Jak wyczyścić głowicę w drukarce atramentowej?

Artykuły

Pierwszy odruch przy pasiastym wydruku jest zawsze ten sam: uruchomić czyszczenie głowicy, a jak nie pomoże, uruchomić jeszcze raz i jeszcze raz. To najgorsza możliwa strategia, i to z dwóch powodów naraz. Po pierwsze, każdy cykl czyszczenia przepompowuje przez dysze realną ilość atramentu, więc kilka uruchomień pod rząd potrafi zużyć tyle tuszu, ile poszłoby na kilkadziesiąt stron tekstu. Po drugie, zużyty atrament trafia do pochłaniacza, a jego zapełnienie liczy wewnętrzny licznik, który po przekroczeniu progu blokuje drukarkę komunikatem o konieczności serwisu. Innymi słowy, walka z zatkaną dyszą prowadzona na siłę potrafi unieruchomić sprawne poza tym urządzenie. Skuteczne postępowanie wygląda inaczej i zaczyna się od jednej strony wydruku testowego.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Od czego zacząć, czyli co pokazuje test dysz?

Test dysz, nazywany też wydrukiem kontrolnym albo sprawdzeniem dysz, jest punktem wyjścia każdej diagnozy. Znajdziesz go w menu konserwacji drukarki albo w oknie właściwości sterownika, w zakładce narzędzi.

Wydruk przedstawia zestaw wzorów, zwykle w postaci drabinek albo bloków w każdym kolorze. Wzór kompletny oznacza, że wszystkie dysze pracują. Przerwy w liniach wskazują dysze zatkane, a brak całego bloku koloru sugerujeco innego: pusty kartridż, powietrze w układzie albo poważniejszą awarię.

Zanim uruchomisz cokolwiek dalej, zrób zdjęcie tego wydruku. To brzmi drobiazgowo, ale bez punktu odniesienia po trzech cyklach czyszczenia nie będziesz w stanie ocenić, czy jest lepiej, gorzej, czy tak samo. Porównanie dwóch zdjęć rozstrzyga to w sekundę.

Warto też odczytać, których kolorów dotyczy problem. Braki w jednym kolorze wskazują zwykle na zatkanie albo na wyczerpany kartridż. Braki we wszystkich kolorach jednocześnie sugerują raczej problem z parkowaniem głowicy, ze stacją uszczelniającą albo z zasilaniem atramentem, a nie zwykłe zaschnięcie.

Objaw na wydruku Prawdopodobna przyczyna Pierwszy krok
Poziome białe pasy Część dysz zatkana Jeden cykl czyszczenia, potem test dysz
Brak całego koloru Pusty kartridż, powietrze, zaschnięcie kanału Sprawdzić poziom tuszu, potem czyszczenie
Kolory przesunięte, rozmyte Rozkalibrowana głowica Wyrównanie głowicy, nie czyszczenie
Smugi wzdłuż kartki Brudna wycieraczka lub prowadnica Czyszczenie mechaniczne, nie dysz
Wydruk blady we wszystkich kolorach Podrobiony lub zwietrzały atrament Wymiana atramentu na oryginalny
Plamy tuszu na kartce Przepełniony pochłaniacz, brud pod głowicą Czyszczenie obszaru pod karetką
Test dobry, wydruk zły Ustawienia jakości lub papier Sprawdzić tryb druku i rodzaj papieru

Trzeci wiersz tabeli wart jest podkreślenia, bo prowadzi do najczęstszego marnowania tuszu. Rozmyte kontury i przesunięte kolory to problem kalibracji, a nie drożności dysz. Rozwiązuje go funkcja wyrównania głowicy, która nie zużywa atramentu w takich ilościach jak czyszczenie.

Czym różnią się głowice i dlaczego to zmienia procedurę?

Konstrukcja głowicy rozstrzyga, co wolno robić ręcznie, a czego nie, i jak poważne są konsekwencje trwałego zatkania. Dwa główne rozwiązania działają na odmiennych zasadach fizycznych.

Głowice termiczne, stosowane przez HP i Canon w większości modeli domowych, podgrzewają atrament do momentu powstania pęcherzyka pary, który wyrzuca kroplę przez dyszę. W wielu z tych drukarek głowica stanowi integralną część kartridża, co ma ogromną zaletę praktyczną: wymiana kartridża oznacza wymianę głowicy. Zatkanie nie do usunięcia kosztuje wtedy tyle, co nowy wkład, a nie tyle, co nowa drukarka.

