Jak działa ekspres kapsułkowy?

Artykuły

Ekspres kapsułkowy sprzedaje się jako urządzenie bez tajemnic: włóż, wciśnij, pij. Ta prostota jest prawdziwa po stronie użytkownika, ale w środku dzieje się w tym czasie kilka rzeczy, których zrozumienie zmienia sposób korzystania ze sprzętu i pozwala odróżnić rzeczywiste parametry od liczb drukowanych na pudełku. Bo choć w opisach powtarza się, że wszystkie ekspresy kapsułkowe działają tak samo, to akurat nie jest prawda: Tassimo parzy przy ciśnieniu kilku barów, Vertuo w ogóle nie parzy pod ciśnieniem w klasycznym rozumieniu, a osławione dziewiętnaście barów opisuje coś zupełnie innego niż warunki panujące w kawie. Warto wiedzieć, co się kupuje, zanim zamknie się na dekadę w jednym systemie kapsułek.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Co dzieje się od naciśnięcia przycisku do filiżanki?

Sekwencja jest krótka i zaskakująco gęsta wydarzeniami. Trwa zwykle 20–30 sekund, licząc od momentu, w którym urządzenie jest już rozgrzane.

Wszystko zaczyna się od zamknięcia komory. Dźwignia lub przycisk dociska kapsułkę do gniazda i uruchamia mechanizm otwierający: w większości systemów to zestaw igieł, w niektórych ostre wypustki na płytce, o które kapsułka zostaje rozerwana dopiero pod naporem wody. To rozróżnienie ma znaczenie i wrócę do niego niżej.

Następnie startuje pompa. W ekspresach kapsułkowych stosuje się niemal wyłącznie pompy wibracyjne, czyli małe urządzenia z tłoczkiem napędzanym elektromagnesem drgającym z częstotliwością sieci. Stąd charakterystyczny buczący dźwięk podczas parzenia. Pompa zasysa wodę ze zbiornika i tłoczy ją do elementu grzejnego.

Woda przechodzi przez termoblok, gdzie w ułamku sekundy podnosi temperaturę do wartości roboczej, zwykle w okolicach 88–93 stopni na wyjściu. Potem trafia wąskim kanałem do górnej części kapsułki, przenika przez warstwę zmielonej kawy, wypłukuje z niej związki smakowe i olejki, po czym wypływa przez otwory w dnie kapsułki albo przez filtr do filiżanki.

Na koniec, w wielu modelach, przez układ przepychane jest powietrze lub resztka wody, żeby oczyścić kanały. Kapsułka po otwarciu dźwigni wypada do pojemnika na zużyte wkłady.

Cała reszta to elektronika: czujnik temperatury sterujący grzałką, przepływomierz odmierzający objętość napoju, w niektórych systemach czytnik kodu na kapsułce.

Termoblok, czyli dlaczego ekspres kapsułkowy grzeje się w kilkanaście sekund

To rozwiązanie odpowiada za największą różnicę użytkową między ekspresem kapsułkowym a klasycznym kolbowym.

W ekspresach z bojlerem grzeje się cały zbiornik wody, zwykle kilkaset mililitrów, co trwa od kilku do kilkunastu minut. Termoblok działa inaczej: jest to blok metalu, najczęściej aluminium, z zatopioną grzałką i wąskim kanałem, przez który woda przepływa. Grzeje się nie woda, tylko blok, a woda odbiera od niego ciepło w locie. Masa bloku jest niewielka, więc rozgrzanie zajmuje typowo 20–30 sekund.

Ma to konsekwencje, których warto być świadomym. Pierwsza jest oczywista: gotowość do pracy niemal natychmiast po włączeniu. Druga jest mniej przyjemna: temperatura wody na wyjściu zależy od tego, ile jej przepłynęło i jak szybko. Pierwsza porcja bywa chłodniejsza, bo blok oddaje ciepło do zimnych rurek i do samej kapsułki. Dlatego zalecenie przelania jednej porcji wody bez kapsułki przed pierwszą kawą dnia nie jest fanaberią, tylko sposobem na wyrównanie temperatury całej ścieżki.

