Jak wiercić w szkle?

Artykuły

Szkło jest jednym z niewielu materiałów, w których błąd nie oznacza gorszego efektu, tylko całkowitą stratę elementu. Pęknięta tafla nie daje się poprawić, zaszpachlować ani przeszlifować. Do tego pęka rzadko w momencie, który wydaje się krytyczny: najczęściej w ostatnich sekundach, kiedy wiertło już prawie przeszło na drugą stronę i wszystko wyglądało dobrze. Powodów jest kilka i wszystkie sprowadzają się do dwóch rzeczy, które szkło znosi wyjątkowo źle: miejscowego ciepła i punktowego nacisku. Cała technika wiercenia polega na eliminowaniu obu naraz, a większość porad, które sprowadzają się do „wierć wolno”, jest prawdziwa, ale niepełna.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Dlaczego szkło pęka i co z tego wynika dla techniki?

Szkło jest materiałem kruchym o strukturze bezpostaciowej. Nie ma włókien jak drewno ani ziaren jak metal, więc nie odkształca się plastycznie przed pęknięciem. Naprężenie przekraczające wytrzymałość powoduje natychmiastową propagację pęknięcia, zwykle od mikroskopijnej rysy na powierzchni.

Dwa mechanizmy odpowiadają za praktycznie wszystkie nieudane próby.

Pierwszy to naprężenia termiczne. Tarcie wiertła nagrzewa punktowo obszar o średnicy kilku milimetrów, podczas gdy reszta tafli pozostaje zimna. Rozgrzane miejsce chce się rozszerzyć, otaczające szkło mu na to nie pozwala i powstaje naprężenie rozciągające. Szkło jest w rozciąganiu wielokrotnie słabsze niż w ściskaniu, więc pęka. Objawem jest pęknięcie promieniste odchodzące od otworu.

Drugi to naprężenia mechaniczne przy przebiciu. Kiedy wiertło dochodzi do drugiej powierzchni, pozostała warstwa jest cienka i nie ma podparcia. Nacisk, który przez całą operację był bezpieczny, w tym momencie wyłamuje krążek szkła i zwykle zabiera ze sobą kawałek tafli. Stąd charakterystyczny odprysk w kształcie stożka na wylocie.

Z tych dwóch mechanizmów wynikają wszystkie reguły. Chłodzenie eliminuje pierwszy. Bardzo mały nacisk, wolne obroty i wiercenie z dwóch stron eliminują drugi. Nie ma tu miejsca na skróty, bo szkło nie sygnalizuje zbliżającego się problemu.

Warto też wiedzieć, że materiał usuwany jest przez ścieranie, a nie skrawanie. Diamentowe ziarna nie wcinają się w szkło, tylko je wygładzają na proszek. Dlatego dociskanie nie przyspiesza pracy: liczy się kontakt ziarna z powierzchnią i czas, a nie siła.

Jakie szkło masz przed sobą?

To pierwsze pytanie i najważniejsze, bo w połowie przypadków odpowiedź brzmi „w tym nie wolno wiercić”.

Szkło float, czyli zwykłe szkło okienne i witrynowe, wierci się bez większych problemów przy zachowaniu techniki. To materiał, do którego odnosi się cała reszta tego tekstu.

Szkło hartowane termicznie ma w powierzchniowej warstwie ściskające naprężenia wstępne, a w rdzeniu rozciągające. Ta struktura daje mu kilkukrotnie większą wytrzymałość, ale sprawia, że każde naruszenie powierzchni uwalnia zmagazynowaną energię. Efekt jest natychmiastowy: cała tafla rozpada się na tysiące drobnych, tępych okruchów. Nie da się tego zrobić powoli ani ostrożnie. Otwory w szkle hartowanym wykonuje się przed hartowaniem, w zakładzie, i to jedyna droga.

Rozpoznanie szkła hartowanego nie zawsze jest oczywiste. Najpewniejszym znakiem jest trwałe oznaczenie wypiaskowane lub wytrawione w rogu tafli, zawierające zwykle nazwę producenta i normę. Drugim sposobem jest spojrzenie przez okulary z filtrem polaryzacyjnym: w szkle hartowanym widać wtedy regularny wzór jasnych i ciemnych plam pochodzący od rozkładu naprężeń. Trzecim, mniej pewnym, jest ocena krawędzi: szkło hartowane jest zawsze wcześniej oszlifowane, bo po hartowaniu obróbka nie jest możliwa.

