Jak oddać stare AGD przy dostawie nowego?

Artykuły

Kurier przywozi nową pralkę, wnosi ją do mieszkania i wychodzi, zostawiając starą stojącą na korytarzu. Scenariusz zna wiele osób i prawie zawsze wynika z jednego błędu: odbiór zużytego sprzętu nie został zgłoszony przy składaniu zamówienia. Prawo w tej sprawie jest po stronie kupującego i jest dość konkretne, tylko że obowiązek sprzedawcy działa w określonych warunkach, a te nie zawsze są komunikowane w koszyku zakupowym. Do tego dochodzi kilka sytuacji, w których odmowa przyjęcia jest legalna, oraz kilka takich, w których pobranie opłaty jest zgodne z przepisami, choć intuicyjnie wydaje się nadużyciem. Poniżej rozkładam to na konkrety: kiedy odbiór musi być bezpłatny, jak go skutecznie zgłosić i co zrobić, gdy mimo wszystko nikt starego sprzętu nie zabrał.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Co dokładnie mówi prawo o odbiorze starego sprzętu?

Podstawą jest ustawa z dnia 11 września 2015 roku o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. Przepisy obowiązują od 1 stycznia 2016 roku i nakładają na dystrybutorów, czyli sprzedawców, trzy odrębne obowiązki.

Pierwszy, zapisany w artykule 37 ustęp 1, dotyczy sprzedaży w punkcie stacjonarnym. Dystrybutor jest obowiązany do nieodpłatnego odbioru zużytego sprzętu pochodzącego z gospodarstw domowych w punkcie sprzedaży, o ile zużyty sprzęt jest tego samego rodzaju i pełnił te same funkcje co sprzęt sprzedawany.

Drugi, zapisany w artykule 37 ustęp 2, jest tym, który interesuje nas najbardziej. Dystrybutor, dostarczając nabywcy sprzęt przeznaczony dla gospodarstw domowych, jest obowiązany do nieodpłatnego odbioru zużytego sprzętu w miejscu dostawy tego sprzętu, o ile zużyty sprzęt jest tego samego rodzaju i pełnił te same funkcje co sprzęt dostarczony. Kluczowe są tu dwa słowa: „nieodpłatnego” oraz „w miejscu dostawy”. Obowiązek nie ogranicza się do wystawienia sprzętu przed sklep, tylko dotyczy adresu, pod który przyjeżdża nowe urządzenie.

Trzeci, z artykułu 37 ustęp 3, dotyczy dużych sklepów. Dystrybutor prowadzący jednostkę handlu detalicznego o powierzchni sprzedaży wynoszącej co najmniej 400 metrów kwadratowych poświęconej sprzedaży sprzętu dla gospodarstw domowych jest obowiązany do nieodpłatnego przyjęcia zużytego sprzętu, którego żaden z zewnętrznych wymiarów nie przekracza 25 centymetrów, bez konieczności zakupu nowego sprzętu. To osobna ścieżka, przydatna przy czajnikach, tosterach, suszarkach i podobnym drobnym sprzęcie.

Do tego dochodzi artykuł 37 ustęp 4, nakładający obowiązek umieszczenia informacji o wszystkich trzech uprawnieniach w widocznym miejscu w punkcie sprzedaży. Za jego niedopełnienie przewidziano administracyjną karę pieniężną, której wysokość mieści się w przedziale od 5 tysięcy do 300 tysięcy złotych. To wyjaśnia, dlaczego w każdym większym markecie AGD tabliczka z tą informacją wisi przy kasach.

Jedna rzecz, która bywa źródłem sporu: obowiązek dotyczy dystrybutora, a nie firmy kurierskiej. Jeśli sprzedawca zleca dostawę zewnętrznemu przewoźnikowi, odpowiedzialność za spełnienie obowiązku pozostaje po stronie sprzedawcy. To on musi zorganizować proces tak, żeby zużyty sprzęt został odebrany, i to jemu grożą sankcje za zaniechanie.

Co oznacza „ten sam rodzaj i te same funkcje”?