Trzecia konsekwencja dotyczy filiżanki. Zimna, gruba filiżanka potrafi obniżyć temperaturę napoju o kilkanaście stopni w ciągu kilku sekund. Przy espresso o objętości 40 ml to różnica wyraźnie wyczuwalna. Podgrzanie naczynia zmienia więcej niż większość ustawień w menu urządzenia.

Ile naprawdę wynosi ciśnienie parzenia?

Na pudełkach widnieje dziewiętnaście barów, czasem dwadzieścia, i sugestia, że to właśnie ta liczba odpowiada za aromat. Warto rozłożyć to na części, bo mowa o dwóch różnych wielkościach, które łatwo pomylić.

Wartość podawana przez producenta to ciśnienie maksymalne pompy, mierzone przy zamkniętym wypływie, czyli wtedy, gdy woda nigdzie nie płynie. To parametr katalogowy samej pompy, nie warunek panujący w kawie.

Podczas rzeczywistego parzenia woda przepływa, więc ciśnienie spada. W kapsułce z kawą, w momencie ekstrakcji, panuje zwykle 8–12 barów, przy czym w systemach niskociśnieniowych jest go znacznie mniej. Nie jest to wada konstrukcji, tylko fizyka: przepływ przez opór hydrauliczny zawsze oznacza spadek ciśnienia.

Co ciekawe, klasyczne espresso przygotowuje się przy około 9 barach i ta wartość nie została wybrana przypadkowo. Powyżej pewnego progu wyższe ciśnienie nie poprawia ekstrakcji, tylko zaczyna kanałować wodę, czyli przepychać ją najkrótszą drogą przez warstwę kawy, zamiast równomiernie przez całą objętość. Efektem jest napar jednocześnie niedoparzony i gorzki.

Wniosek praktyczny brzmi więc odwrotnie do przekazu marketingowego: dziewiętnaście barów na pudełku nie oznacza lepszej kawy niż piętnaście. Oznacza mocniejszą pompę, która w przypadku kapsułek jest potrzebna głównie po to, żeby pokonać opór szczelnie ubitej i zamkniętej kapsułki oraz ograniczenia przepływu w kanałach. O smaku decyduje w znacznie większym stopniu to, co producent kawy włożył do środka i jak dawno.

Jak otwiera się kapsułka i skąd bierze się crema?

Tu systemy realnie się różnią i tu leży sedno różnic w smaku.

W części rozwiązań kapsułkę przebijają igły: jedna albo kilka od góry, żeby wpuścić wodę, i zestaw ostrzy albo wypustek od spodu, żeby wypuścić napar. Tak działają między innymi systemy Dolce Gusto i wiele konstrukcji zgodnych ze standardem stosowanym przez Caffitaly czy K-fee.

W systemie Nespresso Original mechanizm jest bardziej wyrafinowany. Górna część kapsułki zostaje przebita, żeby wpuścić wodę, natomiast dno pozostaje zamknięte aluminiową folią. Dopiero rosnące ciśnienie wewnątrz kapsułki dociska tę folię do płytki z ostrymi piramidkami i rozrywa ją w kilkunastu punktach jednocześnie. Dzięki temu ekstrakcja przebiega przy pełnym ciśnieniu od pierwszej chwili, a nie narasta stopniowo.

I teraz rzecz o cremie, o której rzadko mówi się wprost. Piana na powierzchni kawy z ekspresu kapsułkowego powstaje w znacznej mierze mechanicznie: napar przepuszczany jest przez wąskie kanały i drobne otwory, gdzie rozpuszczone gazy uwalniają się gwałtownie i tworzą pęcherzyki. Efekt jest podobny do dyszy spieniającej. W espresso z dobrze wypalonych świeżych ziaren crema pochodzi głównie z dwutlenku węgla uwięzionego w kawie po wypaleniu, i to ona odpowiada za jej trwałość oraz aromat.

Praktyczna różnica jest taka, że crema z kapsułki wygląda efektownie, ale opada szybciej i jest mniej związana z samą kawą. To nie znaczy, że kawa jest zła. Znaczy, że gęsta piana w tym przypadku nie jest wskaźnikiem świeżości ziarna, jak bywa przy espresso z młynka.

Czym różnią się poszczególne systemy kapsułkowe?

Zdanie o tym, że zasada działania jest zawsze taka sama, funkcjonuje szeroko, a jest nieścisłe. Systemy różnią się nie tylko kształtem kapsułki, ale samą metodą ekstrakcji.

