Jak regulować wysokość kosza w zmywarce?

Artykuły

Górny kosz w większości zmywarek stoi tam, gdzie ustawiła go taśma produkcyjna, i tak zostaje przez całe życie urządzenia. Powodem nie jest brak potrzeby, tylko to, że mechanizm regulacji jest schowany, nieoznaczony w oczywisty sposób i pokazany w instrukcji jednym rysunkiem bez podpisu. Tymczasem jeden poziom w górę albo w dół zmienia to, co da się zmieścić w środku, bardziej niż wybór modelu. Jest przy tym jeden szczegół, który potrafi zamienić prostą czynność w wizytę serwisanta: regulacja wykonana tylko po jednej stronie. Kosz przekrzywia się, rolki wypadają z prowadnicy, a przy okazji rozłącza się zasilanie górnego ramienia spryskującego. Naczynia z góry wracają wtedy brudne i nikt nie łączy tego z przestawianiem kosza sprzed tygodnia.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Czy każdą zmywarkę da się wyregulować?

Zdecydowana większość zmywarek pełnowymiarowych i wąskich sprzedawanych w ostatnich kilkunastu latach ma regulowany górny kosz. Wyjątkiem bywają najtańsze modele wolnostojące oraz zmywarki kompaktowe, ustawiane na blacie, gdzie po prostu brakuje przestrzeni na skok wysokości.

Sprawdzenie zajmuje kilkanaście sekund. Wysuń górny kosz całkowicie, opróżnij go i obejrzyj jego boki oraz prowadnice. Szukasz jednego z trzech elementów: dźwigni lub klapek po obu bokach kosza, wycięć albo otworów w prowadnicach umieszczonych na dwóch, trzech różnych wysokościach, albo pary małych przycisków na przednim uchwycie kosza.

Bardzo pomocnym tropem są piktogramy. Producenci umieszczają przy prowadnicach albo na boku kosza symbole filiżanki i talerza w dwóch rozmiarach, czasem numery poziomów. Jeśli je widzisz, regulacja jest na pewno przewidziana.

Zakres skoku jest ograniczony i to warto wiedzieć zawczasu. Typowo mówimy o dwóch lub trzech pozycjach, oddalonych o około 2 cm każda. Całkowita różnica między najniższym a najwyższym ustawieniem rzadko przekracza 4–5 cm. To wystarcza, żeby zmieścić kieliszki do wina zamiast szklanek albo garnek zamiast talerzy, ale nie zmieni zmywarki wąskiej w pełnowymiarową.

Nazwa mechanizmu w materiałach producentów bywa handlowa i mało mówiąca, ale zasada działania sprowadza się do jednego z trzech rozwiązań opisanych niżej.

Trzy typy mechanizmów regulacji

Zanim cokolwiek pociągniesz, warto rozpoznać typ, bo procedura i ryzyko różnią się wyraźnie.

Rozwiązanie najstarsze i wciąż spotykane w prostszych modelach opiera się na rolkach osadzonych na dwóch wysokościach. Kosz wysuwa się z prowadnic całkowicie, po czym wypina się rolki z jednej pary otworów i wpina w drugą. Zwykle rolki są parami, przednia niżej i tylna wyżej albo odwrotnie, dzięki czemu kosz po zmianie stoi poziomo lub z lekkim pochyleniem. Ten typ wymaga wyjęcia kosza i pustego wnętrza. Jest najbardziej awaryjny przy nieuwadze, bo łatwo wpiąć rolki niesymetrycznie.

Rozwiązanie drugie, dominujące dziś w zmywarkach klasy średniej i wyższej, to boczne dźwignie lub klapki. Po obu stronach kosza znajdują się plastikowe elementy, które naciska się lub odchyla, a wtedy kosz można unieść albo opuścić i zatrzasnąć w nowej pozycji. Prowadnice mają wyfrezowane gniazda, w które wskakuje zaczep. Ten typ nie wymaga narzędzi, a w części modeli pozwala regulować kosz nawet wtedy, gdy stoją w nim naczynia, choć producenci zwykle odradzają to przy pełnym załadunku.

Rozwiązanie trzecie, spotykane głównie w modelach wyższej półki, to mechanizm skokowy działający przez samo uniesienie. Chwytasz kosz z obu stron i podnosisz, a on przeskakuje o poziom wyżej i zatrzaskuje się sam. Do obniżenia trzeba nacisnąć zwolnienie albo pociągnąć w dół z określonym chwytem. Ten typ jest najwygodniejszy, ale też najbardziej podatny na przypadkowe przestawienie podczas wyjmowania ciężkich naczyń.

