Jak działa klimatyzacja?

Artykuły

Klimatyzacja wydaje się prosta w obsłudze i tajemnicza w środku. Wciskasz przycisk, po kilku minutach robi się chłodno, a z jednostki na zewnątrz kapie woda i wieje ciepłem. Większość osób zakłada, że urządzenie „produkuje zimno”, i właśnie w tym założeniu tkwi największe nieporozumienie. Klimatyzacja nie wytwarza chłodu. Ona przenosi ciepło, zabiera je z pokoju i wyrzuca na zewnątrz, dokładnie tak, jak robi to lodówka, tyle że na większą skalę i w drugą stronę. Zrozumienie tej jednej rzeczy rozjaśnia wszystko inne: dlaczego agregat na zewnątrz jest gorący, dlaczego kapie woda, dlaczego ten sam sprzęt potrafi też grzać i dlaczego, co brzmi jak sprzeczność, potrafi oddać więcej ciepła, niż zużywa prądu. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Co właściwie robi klimatyzacja?

Zacznijmy od obalenia mitu, bo bez tego reszta się nie klei. Nie istnieje coś takiego jak „wytwarzanie zimna”. Zimno to po prostu brak ciepła, a jedyne, co można z ciepłem zrobić, to przenieść je z jednego miejsca w drugie. I właśnie to robi klimatyzacja: odbiera ciepło z powietrza w pomieszczeniu i transportuje je na zewnątrz budynku. Pokój robi się chłodniejszy nie dlatego, że coś w nim „ochłodzono”, ale dlatego, że ubyło z niego ciepła.

Najlepszą analogią jest lodówka. Lodówka nie „mrozi” wnętrza w magiczny sposób, tylko wypompowuje ciepło z komory na zewnątrz, do kuchni, dlatego jej tylna ścianka jest ciepła. Klimatyzacja działa identycznie, z tą różnicą, że jej „komorą” jest całe pomieszczenie, a ciepło wyrzuca poza budynek przez jednostkę zewnętrzną. Można też powiedzieć, że klimatyzator to pompa ciepła pracująca w trybie chłodzenia, i nie jest to przenośnia, tylko dosłowny opis, do którego jeszcze wrócę przy grzaniu.

Nośnikiem, który przenosi to ciepło, jest czynnik chłodniczy, specjalna substancja krążąca w zamkniętym obiegu, we współczesnych urządzeniach najczęściej oznaczana jako R32. Kluczowa jest jej właściwość fizyczna: łatwo przechodzi między stanem ciekłym a gazowym w warunkach panujących w układzie. A z tymi przemianami wiąże się pobieranie i oddawanie ciepła, i to jest cały sekret działania klimatyzacji. Gdy ciecz paruje, pochłania ciepło z otoczenia. Gdy gaz się skrapla, oddaje ciepło. Cały układ jest tak zaprojektowany, żeby parowanie zachodziło w pokoju, a skraplanie na zewnątrz.

Jak wygląda obieg czynnika chłodniczego krok po kroku?

Serce klimatyzacji to zamknięty obieg złożony z czterech elementów, przez które czynnik chłodniczy przepływa w kółko, za każdym razem zmieniając ciśnienie, temperaturę i stan skupienia. Te elementy to sprężarka, skraplacz, zawór rozprężny i parownik. Prześledźmy jeden pełny cykl, bo dopiero wtedy widać logikę całości.

Zaczyna się w parowniku, czyli w jednostce wewnętrznej wiszącej w pokoju. Trafia do niego zimny czynnik pod niskim ciśnieniem, w postaci mieszaniny cieczy i gazu. Wentylator przepuszcza przez parownik ciepłe powietrze z pomieszczenia, a czynnik, parując, pochłania z tego powietrza ciepło. Powietrze wychodzi z parownika schłodzone i wraca do pokoju, a czynnik zamienia się w chłodny gaz. To tutaj odbierane jest ciepło, które chcemy usunąć.