To najczęściej sporny fragment przepisu i warto rozumieć go precyzyjnie, bo od niego zależy, czy odbiór jest obowiązkiem, czy uprzejmością.

Ustawa nie definiuje tego pojęcia wprost, ale praktyka organów kontrolnych i sam sens przepisu wskazują na porównanie funkcjonalne, a nie markowe czy wymiarowe. Kupując pralkę, można oddać pralkę, także innej marki, innej pojemności i innego typu ładowania. Kupując lodówkę, można oddać lodówkę albo chłodziarko-zamrażarkę, bo pełni tę samą funkcję chłodniczą.

Zasada nie działa międzykategorialnie. Kupując pralkę, nie można wymagać odbioru starej zmywarki, nawet jeśli oba urządzenia mają podobne gabaryty i oba podłącza się do wody. Kupując telewizor, nie można oddać monitora komputerowego, mimo że technicznie są to zbliżone konstrukcje.

Drugie ograniczenie dotyczy ilości. Przy sprzedaży w punkcie stacjonarnym obowiązuje zasada, że liczba przyjmowanych urządzeń nie może być większa niż liczba sprzedawanych. Kupując jedną pralkę, oddajemy jedną. Kupując dwie, można oddać dwie.

Trzecia kwestia, rzadziej poruszana: sprzęt musi pochodzić z gospodarstwa domowego. Urządzenia używane w działalności gospodarczej podlegają innemu reżimowi i odbiór na tych zasadach ich nie obejmuje.

Kupowany sprzęt Można oddać Nie można oddać na tych zasadach
Pralka Pralkę, pralko-suszarkę Zmywarkę, suszarkę bębnową
Lodówka Lodówkę, chłodziarko-zamrażarkę, zamrażarkę Piekarnik, kuchenkę
Piekarnik do zabudowy Piekarnik, kuchenkę elektryczną Płytę indukcyjną kupowaną osobno
Telewizor Telewizor dowolnej technologii Monitor, projektor
Odkurzacz Odkurzacz dowolnego typu Mop parowy, myjkę ciśnieniową

Jak zgłosić odbiór, żeby kurier faktycznie zabrał sprzęt?

Tu leży praktyczne sedno sprawy, bo samo istnienie przepisu niewiele daje, jeśli kierowca przyjeżdża samochodem bez wolnego miejsca na ładunek powrotny.

Zgłoszenie powinno nastąpić na etapie składania zamówienia, a nie przy dostawie. W większości sklepów internetowych w koszyku znajduje się osobna opcja odbioru zużytego sprzętu, czasem ukryta w sekcji usług dodatkowych razem z wniesieniem i montażem. Zaznaczenie jej powoduje, że w dokumencie przewozowym pojawia się adnotacja, a kierowca wie, że musi zarezerwować miejsce.

Jeśli takiej opcji w koszyku nie ma, warto zgłosić to osobno, najlepiej pisemnie: mailem na adres obsługi klienta albo przez formularz kontaktowy, z numerem zamówienia i jednoznacznym sformułowaniem. Pisemna forma ma znaczenie, bo w razie sporu stanowi dowód, że żądanie zostało zgłoszone przed dostawą.

Przy zakupie w sklepie stacjonarnym sprawa jest prostsza: wystarczy powiedzieć o tym sprzedawcy przy finalizowaniu transakcji i poprosić o wpisanie odbioru na dokumencie sprzedaży albo na zleceniu dostawy.

Trzy praktyczne uwagi, które zmniejszają ryzyko problemów. Po pierwsze, warto potwierdzić odbiór na dzień przed dostawą, dzwoniąc do sklepu z numerem zamówienia. Po drugie, sprzęt powinien być przygotowany i dostępny, czyli odłączony i wysunięty z zabudowy. Po trzecie, jeśli mieszkanie jest na piętrze bez windy, warto uprzedzić o tym przy zgłoszeniu, bo wyniesienie ciężkiego urządzenia może wymagać drugiej osoby w ekipie.

Kiedy sprzedawca może odmówić przyjęcia sprzętu?