System Metoda ekstrakcji Typowe ciśnienie Kapsułka Rynek kapsułek
Nespresso Original ciśnieniowa, folia rozrywana o płytkę pompa do 19 bar aluminium, 5–6 g kawy otwarty, wielu producentów zamienników
Nespresso Vertuo wirowanie kapsułki z jednoczesnym zalewaniem niskie, praca odśrodkowa tworzywo lub aluminium, kod na obrzeżu zamknięty, wyłącznie oryginalne
NESCAFÉ Dolce Gusto ciśnieniowa, przebijanie igłami pompa do 15 bar tworzywo, osobne kapsułki mleczne częściowo otwarty
Tassimo (T-Disc) niskociśnieniowa z odczytem kodu kreskowego rzędu 3–4 bar tworzywo z kodem, woda wpuszczana bokiem zamknięty
Lavazza A Modo Mio ciśnieniowa, przebijanie pompa do 15 bar tworzywo, kawa mielona otwarty
Caffitaly, Cafissimo, K-fee ciśnieniowa, przebijanie, filtr w kapsułce pompa do 15 bar tworzywo z filtrem wzajemnie zgodne w obrębie standardu

Kilka rzeczy warto z tej tabeli wyłuskać.

Vertuo to konstrukcja, która z klasycznym ekspresem ciśnieniowym ma niewiele wspólnego. Kapsułka jest rozkręcana do bardzo wysokich obrotów, rzędu kilku tysięcy na minutę, a woda wpuszczana do środka jest wypychana przez kawę siłą odśrodkową. Maszyna odczytuje kod wydrukowany po obwodzie kapsułki i na jego podstawie ustawia objętość, temperaturę i prędkość obrotów. Dzięki temu z jednego mechanizmu da się uzyskać zarówno espresso, jak i duży kubek kawy, czego układ czysto ciśnieniowy nie robi dobrze. Ceną jest system całkowicie zamknięty: zamienników nie ma i w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie.

Tassimo pracuje przy ciśnieniu kilku barów i celuje w zupełnie inne napoje: kawy mleczne, czekolady, herbaty. Kod kreskowy na krążku steruje objętością i temperaturą. To nie jest maszyna do espresso i porównywanie jej z Nespresso pod tym kątem mija się z celem.

Otwartość rynku kapsułek to parametr, który po latach użytkowania okazuje się ważniejszy niż różnice w smaku. Przy systemie otwartym masz do wyboru kapsułki wielu producentów, w tym palarni rzemieślniczych, i realną konkurencję cenową. Przy zamkniętym płacisz to, co ustali jeden dostawca.

Dlaczego kawa z kapsułki smakuje tak samo za każdym razem?

Powtarzalność jest największą zaletą tej konstrukcji i wynika z wyeliminowania wszystkich zmiennych, które w innych metodach pozostają po stronie użytkownika.

Dawka jest odważona fabrycznie. Grubość mielenia dobrana pod konkretną kapsułkę i konkretną maszynę. Ubicie kawy wykonane w warunkach produkcyjnych, powtarzalne co do siły. Objętość napoju odmierzana przepływomierzem. Temperatura sterowana elektronicznie. W kolbowym ekspresie każdy z tych parametrów zależy od tego, co zrobisz rano przed pracą.

Jest jednak druga strona tej powtarzalności, którą warto nazwać. Skoro wszystko jest zamknięte, nie masz czym sterować. Kawa wychodzi za gorzka? Nie zmienisz grubości mielenia. Za słaba? Możesz przelać więcej wody, co jeszcze bardziej ją rozcieńczy. Jedyne, na co masz realny wpływ, to wybór kapsułki, temperatura filiżanki i twardość wody.

Warto też wiedzieć, dlaczego kawa w kapsułce zachowuje aromat mimo tego, że jest mielona z wyprzedzeniem. Mielenie zwiększa powierzchnię kontaktu z tlenem kilkusetkrotnie, więc kawa mielona traci aromat w ciągu dni, nie miesięcy. Kapsułka rozwiązuje to szczelnym zamknięciem, często z przedmuchem gazem obojętnym przed zgrzaniem. Aluminium sprawdza się w tej roli lepiej niż tworzywo, bo jest całkowicie nieprzepuszczalne dla tlenu i światła.