Szkło klejone, oznaczane jako VSG albo laminowane, składa się z dwóch lub więcej tafli połączonych folią. Wiercenie jest teoretycznie możliwe, ale folia rozgrzewa się od tarcia, rozciąga i zaczyna się odklejać od szkła wokół otworu. W praktyce w warunkach domowych to zadanie skazane na niepowodzenie i zakłady szklarskie wykonują je specjalistycznym sprzętem z chłodzeniem obiegowym.

Szkło zbrojone, z wtopioną siatką drucianą, sprawia dodatkowy problem: koronka diamentowa nie tnie stali. Otwór trzeba planować między oczkami siatki, a jeśli to niemożliwe, potrzebne jest narzędzie przecinające również drut.

Lustro to szkło float z warstwą srebra i lakierem ochronnym od spodu. Wierci się je tak samo, z jednym zastrzeżeniem opisanym dalej.

Szkło borokrzemowe, znane z naczyń laboratoryjnych i szkła żaroodpornego, jest twardsze i mniej podatne na szok termiczny, ale też wolniej się wierci.

Czym wiercić w szkle?

Do wyboru są dwie grupy narzędzi i różnią się bardziej, niż sugeruje podobna cena.

Narzędzie Budowa Zakres średnic Zalety Wady
Wiertło włóczniowe (widiowe) płaskie ostrze z węglika w kształcie grotu 3–12 mm tanie, dostępne, dobre do cienkiego szkła tępi się szybko, gorzej w grubym szkle i gresie
Koronka diamentowa z trzpieniem pierścień z napyloną ścierniwą diamentową 5–20 mm czysty otwór, mniejsze naprężenia wymaga stałego chłodzenia
Koronka diamentowa duża rurka z segmentami lub napyleniem 20–80 mm jedyny rozsądny sposób na duże otwory wymaga prowadzenia i wody
Wiertło diamentowe pełne trzpień z napyloną końcówką 2–8 mm do bardzo małych otworów i szkła cienkiego powolne w grubszych taflach

Zasadnicza różnica między nimi jest taka, że wiertło włóczniowe usuwa cały materiał z objętości otworu, a koronka wycina tylko pierścień i zostawia krążek w środku. To druga metoda generuje mniej ciepła i mniejszy nacisk, bo obrabiana powierzchnia jest wielokrotnie mniejsza.

Do szkła cienkiego, poniżej 4 mm, i średnic do 8 mm wiertło włóczniowe za kilkanaście złotych wystarczy. Do szkła 6 mm i grubszego oraz do otworów powyżej 10 mm koronka diamentowa jest wyraźnie lepszym wyborem i różnica w skuteczności jest na tyle duża, że dopłata się zwraca przy pierwszej tafli, której nie trzeba wymieniać.

Wiertarka powinna mieć płynną regulację obrotów i wyłączony udar. Wkrętarka akumulatorowa sprawdza się bardzo dobrze, bo jej najniższe biegi schodzą do kilkuset obrotów na minutę. Wiertarka sieciowa bez regulacji, ruszająca od razu na 2500 obrotów, jest do tego zadania nieprzydatna.

Gdzie wolno umieścić otwór?

To pytanie decyduje o powodzeniu jeszcze przed dotknięciem szkła wiertłem, a jest zadawane najrzadziej. Otwór zbyt blisko krawędzi pęknie niezależnie od techniki, bo w tym rejonie tafla ma najmniejszą wytrzymałość i najwięcej mikrouszkodzeń po cięciu.

