniejszej metody, trzeba sięgnąć po środek utleniający, bo to on realnie niszczy pleśń, a nie kwas. Tu jednak wchodzimy na teren, gdzie bezpieczeństwo i ostrożność liczą się bardziej niż skuteczność za wszelką cenę.

Warto najpierw rozumieć, dlaczego sam ocet często zawodzi na zaawansowanej pleśni. Ocet jest kwasem i świetnie radzi sobie z kamieniem, osadem oraz odświeżeniem, ale na wżartą pleśń jego działanie bywa ograniczone i głównie ją odbarwia albo hamuje na powierzchni, nie usuwając z głębi. Skuteczniej działają środki utleniające: wybielacz tlenowy, czyli na bazie nadwęglanu sodu, albo produkty grzybobójcze przeznaczone do łazienek i pralek. Wybielacz tlenowy jest przy tym łagodniejszy dla gumy niż chlorowy i nie wydziela drażniącego chloru, więc dla większości domowych zastosowań jest rozsądniejszym wyborem.

Jeśli decydujesz się na wybielacz chlorowy jako ostateczność na uporczywe czarne plamy, rób to świadomie. Można zrobić gęstą pastę z sody i wybielacza, nałożyć wyłącznie na plamę, zostawić na około godzinę, najwyżej dwie, i dokładnie spłukać, pracując w rękawicach przy otwartym oknie. Pamiętaj o dwóch rzeczach: nie łącz tego z octem ani kwaskiem na żadnym etapie, oraz nie rób tego często, bo chlor z czasem wysusza i osłabia gumę, skracając jej żywotność. Po każdej mocniejszej chemii warto puścić krótkie płukanie albo pusty cykl, żeby usunąć resztki środka z bębna, zanim włożysz pranie. A jeśli i to nie pomaga, wracamy do wcześniejszego wniosku: plama jest wrośnięta i lepiej dać jej spokój niż zniszczyć uszczelkę.

Czym doczyścić resztę pralki, żeby guma nie brudziła się od nowa?

Czyszczenie samej gumy ma ograniczony sens, jeśli reszta pralki pozostaje siedliskiem pleśni, bo zarodniki wrócą na świeżo umytą uszczelkę w ciągu kilku prań. Dlatego warto potraktować gumę jako część większej rutyny, a nie osobną akcję.

Kluczowy jest cykl czyszczący, czyli pranie techniczne. Raz w miesiącu uruchom pralkę pustą, bez wsadu, na najwyższej dopuszczalnej temperaturze, z dodatkiem środka do czyszczenia pralek, kwasku cytrynowego albo octu do komory na płyn. Gorąca woda i środek rozpuszczają osad oraz kamień w bębnie, wężach i miejscach, do których ręką nie sięgniesz, i wyparzają drobnoustroje. Uwaga na tę samą zasadę co wyżej: jeśli w tym cyklu używasz kwasu, nie stosuj przy tym samym praniu wybielacza chlorowego.

Do tego dochodzą dwa elementy, które brudzą się równolegle z gumą i podtrzymują problem, jeśli się o nie nie zadba. Pierwszy to szuflada na detergenty, w której osadza się gęsty nalot z proszku i płynu do płukania, często z pleśnią. Wyjmij ją w całości, wymyj pod gorącą wodą, wyczyść szczoteczką komory i syfon, i zajrzyj do wnęki, z której ją wyjąłeś. Drugi to filtr na dole pralki, za małą klapką, gdzie zbierają się włókna, włosy i drobiazgi, a zalegająca tam woda potrafi cuchnąć. Wyczyść go zgodnie z instrukcją co jakiś czas. Guma, szuflada i filtr tworzą jeden układ, więc czyszczone razem trzymają pralkę świeżą znacznie dłużej.

Jak zapobiegać, żeby czyścić rzadziej i mniej?

Cała powyższa robota staje się okazjonalna, a nie comiesięczna, jeśli wprowadzisz kilka nawyków, które ograniczają wilgoć, czyli główną przyczynę problemu. To najmniej pracochłonna, a najbardziej opłacalna część dbania o gumę.