Rozpoznanie typu daje od razu odpowiedź na pytanie, czy kosz trzeba opróżnić. Przy rolkach zawsze tak. Przy dźwigniach zwykle nie, choć bezpieczniej tak. Przy mechanizmie skokowym można na ogół zostawić lekkie naczynia, choć szkło lepiej wyjąć.

Regulacja krok po kroku

Procedura jest krótka, ale kolejność ma znaczenie, bo dwa kroki decydują o tym, czy kosz będzie później pracował poprawnie.

Zacznij od całkowitego wysunięcia kosza, aż oprze się o ograniczniki. Wyjmij szkło i wszystko, co może się przewrócić. Jeśli w zmywarce jest trzeci kosz na sztućce, wysuń go również, żeby mieć swobodny dostęp.

Zlokalizuj mechanizm po obu stronach jednocześnie. To nie jest formalność. Chodzi o to, żeby przed rozpoczęciem wiedzieć, gdzie sięgnąć obiema rękami, bo regulacja ma przebiegać symetrycznie.

Chwyć kosz oburącz mniej więcej w połowie jego długości, nie za przedni uchwyt. Chwyt za sam przód powoduje, że tył kosza pozostaje w starym położeniu i zaczep z jednej strony nie trafia w gniazdo.

Zwolnij blokady po obu stronach i przesuń kosz na docelowy poziom, aż wyczujesz zatrzaśnięcie z obu stron. Dwa wyraźne kliknięcia, nie jedno.

Sprawdź symetrię wzrokowo. Popatrz na kosz od przodu: jego górna krawędź powinna być równoległa do krawędzi drzwi. Jeśli jeden bok jest wyżej, jedna strona nie zaskoczyła.

Wsuń kosz do środka i wysuń go ponownie dwa, trzy razy. Ruch powinien być gładki, bez oporu i bez zgrzytania. Opór w połowie drogi oznacza, że rolka po jednej stronie nie siedzi w prowadnicy.

Na koniec wykonaj dwa testy, które opisano dalej: sprawdzenie swobody obrotu ramienia spryskującego i test najwyższego naczynia. Zajmują kolejne trzydzieści sekund i wyłapują dziewięćdziesiąt procent błędów.

Najczęstszy błąd: regulacja tylko jednej strony

To jest przyczyna praktycznie wszystkich problemów, jakie pojawiają się po przestawieniu kosza, i warto rozumieć, dlaczego jest aż tak dotkliwa.

Kosz jest sztywną ramą osadzoną na czterech rolkach, po dwie z każdej strony. Jeśli po jednej stronie zaczepy przeskoczą o poziom, a po drugiej nie, rama zostaje przekrzywiona o kilka stopni. Rolki po stronie nieprzestawionej pracują wtedy pod kątem i trą o krawędź prowadnicy zamiast się toczyć.

Skutki narastają. Najpierw kosz wysuwa się z oporem i zacina w połowie drogi. Potem rolka wychodzi z prowadnicy i kosz opada z jednej strony, zwykle w najmniej dogodnym momencie, czyli przy wyjmowaniu pełnego załadunku. Przy dłuższym użytkowaniu w takim stanie ścierają się zaczepy i prowadnice, a to już oznacza wymianę części.

Kontrola jest prosta i warto ją wykonać zawsze. Wielu producentów oznacza poziomy numerami albo kropkami widocznymi na prowadnicy przy wysuniętym koszu. Jeżeli po lewej stronie widać oznaczenie drugiego poziomu, a po prawej trzeciego, sprawa jest jasna. Jeśli oznaczeń nie ma, wystarczy zmierzyć zwykłą linijką odległość od dna komory do dolnej krawędzi kosza po obu stronach. Różnica większa niż kilka milimetrów oznacza asymetrię.

Warto też pamiętać o odwrotnej sytuacji: kosz przestawiony prawidłowo, ale wsunięty do środka jedną stroną wcześniej niż drugą. Prowadnice mają na końcu ograniczniki i przy przekrzywionym wsuwaniu jeden z nich potrafi zablokować kosz. Wysunięcie i ponowne wsunięcie równym ruchem rozwiązuje problem.

Co zyskujesz i co tracisz na każdym poziomie?

Regulacja jest grą o sumie zerowej: przestrzeń, którą dodajesz na dole, zabierasz na górze. Dlatego wybór poziomu powinien wynikać z tego, co zmywasz najczęściej, a nie z abstrakcyjnego „lepiej”.