Głowice piezoelektryczne, typowe dla Epsona i części modeli Brothera, wykorzystują kryształ zmieniający kształt pod wpływem napięcia, który mechanicznie wypycha kroplę. Głowica jest zamontowana na stałe w drukarce i nie wymienia się jej razem z atramentem. Zaletą jest trwałość i brak podgrzewania atramentu, wadą podatność na zaschnięcie przy dłuższej przerwie w drukowaniu oraz koszt naprawy, gdy dojdzie do trwałego zatkania.

Cecha Głowica w kartridżu Głowica stała
Typowi producenci HP, Canon (wybrane serie) Epson, Brother, Canon serie z systemem tanków
Wymiana Razem z kartridżem Serwis, koszt znaczący
Czyszczenie ręczne Możliwe i stosunkowo bezpieczne Ryzykowne, ograniczone
Odporność na przestój Wyższa, wymiana rozwiązuje problem Niższa, zaschnięcie bywa trwałe
Koszt eksploatacji Wyższy koszt kartridża Niższy koszt atramentu

Rodzaj atramentu również ma znaczenie. Atramenty barwnikowe rozpuszczają się w wodzie i zaschnięte złogi łatwiej zmiękczyć. Atramenty pigmentowe, stosowane głównie do czarnego tekstu i w drukarkach biurowych, zawierają cząstki stałe i po zaschnięciu tworzą osad znacznie trudniejszy do usunięcia. To wyjaśnia, dlaczego czarny kanał w wielu drukarkach zatyka się jako pierwszy i najbardziej uporczywie.

Jak przeprowadzić czyszczenie programowe i ile razy?

Czyszczenie uruchamiane z panelu drukarki albo ze sterownika polega na wytworzeniu podciśnienia i przepompowaniu atramentu przez dysze, co ma przepchnąć zaschnięte złogi. Większość producentów oferuje dwa albo trzy poziomy intensywności.

Procedura, która daje najlepszy stosunek skuteczności do zużycia tuszu, wygląda tak. Uruchom jeden cykl czyszczenia standardowego. Wydrukuj test dysz i porównaj ze zdjęciem sprzed zabiegu. Jeśli widać poprawę, uruchom drugi cykl i ponownie sprawdź. Jeśli po dwóch cyklach nie ma żadnej zmiany, przerwij i przejdź do innej metody, bo kolejne uruchomienia najprawdopodobniej też nic nie dadzą.

Kluczowa jest przerwa. Po dwóch nieudanych cyklach zostaw drukarkę włączoną na kilka godzin, najlepiej na noc. Atrament, który został wtłoczony w kanał podczas czyszczenia, przez ten czas zmiękcza zaschnięty osad na zasadzie zwykłego rozpuszczania. Test dysz wykonany rano często wypada wyraźnie lepiej niż ten wykonany bezpośrednio po serii czyszczeń. To najskuteczniejsza i najtańsza metoda w całym zestawie, a wymaga wyłącznie cierpliwości.

Czyszczenie wzmocnione, nazywane u części producentów czyszczeniem intensywnym albo mocnym, uruchamiaj dopiero wtedy, gdy standardowe zawiodło, i nie częściej niż raz na kilkanaście godzin. Zużywa wielokrotnie więcej atramentu i mocniej obciąża pochłaniacz.

Jedna uwaga o sekwencji: przed serią czyszczeń sprawdź poziom atramentu. Czyszczenie przy niemal pustym kartridżu zassie powietrze do kanału i zamieni problem prosty w problem złożony.

Dlaczego nadmierne czyszczenie szkodzi?

To zagadnienie rzadko trafia do instrukcji, a decyduje o tym, czy drukarka przeżyje kolejny rok.

Atrament zużyty podczas czyszczenia nie znika. Trafia do pochłaniacza, czyli zestawu chłonnych podkładek umieszczonych wewnątrz obudowy, albo, w nowszych konstrukcjach, do wymiennego pojemnika konserwacyjnego. Drukarka nie mierzy realnego zapełnienia, tylko zlicza wykonane cykle i szacuje objętość. Po przekroczeniu progu wyświetla komunikat o konieczności serwisu i odmawia dalszej pracy.

W modelach z wymiennym pojemnikiem sprawa jest prosta: kupujesz nowy pojemnik za kilkadziesiąt złotych i resetujesz licznik. W modelach ze stałym pochłaniaczem, typowych dla tańszych drukarek domowych, wymiana wymaga rozebrania urządzenia i skasowania licznika programem serwisowym, co w praktyce oznacza wizytę w serwisie i koszt porównywalny z ceną nowej drukarki.

