Jak prawidłowo suszyć włosy suszarką?

Artykuły

Większość ludzi suszy włosy dokładnie tak samo, jak nauczyła się w dzieciństwie: gorący nawiew, suszarka blisko głowy, strumień w jedno miejsce, aż wyschnie. I potem dziwi się, że włosy są szorstkie, matowe i łamliwe, a winą obarcza samą suszarkę. Tymczasem to nie urządzenie niszczy włosy, tylko sposób jego użycia, a różnica między suszeniem, po którym włosy są gładkie i lśniące, a takim, które je przesusza, sprowadza się do trzech ustawialnych rzeczy: temperatury, odległości i ruchu. Co więcej, wbrew popularnemu przekonaniu prawidłowe suszenie suszarką potrafi być dla włosów łagodniejsze niż wielogodzinne schnięcie na powietrzu. Warto zrozumieć, dlaczego, bo wtedy cała reszta zasad przestaje być listą nakazów, a staje się logiczna.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Dlaczego sposób suszenia w ogóle ma znaczenie?

Żeby zrozumieć każdą kolejną zasadę, trzeba wiedzieć, co dzieje się z włosem podczas suszenia. Włos zbudowany jest głównie z keratyny i otoczony zewnętrzną warstwą ochronną, czyli łuską. To łuska odpowiada za gładkość, połysk i odporność. Gdy jej płytki są wygładzone i przylegają do siebie, włos odbija światło, łatwo się rozczesuje i wygląda zdrowo. Gdy są rozchylone lub uszkodzone, włos staje się matowy, szorstki i podatny na puszenie oraz łamanie.

Kluczowa jest jedna rzecz, o której mało kto pamięta. Po umyciu włos chłonie wodę i pęcznieje, a w tym stanie jest znacznie bardziej wrażliwy na tarcie, rozciąganie i gwałtowne ruchy niż suchy. To właśnie mokry włos łamie się najłatwiej. Dlatego najwięcej mikrouszkodzeń powstaje nie od samego ciepła, lecz od szarpania szczotką i energicznego wycierania ręcznikiem, gdy włosy są jeszcze przemoczone. To zmienia perspektywę: połowa prawidłowego suszenia dzieje się, zanim w ogóle włączysz suszarkę.

Co mówią badania, czyli suszarka a naturalne wysychanie?

Panuje przekonanie, że najzdrowsze jest pozwolić włosom wyschnąć samym. To nie jest takie oczywiste. W badaniach nad wpływem suszarki obserwowano prostą zależność: im wyższa temperatura nawiewu i im mniejsza odległość od włosów, tym większe uszkodzenia powierzchni. Ale ta sama grupa badań pokazuje coś, co bywa pomijane. Suszenie suszarką z odległości około 15 cm i w ciągłym ruchu potrafi powodować mniej szkód niż długie schnięcie naturalne.

Brzmi to zaskakująco, ale ma wyjaśnienie. Kiedy włos długo pozostaje mokry i spęczniały, przez wiele godzin osłabia się jego warstwa spajająca, tak zwana CMC, odpowiadająca między innymi za sprężystość. Innymi słowy, przedłużone przebywanie włosa w stanie nasiąkniętym wodą też mu nie służy. Wniosek praktyczny jest więc taki, że wybór nie brzmi „suszarka szkodzi, powietrze nie”, tylko „gorąco i z bliska szkodzi, a kontrolowane, chłodniejsze suszenie z dystansu jest bezpieczne, czasem bezpieczniejsze niż godziny mokrych włosów”. To ustawia całą resztę poradnika.

Jak przygotować włosy przed włączeniem suszarki?

Zacznij od ręcznika, bo tu popełnia się pierwszy poważny błąd. Nie trzyj włosów energicznie, nie szarpnij nimi na boki. Mokry włos przy tarciu łatwo pęka i puszy się, a łuska się rozchyla. Zamiast tego delikatnie odciśnij wodę, dociskając ręcznik do pasm, i pozostaw go na chwilę, żeby wchłonął nadmiar wilgoci. Najlepiej sprawdza się ręcznik z mikrofibry albo zwykła bawełniana koszulka, bo są delikatniejsze dla struktury niż szorstki ręcznik frotte. Warto odczekać jedną, dwie minuty, aż materiał wchłonie wodę, zamiast od razu sięgać po suszarkę do ociekających pasm.