Najważniejszy nawyk to zostawianie drzwi pralki uchylonych po praniu, a najlepiej także wysuniętej szuflady na detergenty. Zamknięcie pralki zaraz po cyklu zatrzymuje w środku ciepłą wilgoć i to ona, bardziej niż cokolwiek innego, hoduje pleśń. Uchylone drzwi pozwalają wnętrzu i gumie przeschnąć między praniami. Do tego warto po praniu, zwłaszcza po długim i ciepłym, przetrzeć gumę i jej dolną kieszeń suchą szmatką, zbierając resztki wody. To dziesięć sekund, które oszczędzają późniejszego szorowania.

Pomaga też kilka drobiazgów w codziennym praniu. Nie przedawkowuj detergentu i płynu do płukania, bo ich nadmiar to osad, który staje się pożywką dla pleśni. Nie zostawiaj mokrego prania w bębnie na godziny, bo to zawilgaca całe wnętrze. Co kilka, kilkanaście prań puść cykl w wysokiej temperaturze zamiast wyłącznie chłodnych, żeby wyparzyć drobnoustroje. I wyrób sobie odruch sprawdzania kieszeni oraz odchylania fartucha co jakiś czas, żeby wyłapać drobiazgi i wczesny osad, zanim urosną w problem. Te nawyki razem sprawiają, że guma zostaje czysta miesiącami, a poważne czyszczenie staje się rzadkim wyjątkiem.

Kiedy czyszczenie już nie wystarczy i trzeba wymienić uszczelkę?

Uczciwość wymaga powiedzenia, gdzie kończą się możliwości czyszczenia, bo nie każdy stan gumy da się odratować, a upieranie się przy tym bywa kosztowne. Są sytuacje, w których rozsądniejsza jest wymiana fartucha niż dalsza walka.

Pierwszy sygnał to trwałe, wrośnięte czarne plamy, których nie ruszają ani środki utleniające, ani dokładne szorowanie. Jeśli guma jest przy tym wciąż szczelna i elastyczna, można z takimi plamami żyć, bo to defekt estetyczny, nie funkcjonalny. Ale jeśli towarzyszy im uporczywy zapach, którego nie da się usunąć mimo czyszczenia całej pralki, pleśń zadomowiła się głęboko i wymiana bywa jedynym trwałym rozwiązaniem. Drugi, poważniejszy sygnał to uszkodzenia mechaniczne: pęknięcia, przetarcia, dziurki albo stwardnienie i utrata elastyczności gumy. Uszczelka w takim stanie przestaje spełniać swoją funkcję i grozi wyciekiem wody podczas prania, więc jej wymiana to już nie estetyka, lecz zapobieganie zalaniu.

Wymianę fartucha w niektórych modelach da się wykonać samodzielnie, ale wymaga to zdjęcia obejm mocujących i dobrania właściwej części do konkretnej pralki, więc dla wielu osób rozsądniejsze jest zlecenie tego serwisowi. Koszt wymiany uszczelki jest nieporównanie niższy niż nowa pralka, więc sam w sobie nie jest powodem do wymiany całego sprzętu. Kluczowe, żeby nie doprowadzać gumy do zniszczenia agresywną chemią w pogoni za usunięciem plamy, której i tak nie da się wywabić, bo wtedy z problemu kosmetycznego robi się realna usterka.

Podsumowanie

Gdy zbierzemy to w całość, wyłania się prosta zasada: czyszczenie gumy jest łatwe, jeśli robi się je regularnie i łagodnie, a trudne albo niemożliwe, gdy się zwleka aż do wrośniętej pleśni. Najpierw obejrzyj i rozpoznaj, czy masz osad, wczesną pleśń, czy trwałą plamę, bo od tego zależy wszystko dalej. Zwykły brud zejdzie od ręki wodą z płynem do naczyń albo octem i sodą. Na opornej pleśni sięgnij po środek utleniający, nie po sam kwas, i rób to ostrożnie. A wrośniętej czarnej plamy nie niszcz gumy, żeby ją usunąć.