Druga strona nadmiernego czyszczenia to koszt atramentu. Pojedynczy cykl standardowy zużywa niewielką, ale zauważalną porcję, a cykl intensywny znacznie więcej. Seria pięciu czy sześciu czyszczeń pod rząd potrafi opróżnić kartridż w stopniu, który każe go wkrótce wymienić, i to bez żadnego efektu, jeśli przyczyna leżała gdzie indziej.

Trzecia, mniej oczywista: mechaniczne obciążenie pompy i stacji uszczelniającej. To elementy o określonej żywotności i wielokrotne cykle w krótkim czasie ich nie oszczędzają.

Praktyczny limit, który warto sobie narzucić: maksymalnie dwa cykle standardowe pod rząd, potem przerwa na kilka godzin, potem najwyżej jeden cykl intensywny. Jeśli po tym nadal nie ma poprawy, problem nie jest problemem, który czyszczenie programowe rozwiąże.

Jak wyczyścić ręcznie głowicę zintegrowaną z kartridżem?

Ta procedura dotyczy kartridży, w których od spodu widać metaliczną płytkę z dyszami, typowych dla wielu modeli HP i Canona. Jest stosunkowo bezpieczna, bo w najgorszym razie kończy się wymianą kartridża, a nie naprawą drukarki.

Przygotuj: wodę destylowaną podgrzaną do temperatury około 50 stopni, płaskie naczynie, ręczniki papierowe bez zadruku i rękawiczki. Wodę destylowaną, a nie kranową, bo osad wapienny z wody wodociągowej zatka dysze skuteczniej niż zaschnięty atrament.

Wyjmij kartridż i obejrzyj płytkę dysz. Jeśli widać na niej zaschnięty atrament, przyłóż ją do złożonego ręcznika papierowego zwilżonego ciepłą wodą destylowaną i przytrzymaj przez kilkadziesiąt sekund. Na papierze powinny pojawić się ślady koloru. Powtórz na czystym fragmencie papieru, aż ślad będzie wyraźny i jednolity.

Jeśli to nie wystarcza, zanurz sam spód kartridża w ciepłej wodzie destylowanej na głębokość dwóch, trzech milimetrów. Nie więcej, bo woda nie może dotrzeć do styków elektrycznych ani do otworów wentylacyjnych na górze. Zostaw na kilka minut, a przy uporczywym zatkaniu na kilkanaście. Potem osusz płytkę delikatnym przyłożeniem ręcznika, nigdy pocieraniem, i odstaw kartridż na kilkanaście minut do wyschnięcia stykami do góry.

Styków elektrycznych, czyli miedzianych pól na boku kartridża, nie dotykaj palcami. Tłuszcz ze skóry powoduje błędy odczytu i komunikaty o nierozpoznanym wkładzie. Jeśli są zabrudzone atramentem, przetrzyj je suchą, niestrzępiącą się szmatką albo wacikiem lekko zwilżonym alkoholem izopropylowym, unikając płytki dysz.

Po włożeniu kartridża wykonaj jeden cykl czyszczenia i test dysz. Jeśli poprawa jest częściowa, powtórz procedurę ręczną jeszcze raz, zamiast uruchamiać kolejne czyszczenia programowe.

Co można zrobić z głowicą zamontowaną na stałe?

Tutaj ostrożność jest znacznie większa, bo błąd kosztuje naprawę, której cena bywa porównywalna z ceną nowej drukarki.

Zacznij od rzeczy najprostszej i najbezpieczniejszej: wyczyszczenia stacji uszczelniającej. To gumowa nasadka umieszczona po prawej stronie mechanizmu, w miejscu, gdzie głowica parkuje. Jej zadaniem jest szczelne zakrycie dysz, gdy drukarka nie pracuje. Zaschnięty atrament i kurz na jej krawędzi sprawiają, że uszczelnienie przestaje działać, a dysze schną między jednym wydrukiem a drugim. Objaw charakterystyczny: drukarka zatyka się po każdych kilku dniach przerwy, mimo że wcześniej tego nie robiła.

Czyszczenie wykonuje się przy wyłączonej drukarce, po przesunięciu karetki w bok, jeśli konstrukcja na to pozwala. Krawędź gumy przecieramy wacikiem zwilżonym wodą destylowaną albo dedykowanym płynem czyszczącym, usuwając zaschnięty osad. Przy okazji warto wyczyścić wycieraczkę, czyli gumową listwę, o którą głowica ociera dysze przy przejeździe.