To wyjaśnia, dlaczego różnice między kapsułkami przechowywanymi rok a świeżymi bywają mniejsze, niż można by oczekiwać, i dlaczego jednocześnie żadna kapsułka nie dorówna kawie zmielonej minutę przed parzeniem.

Ile kosztuje filiżanka z kapsułki?

Rachunek warto zrobić raz, bo w przeliczeniu na kilogram kawy liczby robią się nieoczywiste. Ceny poniżej odzwierciedlają poziom spotykany w polskich sklepach w sierpniu 2026 roku i różnią się w zależności od promocji.

Wariant Cena za sztukę Kawa w porcji Koszt w przeliczeniu na kilogram
Kapsułka oryginalna Nespresso Original 1,60–2,20 zł 5–6 g około 290–400 zł
Kapsułka zamienna do Nespresso Original 0,70–1,20 zł 5–6 g około 130–220 zł
Kapsułka Dolce Gusto 1,40–2,50 zł 7–8 g w kawowej około 190–330 zł
Krążek Tassimo 1,60–2,60 zł zależnie od napoju trudne do porównania
Kawa ziarnista z ekspresu automatycznego 0,55–1,10 zł za porcję 8–9 g 60–130 zł za kilogram

Wnioski są dwa. Po pierwsze, kawa w kapsułkach kosztuje w przeliczeniu na kilogram od dwóch do pięciu razy więcej niż porządna kawa ziarnista, i to nie porównując się z najtańszymi ziarnami, tylko z dobrymi. Po drugie, przy niewielkim spożyciu ta różnica jest w skali miesiąca niewielka i nie ma sensu robić z niej głównego kryterium.

Policzmy konkretnie. Dwie kawy dziennie z kapsułek oryginalnych to około 110–130 zł miesięcznie. Te same dwie kawy z ziaren w automacie to około 35–65 zł. Różnica rzędu 60–80 zł na miesiąc oznacza, że ekspres automatyczny za 2000 zł zwraca się wobec kapsułkowego za 400 zł mniej więcej w dwa lata, przy założeniu, że pijesz regularnie. Przy jednej kawie dziennie ten czas się podwaja, a przy kilku kawach w tygodniu argument ekonomiczny znika zupełnie.

Do rachunku warto dorzucić jeszcze jedną pozycję, o której pamięta się rzadko: kapsułki kupuje się z góry, całymi opakowaniami, i łatwo ich zużywa więcej, niż się planowało, bo koszt pojedynczej sztuki jest psychologicznie mały.

Co się psuje i jak dbać o ekspres kapsułkowy?

Konstrukcja jest prosta, więc lista typowych usterek jest krótka i powtarzalna.

Najczęstszy problem to kamień. Woda przechodzi przez wąski kanał w termobloku, a przy twardej wodzie osad odkłada się właśnie tam, zwężając przekrój. Objawy narastają stopniowo: kawa leci wolniej, pompa pracuje głośniej i dłużej, napój wychodzi chłodniejszy. Zignorowany kamień prowadzi do zatkania kanału i przegrzewania grzałki. Odkamienianie co dwa, trzy miesiące przy twardej wodzie i co pół roku przy miękkiej to nie jest zalecenie na wyrost.

Warto przy okazji rozwiać nieporozumienie: filtr w dzbanku albo w zbiorniku zmniejsza twardość wody, ale nie zastępuje odkamieniania. Zmniejsza jego częstotliwość i to wszystko.

Drugi typowy problem to zatkane igły. Drobiny kawy i tłuszcz odkładają się wokół otworów, przez co woda zaczyna tryskać nierówno albo kapsułka jest przebijana niedokładnie. Objawem jest kawa lecąca bokiem, zalewająca komorę. Rozwiązaniem jest wyczyszczenie igieł, w wielu modelach przewidziane w instrukcji, czasem przy użyciu dołączonego narzędzia albo zwykłej spinacza biurowego przy odłączonym zasilaniu.

Trzeci to pompa. Pompy wibracyjne mają ograniczoną żywotność liczoną w cyklach i po kilku latach intensywnego użytkowania tracą wydajność. Naprawa bywa nieopłacalna przy tanich modelach, bo koszt części i robocizny zbliża się do ceny nowego urządzenia.