W praktyce szklarskiej stosuje się reguły oparte na grubości tafli. Oznaczając grubość szkła jako g, przyjmuje się:

Wymiar Minimalna wartość Przykład dla szkła 6 mm
Średnica otworu nie mniejsza niż grubość szkła co najmniej 6 mm
Odległość krawędzi otworu od brzegu tafli około 2 × g co najmniej 12 mm
Odległość otworu od narożnika około 6 × g co najmniej 36 mm
Odstęp między dwoma otworami około 2 × g co najmniej 12 mm

Wartości są przyjęte z praktyki warsztatowej i konkretni producenci szkła podają własne, nieco różniące się wytyczne, warto więc sprawdzić kartę techniczną, jeśli pracujesz na materiale zamówionym. Zasada ogólna pozostaje ta sama: im bliżej krawędzi, tym większe ryzyko, a narożnik jest miejscem najgorszym z możliwych.

Osobno warto zaplanować, czy otwór faktycznie musi być w tym miejscu. W wielu sytuacjach, jak montaż lustra czy szklanej półki, alternatywą jest uchwyt zaciskowy albo klej montażowy, które nie wymagają wiercenia w ogóle.

Jak przygotować stanowisko?

Szkło musi leżeć płasko, całą powierzchnią, na miękkim i równym podłożu. Kawałek płyty MDF przykryty starym kocem, filcem albo grubą tekturą to rozwiązanie standardowe. Podparcie punktowe, na przykład na dwóch kozłach albo na krawędzi stołu, to gwarancja pęknięcia, bo nacisk wiertła wywoła zginanie tafli.

Podłoże musi być czyste. Pojedyncze ziarno piasku pod szybą tworzy punkt koncentracji naprężeń dokładnie tam, gdzie nie powinno go być.

Zaznacz miejsce otworu markerem na taśmie malarskiej naklejonej na szkło. Taśma spełnia dwie funkcje: pozwala narysować kreskę, która nie zetrze się od wody, i zwiększa tarcie na starcie, dzięki czemu wiertło mniej ucieka po gładkiej powierzchni.

Przygotuj chłodzenie. Najprostsza wersja to spryskiwacz z wodą i druga osoba, która polewa miejsce wiercenia. Wersja lepsza to zbiornik wokół otworu: wałek z plasteliny modelarskiej albo kitu uszczelniającego uformowany w pierścień o średnicy kilku centymetrów i wypełniony wodą. Wiertło pracuje wtedy stale zanurzone, a woda dodatkowo wypłukuje szlam z otworu. To rozwiązanie działa na tyle dobrze, że warto poświęcić na nie dwie minuty przygotowań.

Ustaw wiertarkę na obroty rzędu 400–800 na minutę dla koronek do 20 mm. Przy koronkach większych zejdź do 200–400. Przy wiertle włóczniowym w cienkim szkle można pracować nieco szybciej, w okolicach 700–1000 obrotów, ale nadal wolniej niż w jakimkolwiek innym materiale.

Okulary ochronne i rękawice odporne na przecięcia to minimum. Szkło pęka nieprzewidywalnie i odłamek tafli float jest ostry jak skalpel.

Wiercenie krok po kroku

Zacznij pod kątem. To technika, którą stosują szklarze i której brakuje w większości opisów. Wiertło albo koronkę przykłada się do szkła pod kątem kilkunastu stopni, uruchamia i wykonuje krótkie, delikatne ruchy, aż w powierzchni powstanie płytkie zagłębienie o kształcie półksiężyca. Dopiero wtedy prostuje się narzędzie do pionu. Zagłębienie utrzymuje wiertło na miejscu, a próba startu od razu w pionie kończy się ślizganiem po powierzchni i rysowaniem szkła wokół planowanego otworu.

Nacisk ma być minimalny, praktycznie sam ciężar narzędzia. Odczucie powinno być takie, jakbyś jedynie utrzymywał wiertło w kontakcie z powierzchnią. Jeżeli musisz naciskać, żeby coś się działo, wiertło jest tępe albo obroty są za niskie.

Prowadź narzędzie pionowo. Przechylenie w trakcie pracy powoduje zaklinowanie koronki i wyszczerbienie krawędzi otworu.

Rób przerwy. Kilkanaście sekund pracy, kilka sekund przerwy na wypłukanie szlamu i wyrównanie temperatury. Przy grubym szkle ten rytm jest ważniejszy niż wszystko inne.