Kolejny krok, już wymagający ostrożności, to zmiękczenie dysz od spodu. Do stacji uszczelniającej wkrapla się kilka mililitrów płynu czyszczącego przeznaczonego do głowic, po czym odstawia głowicę na miejsce parkowania i zostawia na kilka godzin. Płyn działa wtedy na dysze od dołu, bez konieczności demontażu czegokolwiek.

Metody z użyciem strzykawki, polegające na wtłaczaniu płynu do kanałów atramentowych, zostawiłbym osobom, które robiły to wcześniej. Ryzyko obejmuje uszkodzenie membran, zapowietrzenie układu i rozszczelnienie, a wszystkie te skutki są gorsze od problemu wyjściowego.

Płyn czyszczący dobiera się do rodzaju atramentu: inny do barwnikowych, inny do pigmentowych. Uniwersalne preparaty działają, ale gorzej. Nigdy nie stosuj alkoholu w wysokim stężeniu, acetonu ani rozpuszczalników na częściach głowicy, bo niszczą uszczelnienia i mogą trwale uszkodzić element piezoelektryczny.

Czego nie wolno robić?

Kilka pomysłów krążących w sieci wyrządza więcej szkody niż zatkana dysza.

Nie używaj wody z kranu. Zawiera sole wapnia i magnezu, które po odparowaniu zostawiają osad w dyszach o średnicy liczonej w mikrometrach. Woda destylowana kosztuje kilka złotych za litr i jest jedynym sensownym wyborem.

Nie stosuj acetonu, benzyny, rozcieńczalnika ani zmywacza do paznokci. Rozpuszczają tworzywa, z których zbudowane są kartridże i elementy głowicy, a uszkodzenia są nieodwracalne.

Nie przetykaj dysz igłą, szpilką ani drutem. Otwory mają średnicę rzędu kilkunastu mikrometrów, czyli wielokrotnie mniejszą od najcieńszej igły, więc jedynym efektem będzie trwałe uszkodzenie płytki.

Nie przecieraj płytki dysz ręcznikiem papierowym ruchem posuwistym ani chusteczką higieniczną. Włókna zostają na powierzchni i blokują dysze. Dopuszczalne jest wyłącznie przyłożenie i przytrzymanie.

Nie susz głowicy suszarką do włosów ani nie podgrzewaj jej. Wysoka temperatura utrwala zaschnięty atrament i odkształca elementy z tworzywa.

Nie zostawiaj drukarki z wyjętym kartridżem. W konstrukcjach z głowicą stałą oznacza to wysychanie kanałów, w konstrukcjach z głowicą w kartridżu wysycha sam wkład. Jeśli musisz go wyjąć, przechowuj go dyszami do dołu, w zamkniętym woreczku, najlepiej z wilgotnym gazikiem, nie stykającym się bezpośrednio z płytką.

Nie wyłączaj drukarki wyjmując wtyczkę albo wyłączając listwę. To pozornie drobiazg, a przyczyna ogromnej części zatkań: przy prawidłowym wyłączeniu przyciskiem drukarka odstawia głowicę na stację uszczelniającą i zamyka dysze. Odcięcie zasilania zostawia je odsłonięte.

Zatkane dysze czy powietrze w układzie?

Rozróżnienie ma znaczenie, bo obie sytuacje wyglądają podobnie na wydruku, a wymagają innego postępowania.

Zatkanie rozwija się stopniowo. Najpierw pojawiają się pojedyncze przerwy w teście dysz, potem kolejne, a wydruk pogarsza się z tygodnia na tydzień. Zwykle dotyczy jednego koloru albo części dysz w kolorze. Po dłuższej przerwie w drukowaniu problem jest wyraźniejszy.

Powietrze w układzie pojawia się nagle, najczęściej po wymianie kartridża, po dolaniu atramentu w systemie z tankami albo po drukowaniu na resztkach tuszu. Objawia się gwałtowną utratą całego koloru, a test dysz pokazuje pusty blok zamiast przerywanego wzoru. Czyszczenie działa tu zwykle lepiej niż przy zatkaniu, bo pompa po prostu wypycha pęcherzyk dalej, ale wymaga upewnienia się, że w kartridżu jest atrament.