Ten gaz wędruje do sprężarki, umieszczonej w jednostce zewnętrznej. Sprężarka to serce układu i zarazem główny odbiornik prądu. Spręża gaz, przez co gwałtownie rośnie jego ciśnienie i temperatura, tak, że staje się on wyraźnie cieplejszy niż powietrze na zewnątrz. To sprytny zabieg, bo dopiero teraz czynnik jest na tyle gorący, że może oddać ciepło do letniego, też przecież ciepłego, powietrza atmosferycznego. Następnie gorący gaz trafia do skraplacza, również w jednostce zewnętrznej. Tam wentylator owiewa go powietrzem z zewnątrz, a czynnik oddaje ciepło i skrapla się, przechodząc w gorącą ciecz. To dlatego z agregatu na zewnątrz wieje ciepłem, to jest właśnie ciepło zabrane z pokoju.

Na końcu ciekły czynnik przechodzi przez zawór rozprężny, czasem w postaci prostej kapilary. Ten element gwałtownie obniża jego ciśnienie, a wraz z ciśnieniem spada temperatura, poniżej temperatury pomieszczenia. Zimny, rozprężony czynnik wraca do parownika i cały cykl zaczyna się od nowa. Krąży tak nieustannie, dopóki klimatyzacja pracuje, przenosząc porcja po porcji ciepło z wnętrza na zewnątrz.

Element Gdzie się znajduje Co się dzieje Stan czynnika
Parownik Jednostka wewnętrzna Pobiera ciepło z pokoju, czynnik paruje Z cieczy w chłodny gaz
Sprężarka Jednostka zewnętrzna Spręża gaz, podnosi ciśnienie i temperaturę Gorący gaz pod ciśnieniem
Skraplacz Jednostka zewnętrzna Oddaje ciepło na zewnątrz, czynnik się skrapla Z gazu w gorącą ciecz
Zawór rozprężny Jednostka zewnętrzna Obniża ciśnienie i temperaturę Zimna ciecz pod niskim ciśnieniem

Dlaczego klimatyzacja oddaje więcej ciepła, niż zużywa prądu?

To fakt, który brzmi jak naruszenie praw fizyki, a jest jedną z najciekawszych właściwości klimatyzacji, i większość ludzi o niej nie wie. Klimatyzator o umiarkowanej sprawności potrafi przenieść do pokoju albo z pokoju kilka razy więcej energii cieplnej, niż pobiera z gniazdka. Jak to możliwe, skoro nic nie działa ze sprawnością powyżej stu procent?

Odpowiedź kryje się w tym, że klimatyzacja niczego nie „produkuje”. Prąd nie zamienia się w chłód, prąd napędza jedynie pompę, która przenosi już istniejące ciepło. To trochę jak z windą: silnik nie „tworzy” ludzi na górze, tylko przewozi tych, którzy już są, a do przewiezienia dużego ciężaru wystarcza stosunkowo niewielka energia. Podobnie sprężarka zużywa energię tylko na wymuszenie obiegu czynnika, a nie na wytworzenie chłodu, którego przecież nie da się wytworzyć.

Miarą tej efektywności są współczynniki, które warto rozumieć, bo wprost przekładają się na rachunki. EER i sezonowy SEER opisują sprawność w trybie chłodzenia, COP i sezonowy SCOP w trybie grzania. Ich wartość mówi, ile kilowatów ciepła urządzenie przenosi na każdy kilowat pobranego prądu. Dobry współczynnik SEER na poziomie kilku, a bywa, że przekraczający osiem, oznacza, że na jeden kilowat energii elektrycznej przypada kilka albo kilkanaście razy więcej przeniesionego ciepła. Innymi słowy, płacisz za pracę pompy, a nie za samą wymianę ciepła, i dlatego dobrze dobrana klimatyzacja bywa zaskakująco tania w eksploatacji. Warto wiedzieć, że sprawność ta spada wraz ze wzrostem temperatury zewnętrznej, dlatego w największy upał urządzenie pracuje ciężej i pobiera więcej prądu.

