Jak odkurzać dywan z długim włosiem?

Artykuły

Dywan shaggy sprawia kłopot z powodu, który rzadko bywa nazwany wprost: przy długim runie odkurzacz przestaje działać tak, jak został zaprojektowany. Ssawka przyłożona do gęstego, wysokiego włosia zostaje szczelnie zamknięta, przepływ powietrza spada niemal do zera, a podciśnienie rośnie do wartości maksymalnej. Urządzenie wyje, przyssało się do podłogi i praktycznie nic nie zbiera, bo bez przepływu nie ma czym transportować brudu. Do tego dochodzi kwestia, w której popularne porady wzajemnie sobie przeczą: jedni zalecają turboszczotkę, drudzy jej zakazują. Obie strony mają rację, tylko mówią o różnych dywanach.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Dlaczego długie runo utrudnia odkurzanie?

Zacznijmy od geometrii, bo z niej wynika reszta. W dywanie o runie długości 3 do 7 centymetrów zabrudzenia rozkładają się w trzech warstwach i każda wymaga innego podejścia.

Na wierzchu leży to, co widać: okruchy, sierść, włosy, papierki. Ta warstwa zbiera się łatwo, byle ssawka nie była zablokowana.

W środkowej części runa, gdzie włókna są najgęstsze i najbardziej splątane, tkwi kurz i drobne włókna. Tu odkurzacz sięga tylko wtedy, gdy przepływ powietrza jest wystarczający, żeby poruszyć włosie i przewietrzyć jego wnętrze.

Na dnie, przy samej osnowie, osiada piasek i pył mineralny. To warstwa najgroźniejsza dla dywanu i praktycznie niedostępna dla ssawki od góry, bo pomiędzy nią a końcówką odkurzacza znajduje się kilka centymetrów gęstego materiału tłumiącego przepływ.

Piasek na dnie runa nie jest tylko brudem. Ziarna kwarcu mają ostre krawędzie i przy każdym nadepnięciu przecinają włókna u nasady, w miejscu, gdzie nacisk jest największy. Dywan noszony przez lata z piaskiem w środku traci gęstość runa nie przez zużycie wierzchu, tylko przez ścinanie włókien u podstawy. Objawia się to stopniowym przerzedzeniem i „ścieraniem” w ciągach komunikacyjnych, mimo że powierzchnia wygląda na nieuszkodzoną.

Turboszczotka na dywanie shaggy: tak czy nie?

To pytanie ma jednoznaczną odpowiedź, ale zależy ona od długości i sposobu wykonania runa.

Na dywanach o runie do mniej więcej 15 milimetrów napędzana szczotka jest nie tylko dopuszczalna, ale wręcz konieczna. Obracający się wałek dociera do podstawy włókien, rozczesuje je i wybija cząstki wciśnięte w strukturę. Bez tego działania samo podciśnienie nie da rady wyciągnąć brudu zaklinowanego między włóknami. Dlatego przy dywanach niskich i pętelkowych porada o unikaniu szczotki jest błędna.

Przy runie powyżej 25 do 30 milimetrów sytuacja się odwraca i to z dwóch niezależnych powodów. Po pierwsze, wałek nie ma szans dosięgnąć podstawy, bo pracuje kilka centymetrów nad nią, więc traci swoją główną zaletę i zaczyna tylko czesać wierzch. Po drugie, długie włókna owijają się wokół osi wałka i są przez niego wyciągane. W dywanach tuftowanych, czyli w większości shaggy dostępnych w sklepach, pęczki włókien są wbite w osnowę i utrzymane od spodu warstwą lateksu. Wystarczy dostatecznie mocne szarpnięcie, żeby pęczek wyszedł z osnowy w całości. Po kilkudziesięciu odkurzaniach efektem są przerzedzone miejsca i zmechacenia.

Granica przebiega więc mniej więcej tak: do 15 mm turboszczotka jak najbardziej, między 15 a 25 mm ostrożnie i z uniesionym wałkiem, jeśli konstrukcja na to pozwala, powyżej 25 mm zdecydowanie nie. Dotyczy to zarówno wałków napędzanych silnikiem, jak i turbin napędzanych strumieniem powietrza, przy czym te drugie bywają jeszcze bardziej agresywne, bo nie mają zabezpieczenia przed zablokowaniem.