Codzienna higiena sprowadza się do dwóch rzeczy: opróżniania pojemnika na zużyte kapsułki wraz z tacką ociekową, w której zbiera się słodka od resztek kawy woda i szybko zaczyna pleśnieć, oraz przelania porcji czystej wody po ostatniej kawie dnia.

Czy kapsułki wielorazowe mają sens?

Pomysł jest kuszący: metalowa albo plastikowa kapsułka do napełniania własną kawą, jednorazowy zakup zamiast ciągłych. W praktyce sprawa wygląda różnie i warto wiedzieć dlaczego.

Największy problem jest hydrauliczny. Kapsułka fabryczna ma dobraną grubość mielenia, stopień ubicia i geometrię otworów tak, żeby opór przepływu odpowiadał charakterystyce pompy. Napełniając kapsułkę samodzielnie, trafiasz w te parametry przypadkiem. Zbyt gruba kawa da wodnisty napar w trzy sekundy, zbyt drobna zablokuje przepływ albo spowoduje wyciek wokół uszczelki. Trafienie wymaga młynka z regulacją i kilkunastu prób.

Drugi problem to szczelność. Kapsułki wielorazowe zamyka się pokrywką lub folią samoprzylepną, a przy kilkunastu barach ciśnienia nawet niewielka nieszczelność oznacza wodę wypływającą bokiem zamiast przez kawę.

Trzeci: nie w każdym systemie to działa. W Vertuo nie zadziała w ogóle, bo maszyna nie odczyta kodu i odmówi parzenia. W Tassimo podobnie. Praktycznie rzecz dotyczy głównie systemu Nespresso Original i częściowo Dolce Gusto.

Uczciwy wniosek: jeśli masz młynek z regulacją i lubisz eksperymentować, kapsułki wielorazowe potrafią dać dobre efekty i realną oszczędność. Jeśli kupiłeś ekspres kapsułkowy właśnie po to, żeby nie zajmować się parametrami, są rozwiązaniem sprzecznym z celem zakupu. W tym drugim przypadku sensowniejszą drogą do niższych kosztów są kapsułki zamienne od zewnętrznych producentów.

Kwestia środowiskowa też nie jest oczywista. Aluminium jest w pełni recyklingowalne, ale globalne wskaźniki zbiórki zużytych kapsułek pozostają niskie i większość trafia do odpadów zmieszanych. Kapsułki kompostowalne z włókien roślinnych wymagają kompostowania przemysłowego, a nie ogrodowego pryzmy.

Dla kogo ekspres kapsułkowy nie jest dobrym wyborem?

Warto to nazwać wprost, bo opisy handlowe rzadko wskazują granice.

Nie ma sensu, jeśli pijesz cztery i więcej kaw dziennie. Przy takim spożyciu koszt kapsułek w skali roku przekracza cenę porządnego ekspresu automatycznego, a przy okazji generujesz kilkaset opakowań miesięcznie.

Nie ma sensu, jeśli zależy Ci na wpływie na smak. Regulacja dawki, mielenia i czasu ekstrakcji to narzędzia, których w tym systemie po prostu nie ma. Kupujesz gotowy rezultat, nie warsztat.

Nie ma sensu, jeśli pijesz przede wszystkim duże kawy mleczne w rodzaju latte. Systemy z osobnymi kapsułkami mlecznymi wypadają tu drożej niż spieniacz i zwykłe mleko, a smak mleka w proszku ma swoich przeciwników.

Nie ma sensu, jeśli w domu jest kilka osób o wyraźnie różnych preferencjach i każda pije coś innego. Utrzymywanie zapasu sześciu rodzajów kapsułek robi się kosztowne i miejsce na blacie znika szybciej, niż się wydaje.

Ma natomiast sens, i to duży, w kilku konkretnych sytuacjach: przy jednej do dwóch kaw dziennie, w biurze i w niewielkich firmach, gdzie liczy się brak obsługi i zero sprzątania, w mieszkaniach z bardzo ograniczonym blatem, u gości i osób, które kawę piją okazjonalnie, a nie codziennie. W tych warunkach żadna inna konstrukcja nie daje tak dobrego stosunku efektu do wysiłku.