Pozycja górnego kosza Maksymalna wysokość naczyń na dole Maksymalna wysokość na górze Do czego pasuje
Najniższa około 26–29 cm około 20–22 cm dużo szkła, kieliszki do wina, wysokie kubki termiczne
Środkowa około 28–31 cm około 18–20 cm codzienny miks talerzy, szklanek i miseczek
Najwyższa około 31–34 cm około 15–17 cm duże talerze, garnki, blachy do pieczenia, deski

Wartości są orientacyjne i różnią się między modelami, ale proporcje pozostają podobne: każdy poziom to mniej więcej 2 cm przeniesione z jednej komory do drugiej.

Osobno warto policzyć średnicę talerzy, bo to najczęstszy powód frustracji przy zmywarkach. Talerz płaski o średnicy 26 cm mieści się w dolnym koszu praktycznie zawsze. Talerz 30 cm, coraz popularniejszy w zestawach obiadowych, wymaga zwykle podniesienia górnego kosza o jeden poziom, bo inaczej krawędź talerza zahacza o jego dno albo o ramię spryskujące. Talerze do serwowania o średnicy 32 cm i większej wchodzą wyłącznie przy górnym koszu w najwyższej pozycji, i to często tylko na skos, w rzędzie skrajnym.

Praktyczne rozwiązanie stosowane w gospodarstwach, które zmywają różne rzeczy, wygląda tak: kosz stoi na stałe w pozycji środkowej, a przesuwa się go tylko przed cyklem nietypowym, na przykład po przyjęciu z dużą ilością kieliszków albo po pieczeniu, gdy trzeba umyć blachy. Skoro operacja zajmuje minutę, nie ma powodu traktować jej jak ustawienia raz na zawsze.

Dlaczego po regulacji naczynia z górnego kosza bywają brudne?

To najbardziej mylący objaw i najrzadziej trafnie diagnozowany, bo pojawia się z opóźnieniem i wygląda na awarię pompy.

W większości zmywarek górne ramię spryskujące zamontowane jest pod dnem górnego kosza i przemieszcza się razem z nim. Woda dociera do niego rurką biegnącą z tyłu komory, zakończoną złączem, w które kosz wsuwa się przy domykaniu. Złącze musi się szczelnie połączyć, żeby ramię dostało ciśnienie.

Jeżeli kosz jest przekrzywiony albo nie został wsunięty do końca, złącze nie łączy się prawidłowo. Woda ucieka bokiem, ciśnienie na ramieniu spada i przestaje ono skutecznie obracać się oraz spryskiwać. Efekt: dolny kosz umyty perfekcyjnie, górny z resztkami, zwłaszcza na kubkach ustawionych w środkowych rzędach.

Diagnoza jest prosta. Otwórz zmywarkę mniej więcej trzy minuty po rozpoczęciu programu, gdy tylko usłyszysz pracę pompy myjącej, i sprawdź, czy górne ramię jest mokre i czy widać ślady wody na suficie komory. Jeśli sufit jest suchy, ramię nie pracuje. Drugi test: przy zamkniętej zmywarce i uruchomionym programie przyłóż ucho do drzwi. Pracujące górne ramię daje słyszalny, rytmiczny szum na wysokości środka drzwi.

Naprawa polega zwykle na wysunięciu kosza i wsunięciu go ponownie równym ruchem, do wyraźnego oporu. Jeśli to nie pomaga, sprawdź, czy złącze z tyłu komory nie jest zapchane osadem wapiennym oraz czy uszczelka na jego końcu nie jest pęknięta. Wymiana samej uszczelki to koszt kilkunastu złotych.

Odrębny przypadek dotyczy zmywarek z trzecim ramieniem, zamocowanym na stałe pod sufitem komory. Tam podniesienie górnego kosza do najwyższej pozycji może sprawić, że wysokie naczynia zaczną blokować to ramię. Objawem jest charakterystyczne stukanie w trakcie cyklu.

Jak sprawdzić, czy ustawienie jest prawidłowe?

Trzy testy wykonane po każdej regulacji oszczędzają sporo kłopotów i zajmują razem minutę.

Pierwszy to test obrotu. Przy pustej zmywarce zakręć ręką dolnym i górnym ramieniem spryskującym. Oba powinny obracać się swobodnie, bez ocierania o kosze, naczynia ani prowadnice. Ten test warto powtórzyć po załadowaniu naczyń, bo dopiero wtedy widać, czy coś zawadza.