Współczynnik Tryb Co opisuje
EER Chłodzenie Sprawność chłodzenia w warunkach stałych
SEER Chłodzenie Sprawność chłodzenia w skali całego sezonu
COP Grzanie Sprawność grzania w warunkach stałych
SCOP Grzanie Sprawność grzania w skali całego sezonu

Skąd bierze się woda kapiąca z klimatyzacji?

To pytanie zadaje sobie każdy, kto zobaczył kałużę pod jednostką zewnętrzną albo usłyszał bulgotanie w przewodzie. Odpowiedź wiąże się z drugą, często niedocenianą funkcją klimatyzacji: osuszaniem powietrza. Chłodzenie i osuszanie to w praktyce dwie strony tego samego procesu.

Mechanizm jest prosty i każdy zna go z życia. Gdy ciepłe, wilgotne powietrze z pokoju przepływa przez zimny parownik, para wodna zawarta w tym powietrzu skrapla się na jego chłodnej powierzchni, tak samo jak para osiada na zimnej szklance wyjętej z lodówki. Ta skroplona woda, czyli skropliny, spływa do tacki ociekowej, a stamtąd przewodem odprowadzającym na zewnątrz. Dlatego w upalny, parny dzień klimatyzacja potrafi „wyprodukować” zaskakująco dużo wody, choć w rzeczywistości nie produkuje jej wcale, tylko wytrąca z powietrza wilgoć, która już w nim była.

To ma praktyczne znaczenie dla komfortu. Obniżenie wilgotności bywa równie ważne jak samo obniżenie temperatury, bo to właśnie parne powietrze sprawia, że upał jest tak męczący. Dlatego klimatyzatory mają zwykle osobny tryb osuszania, który skupia się na wytrącaniu wilgoci przy łagodniejszym chłodzeniu, przydatny w wilgotne, ale nie skrajnie gorące dni. Skraplanie pary na parowniku to również powód, dla którego wnętrze jednostki musi być utrzymane w czystości, bo wilgotne środowisko sprzyja rozwojowi pleśni, jeśli urządzenie nie jest serwisowane.

Jak ten sam układ potrafi zarówno chłodzić, jak i grzać?

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że ich klimatyzator jest jednocześnie urządzeniem grzewczym, i to wydajnym. Skoro klimatyzacja to pompa przenosząca ciepło, to wystarczy odwrócić kierunek jej pracy, żeby zamiast wynosić ciepło z pokoju, zaczęła je do pokoju wnosić. Fizyka pozostaje ta sama, zmienia się tylko strona, z której ciepło jest pobierane, i strona, do której trafia.

Odpowiada za to zawór czterodrogowy, niepozorny element, który przełącza kierunek przepływu czynnika w obiegu. W trybie grzania role jednostek się zamieniają: to jednostka zewnętrzna staje się parownikiem i pobiera ciepło z zimnego nawet powietrza na zewnątrz, a jednostka wewnętrzna staje się skraplaczem i oddaje to ciepło do pokoju. Brzmi to nieintuicyjnie, bo jak pobrać ciepło z mroźnego powietrza, ale nawet powietrze o temperaturze poniżej zera zawiera energię cieplną, którą czynnik chłodniczy potrafi wychwycić.

To właśnie dlatego klimatyzator działający w trybie grzania jest w istocie pompą ciepła i grzeje wyjątkowo ekonomicznie. Zamiast zamieniać prąd na ciepło jeden do jednego, jak zwykły grzejnik elektryczny, przenosi kilka razy więcej ciepła, niż pobiera energii. W chłodniejsze miesiące przejściowe, jesienią i wiosną, potrafi być tańszym źródłem ciepła niż tradycyjne ogrzewanie. Jego wydajność grzewcza spada jednak wraz z temperaturą zewnętrzną, więc w siarczysty mróz radzi sobie gorzej i zwykle nie zastępuje głównego ogrzewania, lecz je uzupełnia.

Czym różni się klimatyzacja inwerterowa od starszej on/off?