Kiedy dojdziesz mniej więcej do połowy grubości, zatrzymaj się i obróć taflę. Otwór z drugiej strony rozpocznij dokładnie w tym samym punkcie, wyznaczonym przez pomiar od krawędzi, i wierć aż oba otwory się spotkają. Ta metoda praktycznie eliminuje odprysk na wylocie i jest różnicą między otworem estetycznym a otworem z wyszczerbionym stożkiem.

Jeśli z jakiegoś powodu wiercisz na wylot z jednej strony, na ostatnich milimetrach zmniejsz nacisk do zera i pozwól narzędziu przejść samo. Podłożenie pod taflę kawałka drewna albo płyty w miejscu wylotu również ogranicza odprysk.

Objaw, który powinien zatrzymać pracę natychmiast: syczenie, parowanie wody, biały pył zamiast szarego szlamu. To wszystko oznacza brak chłodzenia i przegrzanie.

Chłodzenie: dlaczego to nie tylko kwestia temperatury

Woda w tym procesie robi trzy rzeczy naraz i tylko jedna z nich jest oczywista.

Odbiera ciepło, zapobiegając naprężeniom termicznym. To funkcja podstawowa.

Wypłukuje urobek. Sproszkowane szkło zalegające na dnie otworu działa jak dodatkowe ścierniwo w niekontrolowanym miejscu i przyspiesza zużycie napylenia diamentowego. W koronkach diamentowych zapchanie szlamem jest najczęstszą przyczyną utraty skuteczności, częstszą niż zwykłe zużycie.

Chłodzi samo napylenie. Spoiwo mocujące ziarna diamentu na powierzchni koronki jest wrażliwe na temperaturę. Przegrzana koronka gubi ziarna i przestaje ścierać, mimo że wygląda na całą.

Zamiast wody można stosować terpentynę albo naftę, co bywa zalecane przy wiertłach włóczniowych, ale w warunkach domowych woda jest wystarczająca, tańsza i nie stwarza ryzyka pożaru.

Chłodzenie musi być ciągłe, nie okazjonalne. Polanie wodą raz na trzydzieści sekund nie działa, bo w przerwach temperatura rośnie skokowo. Pierścień z plasteliny wypełniony wodą rozwiązuje ten problem bez udziału drugiej osoby.

Duże otwory, lustra i inne szczególne przypadki

Otwór o średnicy powyżej 20 mm, na przykład pod uchwyt czy przepust, wykonuje się koronką diamentową rurową. Największym problemem jest wtedy start: koronka o dużej średnicy nie ma się o co zaprzeć i ucieka po powierzchni. Rozwiązaniem jest szablon, czyli kawałek płyty ze sklejki albo MDF z wyciętym otworem odpowiedniej średnicy, przyklejony taśmą do szkła. Koronka jest wtedy prowadzona przez ścianki szablonu i nie może zboczyć.

Krążek szkła pozostający w koronce po przewierceniu wypada zwykle sam. Jeśli utknie, wypycha się go od strony chwytu, nigdy nie wybija na siłę.

Lustro wierci się od strony szklanej, czyli od lica, a wylot wypada na warstwie srebra i lakieru. Powłoka odpryskuje wokół otworu na kilka milimetrów i tego nie da się całkowicie uniknąć, ale przy montażu z podkładkami i tak jest to niewidoczne. Wiercenie z dwóch stron w lustrze ma sens tylko wtedy, gdy tafla jest gruba.

Butelki i naczynia szklane, popularne w projektach dekoracyjnych, wierci się koronką z pierścieniem, przy czym problemem jest krzywizna powierzchni i brak podparcia od środka. Butelkę stabilizuje się w rowku wyciętym w drewnie, chłodzi obficie, a start wykonuje pod kątem, jak przy tafli. Szkło butelkowe jest zwykle grubsze i mniej jednorodne, więc ryzyko pęknięcia rośnie.

Gres i płytki ceramiczne to inny materiał, choć techniki są zbliżone. Gres porcelanowy jest twardszy niż szkło i wiertła włóczniowe często mu nie podołają, więc od razu warto sięgnąć po koronkę diamentową.