Drugi to test najwyższego naczynia. Włóż do górnego kosza najwyższy kieliszek, jaki masz, i wsuń kosz do końca. Między krawędzią szkła a sufitem komory powinny zostać co najmniej dwa, trzy centymetry luzu. Szkło stykające się z sufitem będzie w trakcie cyklu drgało i obijało się o obudowę, a to najczęstsza przyczyna odprysków na krawędziach kieliszków.

Trzeci to test płynności. Wysuń i wsuń kosz kilka razy z pełnym obciążeniem. Opór, zgrzytanie albo skrzywienie oznacza, że jedna strona nie siedzi prawidłowo.

Warto dorzucić czwartą obserwację, już po cyklu. Jeżeli po zmianie ustawienia zaczęły pojawiać się zacieki na szkle albo resztki na dnie kubków, sprawdź nie tylko kosz, ale też sposób układania. Kubki i miseczki powinny stać dnem do góry i pod kątem, żeby woda spływała. Ustawione poziomo zbierają wodę, która nie odparowuje w fazie suszenia i zostawia obwódkę.

Uszkodzony mechanizm regulacji: co dalej?

Elementy regulacji są wykonane z tworzywa i pracują w wysokiej temperaturze przy dużej wilgotności, więc po kilku latach potrafią pękać. To najczęściej naprawiana część kosza.

Objawy są dość czytelne. Kosz opada z jednej strony przy załadowaniu cięższych naczyń. Zaczep nie trzyma i przeskakuje sam podczas wysuwania. Dźwignia daje się nacisnąć, ale nic nie blokuje. Czasem widać wprost odłamany fragment plastiku leżący na dnie komory.

Dobra wiadomość jest taka, że są to części zamienne dostępne osobno i stosunkowo tanie. Komplet regulacji na jedną stronę kosza kosztuje zwykle 30–90 zł, zależnie od marki i modelu, a wymiana polega na wypięciu uszkodzonego elementu i wpięciu nowego, bez narzędzi albo z jednym śrubokrętem. Numer katalogowy najłatwiej ustalić po tabliczce znamionowej, umieszczonej najczęściej na bocznej krawędzi drzwi zmywarki.

Warto sprawdzić obie strony naraz. Jeśli jedna strona pękła po sześciu latach, druga pracowała tyle samo i zwykle jest w podobnym stanie. Wymiana obu przy jednej okazji oszczędza drugiego zamówienia za pół roku.

Do czasu wymiany da się urządzenia używać, ale z ostrożnością. Kosz z uszkodzoną regulacją po jednej stronie należy załadować lżej i wysuwać powoli, bo przy pełnym obciążeniu potrafi opaść i zrzucić szkło.

Kiedy regulacja nie rozwiąże problemu?

Są sytuacje, w których przestawianie kosza jest stratą czasu, bo ograniczenie leży gdzie indziej.

W zmywarkach wąskich, o szerokości 45 cm, problemem bywa nie wysokość, tylko szerokość i rozstaw kolców. Wysokie kieliszki o szerokiej czaszy nie zmieszczą się między rzędami niezależnie od poziomu kosza. Rozwiązaniem są składane kolce, które ma większość współczesnych koszy, oraz układanie szkła w rzędzie skrajnym, gdzie jest najwięcej miejsca.

Przy garnkach o wysokości powyżej 30 cm i wysokich blenderach bywa konieczne całkowite wyjęcie górnego kosza. Wiele modeli to umożliwia i jest to rozwiązanie zupełnie legalne z punktu widzenia konstrukcji, o ile pamięta się, że górne ramię spryskujące wyjeżdża razem z koszem, więc jego brak trzeba nadrobić dłuższym programem lub myciem tylko dolnej komory.

Jeśli naczynia z górnego kosza wracają brudne mimo prawidłowego ustawienia i sprawnego ramienia, przyczyna leży zwykle w innym miejscu: zatkane dysze ramienia, zabrudzony filtr płaski na dnie komory, zbyt niska temperatura wybranego programu albo przeładowanie. Kolce w koszu wyznaczają odstępy nieprzypadkowo i wciskanie w nie dwóch talerzy zamiast jednego zawsze kończy się resztkami.

Osobna kwestia to szkło matowiejące po kilkudziesięciu cyklach. Nie ma to związku z ustawieniem kosza. Odpowiada za to połączenie miękkiej wody, zbyt dużej ilości detergentu i wysokiej temperatury, które powoduje trwałe wytrawianie powierzchni szkła. Zaradzić temu można niższą temperaturą programu, prawidłowym ustawieniem twardości wody i, w wielu zmywarkach, funkcją ochrony szkła.