Drugi krok to termoochrona, i to nie kosmetyczny dodatek, tylko realna bariera. Preparat termoochronny nakładasz na wilgotne, wstępnie osuszone włosy, zanim włączysz ciepły nawiew. Tworzy on na łodydze warstwę, która ogranicza bezpośredni wpływ wysokiej temperatury, a przy okazji często nawilża i wygładza. W składzie takich produktów spotkasz keratynę, olej arganowy czy proteiny jedwabiu, a ich zadaniem jest zmniejszyć ryzyko przesuszenia oraz ograniczyć puszenie i elektryzowanie. Pomijanie tego kroku to jak suszenie bez ochrony, którego skutki widać dopiero po tygodniach w postaci matowości i łamliwości.

Nie zaczynaj też suszenia od razu na pełnym cieple i od ociekających włosów. Rozsądniejsza kolejność to wstępne podsuszenie na niskiej temperaturze, a właściwe modelowanie zostaw na moment, gdy pasma są już półsuche. Gorący strumień skierowany na przemoczone włosy to najkrótsza droga do ich osłabienia.

Jaka temperatura i jaka odległość są bezpieczne?

To jest sedno całego suszenia i zarazem miejsce, gdzie najłatwiej zaszkodzić. Zasada jest prosta: ciepło, nie gorąco. Włosy najlepiej reagują na niższą lub średnią temperaturę, a gorący nawiew to główny czynnik uszkadzający powierzchnię. Gorące powietrze zostaw do zadań punktowych i awaryjnych, gdy naprawdę się spieszysz, i stosuj je krótko, a nie jako domyślne ustawienie na całe suszenie. Jeśli musisz wybierać między wyższą temperaturą a mocniejszym nawiewem, wybierz silniejszy nadmuch. Skróci czas suszenia bez podkręcania ciepła, a to właśnie temperatura, nie sam przepływ powietrza, robi krzywdę.

Odległość jest równie ważna i równie często lekceważona. Trzymaj suszarkę minimum 15 cm od włosów, a bezpieczniej nawet 20 cm i więcej. Im bliżej głowy trzymasz strumień, tym wyższa realna temperatura dociera do łuski i tym większe ryzyko przegrzania punktowego. Do tego dochodzi rzecz, której nie da się przecenić: ruch. Suszarka ma być cały czas w ruchu, nie może stać nieruchomo nad jednym pasmem. Ciągłe poruszanie stabilizuje nagrzewanie i rozprasza ciepło, dzięki czemu żadne miejsce nie przegrzewa się nadmiernie. Nawet umiarkowana temperatura, skierowana bez ruchu długo w jeden punkt, potrafi uszkodzić włos.

Ustawienie Bezpieczna praktyka Czego unikać
Temperatura niska lub średnia na co dzień ciągły gorący nawiew
Odległość minimum 15 cm, lepiej 20 cm suszarka tuż przy głowie
Ruch suszarki ciągłe przesuwanie strumień długo w jedno miejsce
Kierunek od nasady ku końcówkom suszenie „pod włos”
Priorytet przy pośpiechu mocniejszy nawiew podkręcanie temperatury
Zakończenie chłodny nawiew na koniec brak domknięcia łuski

Ten zestaw kilku ustawień decyduje o kondycji włosów bardziej niż marka suszarki czy cena kosmetyków. Można mieć najdroższe urządzenie i niszczyć włosy złą techniką, i odwrotnie, tanią suszarką suszyć je bezpiecznie.

Jak suszyć włosy krok po kroku?

Sam ruch też ma swoje zasady, a najważniejsza dotyczy kierunku. Susz zawsze zgodnie z kierunkiem wzrostu włosa, czyli od nasady ku końcówkom, prowadząc strumień z góry na dół. To nie kaprys stylistów, tylko fizyka łuski. Powietrze płynące wzdłuż włosa dogładza rozchylone płytki i układa je w jednym kierunku, przez co włos jest gładki i lśniący. Nawiew skierowany „pod włos”, od dołu do góry, rozchyla łuskę i to główna przyczyna puszenia się i matowości, o którą tak wiele osób obwinia suszarkę.