Podsumowanie

Ekspres kapsułkowy to urządzenie, które zamienia trzy zmienne parzenia na jedną decyzję zakupową. Wszystko, co w klasycznym espresso zależy od młynka, dawki i wprawy, jest tu zamknięte fabrycznie w kapsułce, a maszyna dokłada wyłącznie ciepło, ciśnienie i odmierzoną objętość wody.

Z tej konstrukcji wynikają wszystkie zalety i wszystkie ograniczenia. Powtarzalność bez umiejętności, gotowość w kilkanaście sekund, brak sprzątania. W zamian brak kontroli nad smakiem, koszt kawy w przeliczeniu na kilogram wielokrotnie wyższy i przywiązanie do systemu, który wybierasz raz, bo kapsułki jednego producenta nie pasują do maszyny innego.

Przy wyborze warto patrzeć na dwie rzeczy, o których opisy mówią najmniej: czy rynek kapsułek dla danego systemu jest otwarty, bo to rozstrzyga o kosztach na lata, oraz jakiego rodzaju napoje faktycznie pijesz, bo Tassimo, Vertuo i Nespresso Original są zaprojektowane pod zupełnie różne kawy. Liczba barów wydrukowana na pudełku jest w tym zestawieniu parametrem najmniej istotnym.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy codziennym korzystaniu z ekspresu kapsułkowego oraz przy wyborze systemu.

Czy do ekspresu kapsułkowego można wsypać zwykłą kawę mieloną? Nie w standardowej komorze, bo mechanizm jest przystosowany do konkretnego kształtu i wymaga zamkniętego wkładu wytrzymującego ciśnienie. Jedyną drogą jest kapsułka wielorazowa przeznaczona do danego systemu, a i ona wymaga dobrania grubości mielenia.

Jak długo można przechowywać kapsułki z kawą? Producenci podają zwykle 12–24 miesiące od daty produkcji. Kapsułki aluminiowe zachowują aromat lepiej niż plastikowe, bo są całkowicie nieprzepuszczalne dla tlenu i światła. Po przekroczeniu terminu kawa nie staje się niezdatna do picia, ale traci wyrazistość aromatu.

Dlaczego kawa z ekspresu kapsułkowego jest letnia? Najczęstsze przyczyny to zimna filiżanka, brak przelania rozgrzewającego przed pierwszą kawą oraz osad wapienny w termobloku, który pogarsza przekazywanie ciepła. Przy espresso o objętości 40 ml nawet kilkanaście sekund w chłodnym naczyniu robi wyraźną różnicę.

Czy kapsułki zamienne psują ekspres? Same w sobie nie, jeśli mają właściwe wymiary i sztywność. Problemy pojawiają się przy kapsułkach kiepsko wykonanych, które odkształcają się pod ciśnieniem albo zostawiają fragmenty folii w komorze. Korzystanie z zamienników może natomiast wpływać na rozpatrzenie reklamacji, jeśli producent wykaże związek między nimi a usterką.

Ile prądu zużywa ekspres kapsułkowy? Moc grzałki to zwykle 1200–1500 W, ale pracuje ona krótko. Realne zużycie to około 0,01–0,02 kWh na filiżankę, czyli grosze. Znacznie większe znaczenie ma tryb czuwania: urządzenie pozostawione włączone przez całą dobę potrafi dobrać kilkadziesiąt kilowatogodzin rocznie, dlatego automatyczne wyłączanie po kilku minutach warto zostawić aktywne.

Czy w ekspresie kapsułkowym można zaparzyć herbatę lub czekoladę? W systemach z szerokim menu napojów, takich jak Dolce Gusto czy Tassimo, tak, i są do tego dedykowane kapsułki. W systemach nastawionych na espresso oferta jest znacznie węższa. Przelewanie gorącej wody bez kapsułki do własnej herbaty jest możliwe, ale woda ma temperaturę parzenia kawy, czyli niższą niż wrzątek wymagany przez część herbat.

Czy ekspres kapsułkowy nadaje się do biura na kilkanaście osób? Przy takiej liczbie użytkowników zaczyna zawodzić, bo pojemnik na zużyte kapsułki mieści zwykle kilkanaście sztuk, a mała pompa nie jest projektowana do pracy ciągłej. Do kilku osób sprawdza się doskonale, powyżej dziesięciu warto rozważyć automat ziarnisty z większym bojlerem i pojemnikiem na fusy.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (2 votes)
Opinie o rankingach