Najważniejsze do zapamiętania są dwie rzeczy. Po pierwsze, bezpieczeństwo: octu i kwasku nigdy nie łączy się z wybielaczem chlorowym, bo powstaje trujący chlor. Po drugie, profilaktyka bije każde czyszczenie: uchylone drzwi, przetarta po praniu guma i okazjonalne pranie w wysokiej temperaturze sprawiają, że problemu w ogóle nie ma. Jeśli potraktujesz gumę tymi kilkoma nawykami, przestaniesz się zastanawiać, jak usunąć z niej pleśń, bo ta po prostu nie będzie miała gdzie i z czego rosnąć.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie, konkretne odpowiedzi na pytania, które najczęściej powracają przy czyszczeniu gumowej uszczelki pralki, głównie wokół szczegółów i sytuacji granicznych.

Czym najlepiej wyczyścić gumę w pralce? Do zwykłego osadu wystarczy ciepła woda z płynem do mycia naczyń albo ocet rozcieńczony z wodą pół na pół, plus soda oczyszczona jako pasta na uporczywsze plamy. Na zaawansowaną pleśń skuteczniejszy jest środek utleniający, jak wybielacz tlenowy, niż sam ocet. Zawsze dokładnie osusz gumę po czyszczeniu.

Czy można mieszać ocet z wybielaczem do czyszczenia uszczelki? Nie, nigdy. Ocet i kwasek cytrynowy w połączeniu z wybielaczem chlorowym uwalniają toksyczny chlor, który jest groźny dla zdrowia, zwłaszcza w zamkniętej łazience. Używaj tych środków osobno i nigdy jeden bezpośrednio po drugim bez dokładnego spłukania. Jeśli sięgasz po wybielacz, pracuj przy otwartym oknie i w rękawicach.

Jak usunąć czarną, wrośniętą pleśń z gumy? Jeśli czarne plamy wniknęły głęboko w strukturę gumy i nie ustępują po czyszczeniu środkiem utleniającym, najprawdopodobniej są już nie do usunięcia. Agresywne szorowanie i mocna chemia częściej uszkadzają uszczelkę, niż ją odbarwiają. Gdy guma jest szczelna, można z plamą żyć, a jeśli towarzyszy jej trwały zapach, rozważ wymianę fartucha.

Jak często czyścić gumę w pralce? Dokładne czyszczenie wystarczy raz w miesiącu, a przy intensywnym praniu lub w domu z alergikami co dwa, trzy tygodnie. Znacznie ważniejszy jest jednak nawyk codzienny: przetarcie gumy suchą szmatką po praniu i zostawianie uchylonych drzwi, żeby wnętrze przeschło. Regularność sprawia, że poważne czyszczenie staje się rzadkie.

Czy ocet niszczy gumę w pralce? Sporadyczne użycie rozcieńczonego octu do czyszczenia gumy jest bezpieczne. Problem pojawia się przy częstym, stężonym stosowaniu, bo ocet jako kwas z czasem może wysuszać i osłabiać gumę oraz niektóre elementy pralki. Dlatego octu i kwasku cytrynowego używa się z umiarem, a nie przy każdym praniu.

Dlaczego guma w pralce śmierdzi mimo czyszczenia? Jeśli zapach wraca po umyciu samej gumy, źródło jest zwykle gdzie indziej: w szufladzie na detergenty, w filtrze albo w wężach i bębnie, gdzie zalega osad i pleśń. Umyj szufladę, wyczyść filtr i puść pranie techniczne w wysokiej temperaturze. Jeśli mimo to zapach się utrzymuje, pleśń mogła wrosnąć w uszczelkę na tyle głęboko, że pomoże dopiero jej wymiana.

Co zrobić z drobiazgami znajdowanymi pod fartuchem? Monety, spinki, guziki czy fiszbiny ze staników trafiają do dolnej kieszeni fartucha i warto je regularnie usuwać, odchylając gumę. Zalegają tam, sprzyjają gromadzeniu brudu, a twarde przedmioty mogą uszkodzić uszczelkę lub hałasować podczas wirowania. Sprawdzanie kieszeni przed praniem ogranicza ten problem u źródła.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (1 vote)
Opinie o rankingach