Dziel włosy na sekcje, zwłaszcza jeśli są gęste lub długie. Spinki i wydzielanie mniejszych partii sprawiają, że każde pasmo schnie równomiernie, a Ty nie wracasz kilka razy do tych samych miejsc, przedłużając ekspozycję na ciepło. Suszenie pasmo po paśmie jest szybsze w skutkach niż chaotyczne machanie suszarką po całej głowie. Grubość i typ włosa też mają znaczenie. Włosy cienkie i delikatne susz na słabszym nawiewie, żeby ich nie splątać i nie przegrzać, bo są najbardziej podatne na uszkodzenia. Włosy grube i gęste zniosą mocniejszy przepływ powietrza.

Najbardziej niedoceniany etap to zakończenie. Na koniec, gdy włosy są już suche, przejedź je chłodnym nawiewem przez kilkanaście sekund. Zimne powietrze domyka łuskę po suszeniu ciepłym strumieniem, utrwala fryzurę, zwiększa połysk i ogranicza puszenie. To ten guzik z płatkiem śniegu, którego prawie nikt nie używa, a który realnie zmienia efekt końcowy. Jeśli chcesz przy okazji dodać objętości u nasady, susz włosy pochylone głową w dół, kierując chłodne powietrze do cebulek, a potem odrzuć je do tyłu.

Które końcówki suszarki do czego służą?

Nasadki dołączane do suszarki to nie ozdoby, tylko narzędzia zmieniające charakter strumienia, i dobranie ich do typu włosów potrafi zdziałać więcej niż zmiana samego urządzenia. Koncentrator to wąska, płaska nasadka, która skupia i precyzyjnie kieruje powietrze. Sprawdza się przy wygładzaniu, prostowaniu i modelowaniu na szczotce, bo pozwala prowadzić strumień dokładnie tam, gdzie chcesz, wzdłuż pasma. To wybór dla osób, które zależy na gładkiej, ułożonej fryzurze.

Dyfuzor to okrągła nasadka z wypustkami, niezastąpiona przy włosach kręconych i falowanych. Rozprasza powietrze i podaje je łagodnie, dzięki czemu podkreśla naturalny skręt, zwiększa objętość i ogranicza rozdmuchiwanie loków w puch. Krecone włosy suszy się dyfuzorem pasmo po paśmie: przykładasz nasadkę do wyodrębnionej sekcji, ustawiasz najniższą temperaturę i najsłabszy nawiew i pozwalasz lokowi uformować się w wypustkach. Warto wiedzieć, że wypustki bywają różne. Do włosów kręconych lepsze są dyfuzory z krótszymi kolcami podkreślającymi skręt, a przy prostszych włosach z dłuższymi. Suszenie bez żadnej nasadki, samym szerokim strumieniem, jest najmniej kontrolowane i najczęściej kończy się puszeniem.

Czego lepiej nie robić, czyli najczęstsze błędy?

Kilka rzeczy warto wyraźnie nazwać, bo powtarzają się u większości osób. Suszenie ociekających włosów gorącym powietrzem to obciążanie ciepłem wtedy, gdy włos jest najbardziej wrażliwy, więc zawsze najpierw odsącz i wstępnie podsusz. Trzymanie suszarki zbyt blisko głowy przegrzewa pasma punktowo i wysusza też skórę głowy, co bywa przyczyną swędzenia i łupieżu. Kierowanie nawiewu pod włos rozchyla łuskę i puszy, więc trzymaj się kierunku z góry na dół. Suszenie w jedno miejsce bez ruchu przegrzewa lokalnie nawet przy umiarkowanej temperaturze.

Osobno warto wspomnieć o suszeniu naturalnym na słońcu, które bywa mylnie uważane za zdrowe. Krople wody na włosach działają jak drobne soczewki skupiające promienie, co może uszkadzać strukturę. Jeśli już decydujesz się na schnięcie naturalne, rób to w cieniu, nie w pełnym słońcu. I nie modeluj włosów szczotką, dopóki są bardzo mokre. Najpierw wstępnie je przesusz, a dopiero potem, na półsuchych pasmach, sięgnij po okrągłą szczotkę do układania, żeby nie szarpać nasiąkniętego, kruchego włosa.