Najczęstsze błędy i sygnały ostrzegawcze

Wiercenie z udarem. To błąd, który brzmi absurdalnie, a zdarza się regularnie, bo przełącznik na wiertarce bywa w pozycji udaru z poprzedniej pracy. Efekt jest natychmiastowy i nieodwracalny.

Zbyt wysokie obroty. Najczęstszy błąd merytoryczny. Intuicja podpowiada, że szybciej znaczy sprawniej, tymczasem w szkle wysokie obroty oznaczają wyłącznie więcej ciepła.

Nacisk. Drugi najczęstszy. Szkło nie poddaje się szybciej pod naciskiem, bo materiał jest ścierany, nie skrawany.

Brak podparcia całą powierzchnią. Tafla leżąca na dwóch podporach zgina się pod naciskiem wiertła i pęka wzdłuż linii między podporami.

Otwór za blisko krawędzi. Pęknięcie wychodzi wtedy od otworu prosto do brzegu i pojawia się często dopiero po zamontowaniu, przy dokręcaniu śruby.

Zbyt mocne dokręcenie mocowania w gotowym otworze. To osobna kategoria, bo dotyczy etapu po wierceniu. Śruba przechodząca przez szkło zawsze wymaga podkładek elastycznych z gumy albo tworzywa po obu stronach, a dokręca się ją do momentu lekkiego oporu, nie mocniej. Metal dociskany bezpośrednio do szkła to punktowy nacisk i pęknięcie w ciągu kilku dni lub tygodni.

Sygnały, przy których trzeba przerwać: biały pył zamiast szlamu, parowanie, wyraźny wzrost oporu, jakikolwiek dźwięk chrupnięcia. Ostatni oznacza zwykle, że pęknięcie już się zaczęło i dalsze wiercenie tylko je rozprowadzi.

Wykończenie otworu i bezpieczeństwo

Krawędź świeżo wywierconego otworu jest ostra i pełna mikrouszkodzeń, które są punktami startu przyszłych pęknięć. Delikatne zeszlifowanie fazy drobnym papierem ściernym na mokro, kamieniem szlifierskim albo stożkową końcówką diamentową zajmuje minutę i realnie zwiększa trwałość.

Umyj taflę po pracy. Szlam ze sproszkowanego szkła jest ścierny i rysuje powierzchnię przy wycieraniu na sucho.

Odpad ze szkła zbieraj mokrą szmatką albo odkurzaczem, nigdy gołą ręką. Drobiny szkła są praktycznie niewidoczne i wbijają się w skórę.

Jeżeli tafla pęknie w trakcie pracy, nie próbuj jej ratować. Szkło float pęknięte rozpada się na duże, bardzo ostre odłamki, a każda próba manipulowania nimi kończy się skaleczeniem. Zbierz je w rękawicach, zawiń w gruby karton albo folię i wyrzuć do odpadów przewidzianych dla szkła płaskiego, które nie trafia do zwykłego pojemnika na szkło opakowaniowe.

Kiedy lepiej odpuścić

Jest kilka sytuacji, w których samodzielne wiercenie nie ma sensu i lepiej powiedzieć to wprost.

Szkło hartowane odpada całkowicie. Nie ma techniki, wiertła ani cierpliwości, które to zmienią.

Szkło klejone w warunkach domowych jest zadaniem o bardzo niskiej szansie powodzenia.

Tafla o dużej wartości, na wymiar, z fazowaną krawędzią albo z powłoką niskoemisyjną, to element, którego strata kosztuje wielokrotnie więcej niż usługa w zakładzie szklarskim.

Otwór o dużej średnicy w grubym szkle wymaga sprzętu z chłodzeniem obiegowym i prowadnicą, a wiertarka trzymana w ręku nie zapewni wymaganej stabilności.

Warto również pamiętać, że przy zamawianiu szkła na wymiar wykonanie otworów w zakładzie kosztuje zwykle kilkanaście do kilkudziesięciu złotych za sztukę i jest to najtańsze rozwiązanie z możliwych, bo nie obarcza cię ryzykiem straty materiału.

Co decyduje o powodzeniu?

Wiercenie w szkle jest jednym z niewielu zadań, w których cierpliwość ma większe znaczenie niż jakość narzędzia. Dobra koronka diamentowa prowadzona za szybko i bez chłodzenia zniszczy taflę tak samo skutecznie jak tanie wiertło włóczniowe.