Odmowa nie zawsze jest nadużyciem. Ustawa przewiduje sytuacje, w których przyjęcie zużytego sprzętu jest niedopuszczalne albo niemożliwe.

Pierwsza dotyczy sprzętu niekompletnego. Artykuł 35 ustawy zakazuje zbierania niekompletnego zużytego sprzętu oraz części pochodzących ze zużytego sprzętu podmiotom innym niż sklepy o powierzchni co najmniej 400 metrów kwadratowych poświęconej sprzedaży sprzętu dla gospodarstw domowych, prowadzący zakłady przetwarzania oraz odbierający odpady komunalne i punkty selektywnej zbiórki. Za niekompletny uznaje się sprzęt pozbawiony istotnych, z uwagi na przeznaczenie, części składowych, podzespołów i materiałów eksploatacyjnych.

W praktyce oznacza to konkretną rzecz: lodówka z wymontowaną sprężarką albo pralka bez silnika nie zostanie przyjęta przez kuriera małego sklepu, bo ten nie ma prawa jej zebrać. Duży market AGD może ją przyjąć, bo mieści się w wyjątku. Przepis powstał, żeby ograniczyć proceder wycinania z urządzeń najcenniejszych elementów i oddawania reszty jako odpadu.

Druga sytuacja dotyczy sprzętu, który stwarza zagrożenie. Zużyte urządzenie silnie zanieczyszczone, na przykład lodówka z rozkładającą się zawartością albo pralka zalana substancjami chemicznymi, może zostać odrzucona ze względu na bezpieczeństwo osób je przenoszących.

Trzecia, najczęstsza w praktyce, nie wynika z przepisów, tylko z organizacji: brak zgłoszenia przed dostawą. Formalnie obowiązek istnieje niezależnie od zgłoszenia, ale kierowca z pełnym samochodem po prostu nie ma fizycznej możliwości zabrania kolejnego urządzenia. W takiej sytuacji rozwiązaniem jest reklamacja i ustalenie odbioru w innym terminie, a nie spór na klatce schodowej.

Czwarta sytuacja: sprzęt niedostępny. Jeśli stara pralka wciąż stoi podłączona w zabudowie, ekipa dostawcza zwykle nie ma obowiązku jej demontować. Demontaż i odłączenie to osobna usługa, o której mowa niżej.

Za co sklep może legalnie pobrać opłatę, a za co nie?

To pytanie wraca regularnie i odpowiedź jest dość precyzyjna.

Sam odbiór zużytego sprzętu w miejscu dostawy musi być bezpłatny. Sprzedawca nie może pobrać opłaty za przyjęcie urządzenia, jeśli spełnione są warunki ustawowe, czyli sprzęt jest tego samego rodzaju i pełnił te same funkcje, pochodzi z gospodarstwa domowego i jest kompletny.

Sprzedawca może natomiast pobrać opłatę za usługi dodatkowe, które nie są objęte ustawowym obowiązkiem. Należą do nich przede wszystkim: wniesienie nowego sprzętu na piętro bez windy, wyniesienie starego sprzętu z mieszkania, demontaż urządzenia z zabudowy meblowej, odłączenie od instalacji wodnej lub gazowej, montaż i uruchomienie nowego urządzenia.

Granica bywa cienka i tu dochodzimy do sedna wielu sporów. Obowiązek dotyczy odbioru „w miejscu dostawy”. Jeśli miejscem dostawy jest mieszkanie na trzecim piętrze, to tam sprzęt powinien zostać odebrany. Jeśli jednak umowa przewiduje dostawę pod adres bez wnoszenia, czyli pozostawienie paczki przy wejściu do budynku, miejscem dostawy jest właśnie to wejście, a przeniesienie starego urządzenia z mieszkania na dół należy do kupującego.

Warto więc czytać, jaki zakres usługi transportowej wybieramy. Dostawa „pod drzwi” i „do mieszkania” to dwie różne umowy i wpływają na to, gdzie kończy się obowiązek sprzedawcy.