Osobny przypadek to dywany flokati i modele z wełny czesankowej o bardzo luźnym skręcie. Tam każdy kontakt z obracającym się elementem kończy się wyciągnięciem włókien i rozwarstwieniem pęczka.

Jaka ssawka sprawdzi się przy długim runie?

Skoro odpada szczotka obrotowa, zostaje pytanie o właściwą końcówkę. I tu popełniany jest drugi typowy błąd: użycie zwykłej ssawki podłogowej z wysuniętym włosiem, która przy długim runie działa jak przyssawka.

Kluczowe jest utrzymanie przepływu powietrza. Ssawka do runa długiego powinna mieć szeroki wlot, uniesienie nad powierzchnią zapewnione przez ślizgi lub kółka oraz, najlepiej, otwory odciążające albo suwak upustowy, którym dopuszcza się dodatkowe powietrze. Dzięki temu przez końcówkę cały czas przepływa strumień, który porywa brud, zamiast wysysać próżnię z zablokowanego wlotu.

Rodzaj końcówki Zachowanie na runie 30–70 mm Ocena
Ssawka uniwersalna z wysuniętym włosiem przyklejanie się, mały przepływ słaba
Ssawka uniwersalna z schowanym włosiem (tryb dywan) duży opór, przysysanie słaba
Turboszczotka pneumatyczna wyrywa włókna, plącze runo do unikania
Elektroszczotka z napędem jak wyżej, dodatkowo naciąga osnowę do unikania
Ssawka gładka bez szczotki z ślizgami dobry przepływ, bezpieczna dla runa dobra
Ssawka do parkietu z miękkim włosiem delikatna, ale mała skuteczność w głębi przeciętna
Dedykowana ssawka do runa długiego z otworami najlepszy kompromis przepływu i zbierania bardzo dobra
Sama rura bez końcówki maksymalna prędkość, ryzyko wciągnięcia runa tylko punktowo

Dedykowane ssawki do dywanów z długim włosem kosztują od 40 do 150 zł i mają charakterystyczną budowę: szeroka szczelina wlotowa bez włosia, wysokie ślizgi z tworzywa unoszące końcówkę nad powierzchnią i często zaokrąglone krawędzie ułatwiające przesuwanie po opornym runie. Warto sprawdzić średnicę przyłącza własnego odkurzacza, bo standardy różnią się między markami (najczęściej 32 lub 35 mm).

Jeżeli nie chcesz dokupować akcesoriów, prowizoryczna metoda polega na użyciu samej rury ssącej bez końcówki, ale z zachowaniem dystansu: rurę prowadzi się kilka centymetrów nad runem, przesuwając powoli. Powietrze płynie wtedy swobodnie i porywa wierzchnią warstwę zanieczyszczeń. To działa na okruchy i sierść, ale nie sięga w głąb.

Jak prowadzić odkurzacz, żeby cokolwiek zebrać?

Technika ma tu większe znaczenie niż sprzęt i to jest chyba najbardziej niedoceniany aspekt całego zagadnienia.

Tempo. Szybkie przejazdy po dywanie z długim włosiem są bezużyteczne. Powietrze potrzebuje czasu, żeby przeniknąć przez warstwę runa i porwać cząstki z jego wnętrza. Dwa powolne przejazdy, po sekundę na każde dziesięć centymetrów, dają wyraźnie lepszy efekt niż osiem szybkich. Badania nad skutecznością odkurzania wykładzin od dawna pokazują, że tempo prowadzenia wpływa na wynik silniej niż moc urządzenia.

Kierunek. Włosie dywanu ma naturalny kierunek ułożenia, wynikający ze sposobu produkcji i z tego, w którą stronę najczęściej się po nim chodzi. Odkurzanie tylko wzdłuż tego kierunku wygładza runo, ale nie otwiera go. Skuteczne czyszczenie wymaga pracy w co najmniej dwóch, lepiej czterech kierunkach: wzdłuż, w poprzek i na skos w obie strony. Przy ostatnim przejeździe warto prowadzić ssawkę zgodnie z ułożeniem włosia, żeby dywan wyglądał równo.