Zdrowe suszenie to nawyk, nie jednorazowy zabieg

Zbierając to w całość, prawidłowe suszenie nie wymaga drogiego sprzętu ani skomplikowanych rytuałów. Wymaga zrozumienia jednej zasady, z której wynika cała reszta: mokry włos jest kruchy, a szkodzi mu głównie nadmiar temperatury z bliska i bez ruchu, nie samo suszenie. Kiedy to wejdzie w nawyk, reszta dzieje się automatycznie. Delikatnie odsącz, nałóż termoochronę, susz ciepłym nie gorącym powietrzem z dystansu, w ruchu, z góry na dół, a na koniec domknij łuskę chłodnym nawiewem.

Dobierz temperaturę i nawiew do grubości włosa, końcówkę do jego rodzaju, a technikę do zasady „ciepło, z dystansu, w ruchu, z góry na dół”, a suszarka przestanie być wrogiem włosów, a stanie się narzędziem, które potrafi poprawić ich wygląd. Najlepsza technika to ta, którą stosujesz codziennie, bo pojedyncze prawidłowe suszenie nie odbuduje zniszczonych włosów, ale konsekwencja przez tygodnie robi realną różnicę.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie, konkretne odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy codziennym suszeniu włosów suszarką.

Czy codzienne suszenie włosów suszarką szkodzi?

Nie musi, jeśli suszysz prawidłowo. Codzienne suszenie ciepłym, nie gorącym powietrzem, z dystansu, w ruchu i z termoochroną jest bezpieczne dla większości włosów. Szkodzi dopiero regularny gorący nawiew z bliska trzymany w jedno miejsce. Bardziej niż częstotliwość liczy się technika.

Czy trzeba używać termoochrony przy suszeniu chłodnym powietrzem?

Przy w pełni chłodnym nawiewie ryzyko przegrzania jest minimalne, więc termoochrona jest mniej istotna. Warto ją jednak stosować zawsze, gdy używasz ciepłego lub gorącego powietrza, nawet krótko, bo tworzy barierę ograniczającą uszkodzenia i przy okazji nawilża oraz wygładza włosy.

Jak szybko suszyć włosy, nie niszcząc ich?

Postaw na mocniejszy nawiew zamiast wyższej temperatury, dziel włosy na sekcje i wcześniej dobrze odsącz wodę ręcznikiem z mikrofibry. Silniejszy przepływ powietrza skraca czas suszenia bez podkręcania ciepła, które jest głównym czynnikiem uszkadzającym. Wstępne osuszenie ręcznikiem to najprostszy sposób na skrócenie całego procesu.

Do czego służy zimny nawiew w suszarce?

Chłodne powietrze na koniec suszenia domyka łuskę włosa rozgrzaną ciepłym strumieniem. Dzięki temu włosy są gładsze, bardziej lśniące, mniej się puszą, a ułożona fryzura lepiej się utrwala. To krótki, kilkunastosekundowy krok, który wyraźnie poprawia efekt końcowy.

Czym różni się koncentrator od dyfuzora?

Koncentrator to wąska nasadka skupiająca powietrze, przeznaczona do wygładzania, prostowania i precyzyjnej stylizacji. Dyfuzor to okrągła nasadka z wypustkami, która rozprasza powietrze i służy do włosów kręconych oraz falowanych, podkreślając skręt i dodając objętości. Do prostych fryzur wybierasz koncentrator, do loków dyfuzor.

Czy suszenie głową w dół faktycznie dodaje objętości?

Tak, to sprawdzona technika na większy wolumen u nasady. Pochylając głowę w dół i susząc włosy w tej pozycji, unosisz je od cebulek w przeciwnym kierunku niż zwykle opadają. Domknięcie chłodnym nawiewem w tej pozycji pomaga utrwalić objętość, zanim odrzucisz włosy do tyłu.

Czy lepiej suszyć włosy suszarką, czy pozwolić im wyschnąć samym?

To zależy od sposobu suszenia. Kontrolowane suszenie ciepłym powietrzem z odległości około 15 cm, w ruchu, bywa dla włosa łagodniejsze niż wielogodzinne schnięcie naturalne, które długo utrzymuje włos w spęczniałym, wrażliwym stanie i osłabia jego warstwę spajającą. Gorący nawiew z bliska jest natomiast gorszy niż schnięcie naturalne. Kluczem jest technika, nie sam wybór metody.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (1 vote)
Opinie o rankingach