Typowe stawki za usługi dodatkowe, stan na wrzesień 2026: wniesienie na piętro 30-80 zł, demontaż zabudowy 80-200 zł, wyniesienie starego sprzętu 40-100 zł, podłączenie pralki lub zmywarki 100-250 zł. Kwoty różnią się między sieciami i warto porównać je przed wyborem sprzedawcy, bo przy dużym sprzęcie potrafią zmienić rachunek bardziej niż różnica w cenie samego urządzenia.

Co zrobić, gdy nowy sprzęt przyjechał, a stary został?

Sytuacja jest odwracalna, choć wymaga trochę zachodu.

Krok pierwszy: nie podpisywać protokołu dostawy bez uwagi. Jeśli w zamówieniu był zgłoszony odbiór, a kierowca sprzętu nie zabiera, należy wpisać to do protokołu przed podpisaniem. Adnotacja w rodzaju „nie odebrano zużytego sprzętu zgodnie ze zgłoszeniem z zamówienia numer X” jest najprostszym dowodem w dalszym postępowaniu.

Krok drugi: reklamacja pisemna do sprzedawcy, nie do firmy kurierskiej. To dystrybutor ponosi odpowiedzialność za spełnienie obowiązku, a nie przewoźnik. W treści warto powołać się na artykuł 37 ustęp 2 ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym i wskazać żądanie: odbiór w uzgodnionym terminie na koszt sprzedawcy.

Krok trzeci, jeśli sprzedawca nie reaguje: zgłoszenie do wojewódzkiego inspektoratu Inspekcji Handlowej. To ten organ kontroluje przestrzeganie obowiązków dystrybutorów wynikających z artykułów 37 i 39 ustawy i to on prowadzi postępowania zakończone karami administracyjnymi. Zgłoszenie jest bezpłatne i można je złożyć pisemnie albo elektronicznie.

Krok czwarty, alternatywny: bezpłatna pomoc miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów. Rzecznik może wystąpić do przedsiębiorcy w imieniu konsumenta, co w praktyce często wystarcza do rozwiązania sprawy bez formalnego postępowania.

W międzyczasie warto pamiętać o jednej rzeczy: zużytego sprzętu nie wolno wystawić przy śmietniku ani wyrzucić razem z innymi odpadami. Zakaz ten wynika wprost z przepisów, a producent ma ustawowy obowiązek poinformować o nim w dokumentacji dołączanej do każdego urządzenia przeznaczonego dla gospodarstw domowych. Symbolem tego zakazu jest przekreślony kosz na kółkach umieszczany na obudowie.

Jakie są alternatywy poza odbiorem przy dostawie?

Nie każdy zakup wiąże się z dostawą, a nie każdy stary sprzęt ma swojego następcę. Ścieżek jest kilka i różnią się kosztem oraz wygodą.

Punkt selektywnego zbierania odpadów komunalnych, czyli PSZOK, prowadzony przez gminę. Przyjmuje zużyty sprzęt od mieszkańców bezpłatnie, w ramach opłaty za gospodarowanie odpadami. Limity ilościowe i godziny otwarcia ustala uchwała rady gminy, więc różnią się lokalnie. Transport pozostaje po stronie mieszkańca, co przy lodówce bywa problemem.

Mobilne zbiórki elektroodpadów organizowane przez gminy, zwykle kilka razy w roku, z wystawieniem sprzętu przed posesją w wyznaczonym dniu. Terminy publikuje urząd gminy albo firma odbierająca odpady. To najwygodniejsza opcja przy dużym sprzęcie bez możliwości transportu.

Sklep o powierzchni co najmniej 400 metrów kwadratowych, przyjmujący drobny sprzęt bez konieczności zakupu, o ile żaden z jego wymiarów nie przekracza 25 centymetrów. Dotyczy to czajników, tosterów, suszarek, golarek, ładowarek, drobnej elektroniki.

Punkty serwisowe, które mają obowiązek informować o możliwości nieodpłatnego przyjęcia zużytego sprzętu i wskazywać punkty zbierania.

Firmy komercyjne odbierające sprzęt spod domu za opłatą, zwykle 50-150 zł za duże urządzenie. Ma to sens tylko wtedy, gdy żadna z bezpłatnych ścieżek nie jest dostępna, bo cztery pierwsze nie kosztują nic.