Nacisk. Dociskanie ssawki do dywanu jest odruchem, który tu szkodzi. Im mocniej dociśniesz, tym szczelniej zamkniesz wlot i tym mniej powietrza przepłynie. Końcówka ma się ślizgać po wierzchu, nie zanurzać w runie.

Podnoszenie runa przed odkurzaniem. Przy dywanach mocno przygniecionych warto najpierw przeczesać powierzchnię szczotką o miękkim, długim włosiu albo grabkami do dywanów, prowadząc pod włos. Uniesione włókna wypuszczają uwięziony kurz i ssawka ma do czego sięgnąć. Ten jeden zabieg potrafi podnieść skuteczność odkurzania bardziej niż zmiana odkurzacza na mocniejszy.

Odkurzanie od spodu: metoda, która robi największą różnicę

Ta technika jest stara jak dywany i wciąż najskuteczniejsza wobec piasku osiadłego na dnie runa, a przy tym nie wymaga żadnego dodatkowego sprzętu.

Odwróć dywan spodem do góry na twardej podłodze. Odkurz spód normalną ssawką, spokojnie, z dociskiem, w kilku kierunkach. Wibracje przenoszone przez osnowę wybijają piasek i pył z podstawy runa, a ponieważ dywan leży odwrotnie, brud wypada na podłogę pod nim. Potem zwiń dywan, odkurz odsłoniętą podłogę i dopiero na koniec odkurz wierzch runa w normalnym ustawieniu.

Ilość piasku, jaka wypada spod dywanu użytkowanego przez rok w normalnym mieszkaniu, bywa dla większości osób zaskoczeniem. Mówimy o garści, nie o szczypcie. To materiał, którego żadna metoda odkurzania od góry nie usunie, bo przy długim runie po prostu do niego nie dociera.

Zabieg wystarczy wykonywać co dwa, trzy miesiące. Przy dywanach leżących w przedpokoju albo w domu z ogrodem raz na miesiąc.

Trzepanie na zewnątrz działa na tej samej zasadzie i przy mniejszych dywanach jest jeszcze skuteczniejsze. Trzeba tylko uważać na dywany tuftowane z warstwą lateksu od spodu: mocne uderzenia trzepaczką powodują pękanie usztywnionej warstwy kleju, zwłaszcza gdy lateks jest już stwardniały ze starości. Bezpieczniejsze jest przewieszenie dywanu przez drążek i wielokrotne, umiarkowanie mocne uderzenia płaską trzepaczką, a nie kijem.

Sierść, włosy i inne rzeczy, których odkurzacz nie zbiera

Długie runo zatrzymuje sierść zwierząt lepiej niż jakikolwiek inny rodzaj podłogi i to jest praktyczny problem numer jeden w domach ze zwierzętami.

Powód jest mechaniczny. Włos zwierzęcy ma na powierzchni łuski, które zaczepiają się o skręcone włókna dywanu. Strumień powietrza działa na taki włos siłą znacznie mniejszą niż siła tarcia utrzymująca go w runie. Można zwiększać podciśnienie do woli, efekt będzie mierny.

Rozwiązaniem jest mechaniczne wyczesanie przed odkurzaniem. Sprawdzają się trzy narzędzia. Guma naturalna: szczotka gumowa albo zwykła rękawica gospodarcza, przeciągana po dywanie zbiera sierść dzięki ładunkowi elektrostatycznemu i tarciu. Rakla gumowa, ta sama, którą ściąga się wodę z szyby, przeciągnięta po runie zbiera włosy w wałeczki, które łatwo pozbierać ręką. I szczotka z gęstym, sztywnym włosiem, którą wyczesuje się runo pod włos, wyciągając sierść na powierzchnię.

Dopiero po takim zabiegu odkurzacz ma co zbierać. Kolejność odwrotna, czyli odkurzanie najpierw, jest po prostu marnowaniem czasu.

Osobna kategoria to nitki, okruchy plasteliny, resztki wosku i inne rzeczy wgniecione w runo. Plastelinę i wosk zdejmuje się na zimno: kostka lodu w woreczku przyłożona na kilka minut utwardza materiał, który potem odchodzi w całości po podważeniu tępym narzędziem. Nitki i sznurki wycina się nożyczkami przy samej podstawie, nigdy nie wyciąga, bo pociągnięcie za nitkę w dywanie pętelkowym rozpruwa całe rzędy.