Trzecia możliwość, o której warto pamiętać, to problem elektryczny: przerwany kontakt, uszkodzona taśma sygnałowa albo zużyty element grzejny w głowicy termicznej. Objaw sugerujący tę przyczynę to całkowity brak jednego koloru mimo pełnego kartridża i braku poprawy po każdej metodzie czyszczenia. Tego nie naprawia się domowymi sposobami.

Prosty test pomagający odróżnić te sytuacje: wyjmij kartridż i przyłóż jego dysze do suchego ręcznika papierowego, delikatnie przyciskając. Jeśli atrament przechodzi na papier w postaci wyraźnej plamy, kanał jest drożny, a problem leży po stronie elektroniki albo styków. Jeśli papier zostaje suchy, mamy do czynienia z zatkaniem.

Jak zapobiegać zasychaniu?

Profilaktyka jest w tym temacie tańsza od każdej naprawy, a sprowadza się do kilku nawyków.

Drukuj regularnie. Jedna kolorowa strona co siedem, dziesięć dni wystarcza, żeby atrament przepłynął przez wszystkie dysze i nie zdążył zaschnąć. Strona testowa albo dowolny obrazek obejmujący wszystkie kolory nadaje się do tego równie dobrze. To zalecenie brzmi banalnie, a rozwiązuje większość problemów drukarek stojących bezczynnie tygodniami.

Zostaw drukarkę podłączoną do prądu. Nowoczesne urządzenia wykonują automatyczne cykle konserwacyjne, zwykle raz na kilka dni, które utrzymują dysze w gotowości. Drukarka odłączana od listwy po każdym użyciu takich cykli nie wykona.

Wyłączaj ją przyciskiem, nie wyłącznikiem listwy. Powtórzę to, bo w praktyce jest to najczęstsza przyczyna zatkań w domach, w których drukarka stoi na wspólnej listwie z komputerem.

Zwróć uwagę na miejsce. Drukarka stojąca w słońcu, przy grzejniku albo w bardzo suchym pomieszczeniu wysycha szybciej. Kurz osiadający na odsłoniętym mechanizmie również przyspiesza problemy, więc pokrowiec albo choćby zamknięta pokrywa mają sens.

Wybieraj atrament rozsądnie. Zamienniki dobrej jakości działają poprawnie, natomiast tanie atramenty niewiadomego pochodzenia mają zwykle inną lepkość i skład, przez co osadzają się w dyszach szybciej. W drukarkach z systemem stałego zasilania atramentem ma to znaczenie szczególne, bo głowicy nie da się wymienić razem z wkładem.

Jeśli planujesz dłuższą przerwę, na przykład wyjazd na kilka tygodni, wykonaj przed nią pełny wydruk kolorowy i zostaw drukarkę włączoną do sieci. Po powrocie pierwszym krokiem powinien być test dysz, a nie natychmiastowe czyszczenie.

Kiedy naprawa przestaje się opłacać?

Ten moment przychodzi wcześniej, niż większość osób zakłada, i warto go rozpoznać, zanim wyda się kilka kartridży na bezskuteczne czyszczenia.

W drukarkach z głowicą w kartridżu granica jest prosta: jeśli dwie próby czyszczenia ręcznego i seria cykli programowych nie pomogły, kupujesz nowy kartridż i sprawa jest zamknięta. Koszt jest znany z góry.

W drukarkach z głowicą stałą kalkulacja jest trudniejsza. Wymiana głowicy w serwisie, stan na wrzesień 2026, kosztuje zwykle od kilkuset złotych wzwyż, a w modelach domowych bywa to kwota zbliżona do ceny nowego urządzenia o podobnych parametrach. Do tego dochodzi ryzyko, że zatkanie po naprawie wróci, jeśli przyczyną był sposób użytkowania.

Sygnały, że warto rozważyć wymianę sprzętu zamiast naprawy: komunikat o przepełnionym pochłaniaczu w modelu bez wymiennego pojemnika, całkowity brak koloru mimo wszystkich metod czyszczenia, drukarka starsza niż sześć, siedem lat z ograniczoną dostępnością atramentów oraz sytuacja, w której zatkania powtarzają się co kilka tygodni mimo regularnego drukowania.