Sposób, w jaki klimatyzacja steruje mocą sprężarki, decyduje o jej zużyciu prądu i komforcie, a przez lata zmienił się zasadniczo. Starsze urządzenia typu on/off działały skokowo: sprężarka pracowała na pełnej mocy, aż do osiągnięcia zadanej temperatury, potem wyłączała się całkowicie, a gdy w pokoju znów robiło się cieplej, ruszała od nowa. To trochę jak jazda samochodem, w której naprzemiennie wciska się gaz do dechy i hamuje do zera, nieefektywnie i z ciągłymi wahaniami temperatury.

Współczesne klimatyzatory są inwerterowe, i to zmienia wszystko. Inwerter to układ, który płynnie reguluje obroty sprężarki, dopasowując jej moc do bieżącej potrzeby. Po szybkim schłodzeniu pomieszczenia sprężarka nie wyłącza się, tylko zwalnia i pracuje z niewielką mocą, dokładnie taką, jaka wystarcza do utrzymania zadanej temperatury. Efektem jest stabilna temperatura bez skoków, cichsza praca i, co najważniejsze dla portfela, wyraźnie niższe zużycie prądu, bo urządzenie unika energochłonnych, ciągłych rozruchów pełną mocą.

Praktyczna różnica jest odczuwalna. Urządzenia inwerterowe zużywają istotnie mniej energii niż dawne konstrukcje on/off przy tym samym efekcie chłodzenia i utrzymują temperaturę precyzyjniej. Z tego samego powodu wyższe współczynniki SEER i SCOP osiągają dziś niemal wyłącznie modele inwerterowe. W praktyce nowo kupowana klimatyzacja jest inwerterowa niejako z definicji, ale warto rozumieć, skąd bierze się jej przewaga.

Jakie są najczęstsze nieporozumienia dotyczące działania klimatyzacji?

Wokół klimatyzacji narosło kilka mitów, które warto rozwiać, bo prowadzą do złego użytkowania i rozczarowań. Pierwszy już obaliliśmy: klimatyzacja nie produkuje zimna, tylko przenosi ciepło. Ale są kolejne, równie uparte.

Najczęstszy dotyczy świeżego powietrza. Wiele osób sądzi, że klimatyzacja „dostarcza świeże powietrze z zewnątrz”. W ogromnej większości domowych urządzeń tak nie jest. Standardowy klimatyzator pracuje na powietrzu obiegowym, czyli w kółko chłodzi to samo powietrze, które już jest w pomieszczeniu, nie wymieniając go na świeże z zewnątrz. Dlatego klimatyzacja nie zastępuje wentylacji, gorzej radzi sobie z usuwaniem dwutlenku węgla i zapachów, i w szczelnym pomieszczeniu nadal trzeba czasem przewietrzyć albo zadbać o osobną wymianę powietrza.

Drugie nieporozumienie dotyczy nastawy temperatury. Panuje przekonanie, że ustawienie 18 stopni zamiast 24 sprawi, że pokój schłodzi się szybciej. Nie sprawi. Klimatyzacja i tak pracuje na dostępnej mocy, a niższa nastawa oznacza tylko, że będzie chłodzić dłużej, do niższej temperatury, zużywając przy tym więcej prądu i często wychładzając pomieszczenie bardziej, niż to komfortowe. Docelową temperaturę osiąga się w podobnym tempie niezależnie od tego, jak nisko ustawimy termostat. Trzeci mit, że sam kontakt z klimatyzacją szkodzi zdrowiu, wynika głównie z zaniedbanego serwisu i przewiania, a nie z samej zasady działania, przy czystym, dobrze ustawionym urządzeniu problem znika.