Czym różni się pielęgnacja w zależności od materiału runa?

Pod względem odkurzania różnice są mniejsze niż przy praniu, ale kilka rzeczy warto wiedzieć, bo błąd bywa nieodwracalny.

Materiał runa Zachowanie przy odkurzaniu Na co uważać
Polipropylen (najczęstszy shaggy) odporny, nie chłonie, elektryzuje się zbija się pod naciskiem, nie znosi wysokiej temperatury
Poliester i mikrofibra miękki, mocno zatrzymuje sierść plamy tłuste wnikają trwale
Wełna najlepiej znosi odkurzanie, samoczyszcząca pyli przez pierwsze miesiące, wrażliwa na mole
Akryl podobny do wełny, tańszy mechaci się, gubi włókna przy szczotkowaniu
Wiskoza i sztuczny jedwab bardzo delikatna, matowieje traci wytrzymałość na mokro, nie wolno prać ani parować
Bawełna chłonna, łatwo się brudzi kurczy się po zamoczeniu
Skóra i juta w plecionkach odkurzać tylko z góry, bez szczotki mechaniczne czesanie niszczy strukturę

Wiskoza wymaga osobnego ostrzeżenia, bo jest coraz częstsza w tanich dywanach o wyglądzie jedwabiu. Włókno wiskozowe w stanie mokrym traci znaczną część wytrzymałości, a po wyschnięciu zostaje sztywne, matowe i pożółkłe w miejscu zamoczenia. Zwykłe rozlanie szklanki wody potrafi zostawić trwałą plamę. Przy takim dywanie odkurzanie na sucho jest praktycznie jedyną dopuszczalną metodą bieżącej pielęgnacji, a plamy oddaje się do specjalistycznego czyszczenia.

Polipropylen z kolei nie znosi wysokiej temperatury. Włókno mięknie znacznie poniżej temperatury topnienia, więc para z parownicy albo z odkurzacza parowego przy dłuższym kontakcie potrafi trwale zmatowić i zbić runo w miejscu przyłożenia.

Nowe dywany wełniane i akrylowe pylą, czyli gubią luźne włókna z procesu produkcji. To normalne i trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy. W tym okresie odkurza się częściej, ale delikatniej, bez szczotkowania, żeby nie wyciągać dodatkowo włókien związanych z osnową.

Jak często i co jeszcze warto robić?

Częstotliwość przy długim runie musi być wyższa niż przy dywanach niskich, i to nie z powodu wyglądu, tylko dlatego, że brud, który zdąży dotrzeć do podstawy, jest już praktycznie nie do usunięcia bez prania.

W typowym mieszkaniu bez zwierząt: dwa razy w tygodniu pobieżnie, raz w tygodniu dokładnie, w kilku kierunkach. Z psem lub kotem: co drugi dzień. W przedpokoju i przy wejściu: codziennie, przynajmniej pas wzdłuż drzwi.

Kilka nawyków przedłuża życie takiego dywanu bardziej niż sam odkurzacz. Podkładka antypoślizgowa pod spodem zapobiega przesuwaniu i marszczeniu, a przy okazji sprawia, że ssawka nie ciągnie dywanu za sobą. Obracanie dywanu o 180 stopni co pół roku wyrównuje zużycie i nasłonecznienie. Wycieraczka przy wejściu, najlepiej podwójna, zewnętrzna szorstka i wewnętrzna chłonna, zatrzymuje większość piasku, zanim ten trafi do mieszkania.

Sucha soda oczyszczona rozsypana na dywanie i pozostawiona na kilkanaście minut przed odkurzaniem pochłania zapachy i lekko ułatwia zbieranie kurzu. Przy długim runie ma jednak wadę, o której trzeba wiedzieć: drobny proszek zapada się w głąb runa i jego całkowite usunięcie odkurzaczem bywa niemożliwe, a resztki z czasem twardnieją przy wilgoci. To samo dotyczy suchych szamponów w proszku, reklamowanych jako rozwiązanie dla dywanów. Przy runie do dwóch centymetrów działają dobrze, przy shaggy zwykle przynoszą więcej kłopotu niż pożytku.