Kolejność priorytetów wygląda tak: najpierw upewnij się, że szkło nie jest hartowane, potem sprawdź odległości od krawędzi, następnie zorganizuj ciągłe chłodzenie i stabilne podparcie, a dopiero na końcu myśl o narzędziu. Trzy pierwsze punkty odpowiadają za większość pęknięć.

I ostatnia rzecz, praktyczna: jeżeli masz wiercić kilka otworów, zacznij od kawałka szkła odpadowego. Piętnaście minut na próbę pokaże ci, jak materiał reaguje na twoje obroty i nacisk, i jest to najtańsza lekcja, jaką możesz odbyć.

Najczęściej zadawane pytania

Zestaw krótkich odpowiedzi na pytania, które najczęściej towarzyszą temu zadaniu. Konkret jest na początku każdej z nich.

Czy da się wywiercić otwór w szkle zwykłym wiertłem do metalu?

Nie. Stal szybkotnąca jest wielokrotnie mniej twarda niż szkło, więc wiertło HSS ślizga się po powierzchni, grzeje i tępi w kilkanaście sekund, nie wykonując otworu. Do szkła konieczne jest ostrze z węglika spiekanego albo, lepiej, z napyleniem diamentowym.

Ile czasu zajmuje wywiercenie otworu w szybie 4 mm?

Przy prawidłowej technice, obrotach około 600 na minutę i chłodzeniu wodą otwór 6 mm zajmuje zwykle od jednej do trzech minut, licząc z przerwami. W szkle 8 mm ten sam otwór potrafi zająć pięć minut i więcej. Próba skrócenia tego czasu naciskiem to najczęstsza przyczyna pęknięć.

Czym zastąpić plastelinę przy budowie zbiornika na wodę?

Sprawdzają się kit szklarski, masa mocująca do plakatów, silikon sanitarny wyciśnięty w pierścień oraz gotowe pierścienie żelowe sprzedawane z koronkami diamentowymi. W ostateczności wystarczy wałek z taśmy izolacyjnej albo pierścień z gąbki, która utrzyma wodę wokół miejsca wiercenia.

Jak sprawdzić, czy szyba jest hartowana, jeśli nie ma oznaczenia w rogu?

Najprostszy test to spojrzenie przez okulary przeciwsłoneczne z filtrem polaryzacyjnym: w szkle hartowanym pojawia się wtedy regularny wzór ciemniejszych plam lub pasów. Pomaga też ocena krawędzi, bo hartowane szkło ma je zawsze obrobione i zaokrąglone. Jeśli mimo to pozostają wątpliwości, bezpieczniej założyć, że tafla jest hartowana.

Czy w szybie zespolonej okna można wywiercić otwór?

Nie w warunkach domowych. Szyba zespolona składa się z co najmniej dwóch tafli, ramki dystansowej i szczelnego uszczelnienia po obwodzie, a przewiercenie jej niszczy szczelność i wypełnienie gazem. Dodatkowo zewnętrzna szyba jest często hartowana. Do przeprowadzenia przewodu przez okno stosuje się gotowe przepusty montowane w ramie.

Co zrobić, gdy wiertło przestaje ścierać szkło?

Najczęściej koronka zapchała się szlamem albo straciła ziarna diamentowe wskutek przegrzania. Wyjmij ją, przepłucz i sprawdź, czy powierzchnia nadal jest szorstka w dotyku. Gładka, błyszcząca krawędź oznacza zużycie, które można czasem częściowo cofnąć, przecierając koronkę o kawałek cegły lub kamienia szlifierskiego.

Czy można wiercić w szkle na sucho?

Tylko w bardzo cienkim szkle, przy niewielkich średnicach i przez kilka sekund, i nawet wtedy jest to ryzykowne. Bez chłodzenia temperatura punktowa rośnie w tempie, którego szkło nie znosi, a narzędzie diamentowe traci ziarna. Praca na mokro nie jest zaleceniem opcjonalnym, tylko warunkiem powodzenia.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (2 votes)
Opinie o rankingach