Ścieżka Koszt Warunek Ograniczenia
Odbiór przy dostawie nowego Bezpłatny Ten sam rodzaj i funkcje, sprzęt kompletny Wymaga zgłoszenia przy zamówieniu
Zwrot w punkcie sprzedaży Bezpłatny Zakup nowego sprzętu tego samego rodzaju Transport po stronie kupującego
Sklep od 400 m² bez zakupu Bezpłatny Żaden wymiar ponad 25 cm Tylko drobny sprzęt
PSZOK Bezpłatny Mieszkaniec gminy Limity lokalne, własny transport
Zbiórka mobilna Bezpłatny Wyznaczony termin Kilka razy w roku
Firma komercyjna 50-150 zł Brak Koszt po stronie mieszkańca

Jak przygotować stary sprzęt do odbioru?

Kilka czynności, które skracają wizytę ekipy i zapobiegają odmowie.

Odłącz urządzenie od zasilania co najmniej kilkanaście godzin wcześniej, a w przypadku lodówki nawet dobę. Chodzi o rozmrożenie i odparowanie wody, bo lodówka z lodem w komorze zalewa klatkę schodową podczas transportu.

Opróżnij i osusz. W pralce i zmywarce zostaje zawsze kilka litrów wody w pompie i wężach. Warto odkręcić filtr pompy nad miską i odczekać, aż przestanie kapać, a następnie odłączyć wąż spustowy i unieść go, żeby resztki spłynęły.

Zwiąż przewód zasilający. Luźny kabel zaczepia o schody i jest najczęstszą przyczyną upadku ciężkiego urządzenia podczas znoszenia.

Zabezpiecz drzwi. W lodówce warto je przykleić taśmą, żeby nie otwierały się podczas przenoszenia. Jeśli urządzenie będzie stało dłużej przed odbiorem w miejscu dostępnym dla dzieci, przepisy bezpieczeństwa zalecają wręcz demontaż drzwi albo zamka.

Nie rozbieraj urządzenia na części. To najczęstszy błąd wynikający z dobrych chęci. Sprzęt pozbawiony istotnych podzespołów staje się w rozumieniu ustawy niekompletny, a wtedy większość podmiotów nie ma prawa go przyjąć.

Wysuń sprzęt z zabudowy, jeśli nie wykupiono usługi demontażu. Urządzenie stojące w zabudowie meblowej, podłączone do wody i prądu, nie jest gotowe do odbioru, a ekipa dostawcza zwykle nie ma ani czasu, ani uprawnień do rozbierania kuchni.

Podsumowanie

Prawo w tej sprawie jest po stronie kupującego i jest dość jednoznaczne: sprzedawca dostarczający nowe urządzenie ma obowiązek nieodpłatnie odebrać stare tego samego rodzaju, w miejscu dostawy. Nie jest to gest dobrej woli ani usługa dodatkowa, tylko obowiązek ustawowy obwarowany sankcjami sięgającymi setek tysięcy złotych.

Skuteczność zależy jednak od jednej prostej czynności: zgłoszenia odbioru przy składaniu zamówienia, najlepiej w formie pisemnej. Bez tego kierowca przyjeżdża bez wolnego miejsca w samochodzie i spór przenosi się na klatkę schodową, gdzie nikt go nie rozstrzygnie.

Warto też rozróżnić dwie rzeczy, które w praktyce mieszają się najczęściej: sam odbiór zużytego sprzętu musi być bezpłatny, ale wyniesienie go z mieszkania, demontaż z zabudowy i odłączenie od instalacji to usługi dodatkowe, za które sklep może legalnie pobrać opłatę. Sprawdzenie cennika tych usług przed wyborem sprzedawcy bywa ważniejsze niż porównanie ceny samego urządzenia.

A jeśli zakup nie wiąże się z dostawą albo stary sprzęt nie ma następcy, gminny punkt selektywnej zbiórki i mobilne zbiórki elektroodpadów załatwiają sprawę bez żadnego kosztu.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (2 votes)
Opinie o rankingach