Podsumowanie

Odkurzanie dywanu z długim włosiem rządzi się inną logiką niż odkurzanie wykładziny czy dywanu pętelkowego. Zamiast maksymalnego podciśnienia liczy się utrzymanie przepływu powietrza, więc ssawka gładka na ślizgach wygrywa z turboszczotką, a lekkie prowadzenie z dociskaniem. Zamiast szybkich przejazdów liczy się tempo: dwa powolne dają więcej niż osiem pospiesznych.

Największy pojedynczy zysk daje jednak coś, co nie ma nic wspólnego z parametrami sprzętu: odkurzanie dywanu od spodu co kilka miesięcy i wcześniejsze wyczesanie sierści gumową szczotką. Te dwie czynności usuwają to, czego strumień powietrza nigdy nie ruszy, czyli piasek z dna runa i sierść zaczepioną o włókna. A jeżeli dywan jest z wiskozy albo z polipropylenu, warto zapamiętać po jednym ograniczeniu na materiał: pierwszego nie wolno moczyć, drugiego parować.

Najczęściej zadawane pytania

Krótkie odpowiedzi na pytania, które regularnie wracają przy pielęgnacji dywanów o wysokim runie. Dotyczą sytuacji codziennych i przypadków trudniejszych.

Czy odkurzacz robot poradzi sobie z dywanem shaggy?

W większości nie. Roboty mają prześwit rzędu kilku centymetrów i przy runie powyżej dwóch centymetrów zaczynają się zakopywać, a szczotki boczne wciągają długie włókna. Część modeli wykrywa dywan i podnosi moduł mopujący, ale sam problem z transportem po wysokim runie pozostaje.

Ile powinien mieć podciśnienia odkurzacz do dywanu z długim włosiem?

Sensowne minimum to 18 do 22 kPa, ale ważniejszy jest przepływ powietrza powyżej 30 litrów na sekundę i ssawka, która nie blokuje wlotu. Odkurzacz o wysokim podciśnieniu z niewłaściwą końcówką będzie się przysysał i zbierze mniej niż słabszy sprzęt z odpowiednią ssawką.

Czy można prać dywan shaggy odkurzaczem piorącym?

Przy runie polipropylenowym i poliestrowym tak, pod warunkiem dokładnego odessania wody i wysuszenia w przewiewnym miejscu w ciągu doby. Dywany wełniane, wiskozowe i klejone tuftowane z grubą warstwą lateksu lepiej oddać do czyszczenia profesjonalnego, bo wilgoć zamknięta pod spodem prowadzi do pleśni i odklejenia runa.

Jak przywrócić puszystość przygniecionemu dywanowi?

Postaw na wgniecenie kostkę lodu i pozwól jej się stopić, potem osusz ręcznikiem i przeczesz włókna szczotką pod włos. Woda pozwala włóknom odzyskać kształt. W dywanach polipropylenowych działa też krótkie przetrzymanie strumienia pary z odległości kilkunastu centymetrów, ale nie dłużej niż kilka sekund w jednym miejscu.

Co zrobić, gdy ssawka przysysa się do dywanu tak, że nie da się jej przesunąć?

Zmniejsz moc ssania regulatorem albo otwórz suwak upustowy na rurze, jeśli odkurzacz go ma. Jeżeli nie ma żadnej regulacji, jedynym wyjściem jest zmiana końcówki na taką z wyższymi ślizgami lub z otworami odciążającymi. Siłowe przesuwanie przyssanej ssawki naciąga osnowę i deformuje dywan.

Czy warto kupić osobny odkurzacz tylko do dywanu z długim włosiem?

Zwykle nie. Wystarczy dokupić właściwą ssawkę za kilkadziesiąt złotych do posiadanego sprzętu, o ile ma on regulację mocy i przyzwoity przepływ. Osobne urządzenie ma sens dopiero przy bardzo dużych powierzchniach wysokiego runa albo w domu z kilkoma zwierzętami.

Jak często oddawać dywan shaggy do prania?

Przy normalnym użytkowaniu raz na 12 do 24 miesięcy, w przedpokoju i w domu ze zwierzętami raz na 8 do 12 miesięcy. Pomiędzy praniami skuteczność zależy od regularnego odkurzania i od odkurzania od spodu, które usuwa piasek odpowiedzialny za przyspieszone zużycie runa.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (2 votes)
Opinie o rankingach