Podsumowanie

Regulacja górnego kosza jest jedną z najprostszych i najbardziej niedocenionych możliwości zmywarki. Zakres to zwykle dwa lub trzy poziomy po około dwa centymetry, co przekłada się na kilka centymetrów różnicy w wysokości naczyń mieszczących się w dolnej i górnej komorze.

Cała trudność sprowadza się do jednej zasady: kosz reguluje się symetrycznie, obiema rękami, i sprawdza po zakończeniu. Przestawienie tylko jednej strony powoduje zacinanie, zsuwanie się rolek z prowadnic oraz, co najbardziej mylące, rozłączenie zasilania górnego ramienia spryskującego. Naczynia z górnego kosza wracają wtedy brudne, a przyczyna wygląda na poważniejszą, niż jest w rzeczywistości.

Po każdej zmianie warto poświęcić minutę na trzy sprawdzenia: swobodny obrót obu ramion, luz między najwyższym naczyniem a sufitem komory oraz płynne wysuwanie kosza z pełnym załadunkiem. Ten kwadrans rozłożony na kilka lat użytkowania oszczędza wymiany pękniętych zaczepów i szukania nieistniejących usterek.

I rzecz najbardziej praktyczna: nie traktuj ustawienia jako stałego. Skoro zmiana zajmuje minutę, warto podnieść kosz przed cyklem z blachami i opuścić przed cyklem z kieliszkami, zamiast dopasowywać całe zmywanie do jednej, kompromisowej pozycji.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy tej czynności. Konkret na początku, bez rozbudowanych wstępów.

Czy górny kosz można regulować, gdy stoją w nim naczynia?

W mechanizmach z bocznymi dźwigniami i w systemach skokowych zwykle tak, choć producenci zalecają przynajmniej wyjęcie szkła. W rozwiązaniach opartych na przekładanych rolkach kosz trzeba całkowicie wysunąć i opróżnić.

Ile poziomów ma typowa regulacja?

Najczęściej dwa lub trzy, oddalone o około 2 cm. Zmywarki wyższej półki miewają trzy pozycje z drobniejszym skokiem, a najprostsze modele wolnostojące mogą nie mieć regulacji wcale.

Czy da się całkowicie wyjąć górny kosz?

W większości zmywarek tak, po zwolnieniu ograniczników na końcach prowadnic. Trzeba jednak pamiętać, że górne ramię spryskujące zwykle jest zamocowane pod koszem i wyjeżdża razem z nim, więc mycie odbywa się wtedy wyłącznie dolnym ramieniem.

Dlaczego kosz zacina się po zmianie wysokości?

Prawie zawsze dlatego, że jedna strona nie zaskoczyła w gnieździe i rama jest przekrzywiona. Wystarczy wysunąć kosz, zwolnić blokady po obu stronach i ustawić go ponownie, sprawdzając równoległość górnej krawędzi względem drzwi.

Jaki luz zostawić nad kieliszkami?

Co najmniej dwa, trzy centymetry między krawędzią szkła a sufitem komory. Mniejszy odstęp powoduje drgania i obijanie się szkła w trakcie cyklu, co prowadzi do odprysków na krawędziach.

Czy wysokość kosza wpływa na zużycie wody lub energii?

Nie, program pobiera tę samą ilość wody niezależnie od położenia kosza. Pośrednio wpływa natomiast na skuteczność: źle ustawiony kosz blokujący ramię spryskujące wymusza powtórne zmywanie, a to już podwaja zużycie.

Gdzie znaleźć instrukcję regulacji dla konkretnego modelu?

Na stronie producenta, w sekcji wsparcia, po wpisaniu numeru modelu z tabliczki znamionowej umieszczonej zwykle na bocznej krawędzi drzwi. Instrukcje w formacie PDF są udostępniane także dla urządzeń sprzed kilkunastu lat.

Czy w zmywarce z trzecią szufladą na sztućce regulacja działa tak samo?

Zasada jest identyczna, ale zakres bywa mniejszy, bo górna szuflada zabiera część przestrzeni. W części takich modeli podniesienie górnego kosza do najwyższej pozycji uniemożliwia wsunięcie szuflady i urządzenie sygnalizuje to oporem przy zamykaniu.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (2 votes)
Opinie o rankingach