Jeśli decydujesz się na nowe urządzenie, jeden parametr wart uwagi to sposób zasilania atramentem. Drukarki z systemem tanków mają znacznie niższy koszt wydruku strony i sprawdzają się przy dużych nakładach, ale wymagają regularnego drukowania, bo mają głowicę stałą. Drukarki z kartridżami są droższe w eksploatacji, za to wybaczają miesiące bezczynności, bo głowica wymienia się razem z wkładem. Przy drukowaniu sporadycznym ten drugi wariant bywa tańszy w całkowitym rozrachunku, mimo wyższej ceny za stronę.

Podsumowanie

Kolejność działań jest zawsze ta sama i ma znaczenie: test dysz i zdjęcie wyniku, potem najwyżej dwa cykle czyszczenia standardowego z kontrolą po każdym, potem kilka godzin przerwy przy włączonej drukarce, a dopiero na końcu metody ręczne. Uruchamianie czyszczenia po kilka razy pod rząd nie zwiększa szans na sukces, za to zużywa atrament i przybliża blokadę pochłaniacza.

Przy głowicach zintegrowanych z kartridżem czyszczenie ręczne wodą destylowaną jest bezpieczne i skuteczne. Przy głowicach stałych zacznij od stacji uszczelniającej i wycieraczki, bo to one najczęściej odpowiadają za nawracające zasychanie, a ich wyczyszczenie nic nie kosztuje i niczym nie ryzykuje.

Najtańsza metoda jest jednocześnie profilaktyczna: jedna kolorowa strona co półtora tygodnia, wyłączanie przyciskiem zamiast listwą i pozostawienie drukarki podłączonej do prądu. Te trzy nawyki eliminują większość przypadków, w których w ogóle trzeba sięgać po cokolwiek z tego artykułu.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej zwięzłe odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy problemach z jakością wydruku.

Ile atramentu zużywa jedno czyszczenie głowicy?

Cykl standardowy zużywa niewielką, ale zauważalną porcję, a cykl intensywny wielokrotnie więcej. Kilka uruchomień pod rząd potrafi zużyć tyle atramentu, ile poszłoby na kilkadziesiąt stron zwykłego tekstu, dlatego rozsądnym limitem są dwa cykle, po których następuje przerwa i ponowna ocena.

Czy alkohol izopropylowy nadaje się do czyszczenia dysz?

Do styków elektrycznych tak, w niewielkiej ilości i na waciku. Do samej płytki dysz i do wnętrza kanałów lepiej go nie stosować, bo w wyższych stężeniach uszkadza uszczelnienia i może wchodzić w reakcję ze składnikami atramentu. Bezpieczniejsza jest ciepła woda destylowana albo dedykowany płyn czyszczący.

Co oznacza komunikat o konieczności serwisu przy pochłaniaczu?

Że wewnętrzny licznik zużytego atramentu osiągnął próg. W modelach z wymiennym pojemnikiem konserwacyjnym wystarczy go wymienić. W modelach ze stałym pochłaniaczem konieczna jest wizyta w serwisie, gdzie wymienia się podkładki i kasuje licznik programem serwisowym.

Czy drukarkę można zostawić bez drukowania na kilka miesięcy?

Można, ale przy głowicy stałej wiąże się to z realnym ryzykiem trwałego zatkania. Przed dłuższą przerwą wykonaj wydruk kolorowy, zostaw urządzenie podłączone do zasilania i po powrocie zacznij od testu dysz, a nie od serii czyszczeń.

Czy zamienniki atramentu zatykają głowicę?

Zamienniki renomowanych producentów zwykle działają poprawnie. Problemy pojawiają się przy atramentach bardzo tanich, o nieznanym składzie i innej lepkości, które szybciej osadzają się w dyszach. W drukarkach z głowicą stałą oszczędność na atramencie bywa więc pozorna.

Dlaczego po wymianie kartridża zniknął cały kolor?

Najczęściej doszło do zapowietrzenia kanału, zwłaszcza jeśli poprzedni wkład został wyeksploatowany do sucha. W takiej sytuacji jeden lub dwa cykle czyszczenia zwykle wypychają pęcherzyk. Sprawdź też, czy z nowego kartridża usunięto taśmę zabezpieczającą i czy styki nie zostały dotknięte palcami.

Czy wyrównanie głowicy to to samo co czyszczenie?

Nie. Wyrównanie koryguje wzajemne położenie dysz i naprawia rozmyte kontury oraz przesunięte kolory, praktycznie nie zużywając atramentu. Czyszczenie usuwa zatory w dyszach i zużywa tusz. Zastosowanie niewłaściwej procedury do danego objawu to najczęstsza przyczyna marnowania atramentu.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (2 votes)
Opinie o rankingach