Podsumowanie

Cała pozorna tajemniczość klimatyzacji sprowadza się do jednej idei: to nie generator chłodu, lecz pompa przenosząca ciepło z miejsca, gdzie nam przeszkadza, tam, gdzie nam nie wadzi. Krążący w zamkniętym obiegu czynnik chłodniczy pobiera ciepło w parowniku wewnątrz pokoju, sprężarka podnosi jego temperaturę, skraplacz oddaje ciepło na zewnątrz, a zawór rozprężny przygotowuje czynnik do kolejnego cyklu. Z tej samej zasady wynika wszystko inne: gorący agregat, kapiąca woda z osuszania powietrza, a po odwróceniu obiegu zaworem czterodrogowym, także wydajne grzanie.

Kto raz zrozumie ten mechanizm, inaczej patrzy na własne urządzenie. Wie, dlaczego klimatyzacja bywa tania w eksploatacji, mimo że chłodzi cały pokój, bo płaci za pracę pompy, a nie za wytwarzanie chłodu. Wie, że nie dostarcza świeżego powietrza i nie zastąpi wentylacji. Wie wreszcie, że skręcanie termostatu do minimum niczego nie przyspiesza, a jedynie podnosi rachunek. Zrozumienie zasady działania to najlepsza podstawa, by używać klimatyzacji mądrze, oszczędnie i z pożytkiem dla komfortu.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy temacie działania klimatyzacji. Dotyczą zarówno zasady jej pracy, jak i praktycznych skutków dla użytkownika.

Czy klimatyzacja pobiera świeże powietrze z zewnątrz? W większości domowych klimatyzatorów nie. Standardowe urządzenie chłodzi powietrze obiegowe, czyli wciąż to samo powietrze krążące w pomieszczeniu, bez wymiany na świeże z zewnątrz. Dlatego klimatyzacja nie zastępuje wentylacji i w szczelnym pokoju nadal trzeba dbać o dopływ świeżego powietrza, na przykład przez okresowe wietrzenie lub osobny system wentylacyjny.

Dlaczego z klimatyzacji leci woda? Woda to skropliny powstające podczas osuszania powietrza. Ciepłe, wilgotne powietrze z pokoju oddaje wilgoć na zimnym parowniku, gdzie para wodna skrapla się jak na chłodnej szklance, a powstała woda jest odprowadzana przewodem na zewnątrz. To normalne zjawisko, a jego nasilenie zależy od wilgotności powietrza w danym dniu.

Czy klimatyzacja może ogrzewać pomieszczenie? Tak, większość współczesnych klimatyzatorów działa też jako pompa ciepła i potrafi grzać. Dzięki zaworowi czterodrogowemu obieg czynnika zostaje odwrócony, przez co urządzenie pobiera ciepło z powietrza zewnętrznego i oddaje je do pokoju. Grzanie tym sposobem jest ekonomiczne, zwłaszcza w chłodniejsze miesiące przejściowe, choć jego wydajność spada przy dużym mrozie.

Co oznaczają współczynniki SEER i SCOP? To sezonowe wskaźniki efektywności: SEER dotyczy chłodzenia, SCOP grzania. Mówią, ile kilowatów ciepła urządzenie przenosi na każdy pobrany kilowat prądu, więc im wyższa wartość, tym niższe zużycie energii i rachunki. Wysokie wartości osiągają dziś niemal wyłącznie klimatyzatory inwerterowe.

Czy ustawienie niższej temperatury schłodzi pokój szybciej? Nie. Klimatyzacja pracuje na dostępnej mocy niezależnie od nastawy, więc ustawienie 18 stopni zamiast 24 nie przyspiesza chłodzenia, a jedynie sprawia, że urządzenie chłodzi dłużej i do niższej temperatury, zużywając więcej prądu. Rozsądniej ustawić od razu docelową, komfortową temperaturę.

Czym różni się klimatyzator inwerterowy od on/off? Klimatyzator on/off pracuje skokowo: sprężarka włącza się na pełną moc i wyłącza po osiągnięciu temperatury. Inwerterowy płynnie reguluje moc sprężarki, utrzymując stałą temperaturę przy mniejszym zużyciu prądu i cichszej pracy. Nowe urządzenia są dziś praktycznie zawsze inwerterowe.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (1 vote)
Opinie o rankingach