Suszarka ma w domowym budżecie opinię urządzenia drogiego w utrzymaniu i ta opinia pochodzi z czasów, gdy była nim naprawdę. Dziś rozrzut między konstrukcjami jest tak duży, że dwa urządzenia stojące obok siebie w sklepie mogą się różnić w rocznym rachunku o kilkaset złotych przy identycznym sposobie użytkowania. Do tego doszła zmiana etykiety energetycznej z 2025 roku, po której dawne A+++ ma na naklejce literę B albo C, co skutecznie miesza w głowach przy porównywaniu ofert. Warto więc policzyć to na własnych nawykach, bo połowa różnicy w rachunku nie bierze się z samego urządzenia, tylko z tego, co się z nim robi.
Ile kilowatogodzin idzie na jeden cykl?
Zacznijmy od liczb, bo one porządkują całą resztę. Wartości dotyczą pełnego wsadu bawełny, wysuszonego do stanu gotowego do szafy, po odwirowaniu przy 1400 obrotach.
| Typ suszarki | Wsad 7-8 kg | Wsad 9-10 kg | Temperatura suszenia |
|---|---|---|---|
| Z pompą ciepła, wyższe klasy nowej skali | 1,4-1,8 kWh | 1,8-2,3 kWh | 50-60°C |
| Z pompą ciepła, niższe klasy | 1,9-2,5 kWh | 2,4-3,0 kWh | 50-65°C |
| Kondensacyjna z grzałką | 3,5-4,5 kWh | 4,3-5,3 kWh | 70-80°C |
| Wywiewowa | 3,5-5,0 kWh | 4,5-5,8 kWh | 70-85°C |
| Suszenie w pralko-suszarce | 3,0-5,0 kWh | 4,0-6,0 kWh | zależnie od konstrukcji |
Rozrzut w obrębie samych konstrukcji z pompą ciepła jest znaczący i wynosi nawet siedemdziesiąt procent między najlepszymi a najsłabszymi modelami. To argument za czytaniem etykiety, a nie samego określenia „pompa ciepła” w opisie produktu.
Pralko-suszarki wypadają najsłabiej z powodów konstrukcyjnych. W jednym bębnie o pojemności dobranej do prania trzeba wysuszyć wsad, który do suszenia potrzebuje znacznie więcej przestrzeni, więc producenci ograniczają załadunek do suszenia zwykle do połowy pojemności prania. Do tego wiele z nich skrapla parę strumieniem zimnej wody, co poza prądem zużywa dodatkowo od 30 do 70 litrów wody na cykl. Konstrukcje z pompą ciepła w pralko-suszarkach istnieją i wypadają znacznie lepiej, ale są droższe.
Jak czytać zużycie z nowej etykiety energetycznej?
Od 1 lipca 2025 roku obowiązuje nowa etykieta, wprowadzona rozporządzeniem delegowanym Komisji (UE) 2023/2534, i zmienia ona sposób podawania zużycia.
Energia jest teraz podawana na 100 cykli w programie referencyjnym oznaczonym jako eco, a nie w skali roku. To zmiana na lepsze, bo dawne wartości roczne opierały się na założeniu określonej liczby cykli, które rzadko odpowiadało rzeczywistości. Liczbę z etykiety wystarczy podzielić przez sto, żeby otrzymać zużycie na jeden cykl, a następnie pomnożyć przez własną liczbę suszeń.
Skala klas obejmuje litery od A do G, bez plusów. Model wcześniej oznaczony jako A+++ trafia najczęściej do klasy C lub B, a A++ do klasy E lub D. Nie oznacza to pogorszenia sprzętu, tylko zaostrzenie kryteriów. Przekłada się jednak na realną wskazówkę zakupową: dzisiejsza klasa C w suszarce to nadal urządzenie oszczędne, więc odrzucanie modeli poniżej klasy A jest błędem, o ile porówna się wartości bezwzględne w kilowatogodzinach.
Na etykiecie znajdziesz też klasę emisji hałasu w skali od A do D razem z wartością w decybelach, klasę efektywności kondensacji oraz, jako w pierwszej grupie sprzętu AGD, indeks naprawialności. Ten ostatni nie ma wpływu na zużycie prądu, ale mówi sporo o kosztach w dalszej perspektywie.
Kod QR na etykiecie prowadzi do unijnej bazy EPREL, gdzie znajduje się pełna karta produktu z danymi, których na naklejce nie ma, w tym zużycie przy częściowym załadowaniu i czas trwania programu referencyjnego.
Co najbardziej podbija zużycie prądu?
Tu zaczyna się część, na którą masz wpływ, i różnice bywają większe niż między klasami energetycznymi.
Wilgotność resztkowa prania jest czynnikiem numer jeden. Suszarka musi odparować wodę, a ilość tej wody zależy od tego, jak dobrze pralka ją odwirowała. Przy 1400 obrotach bawełna wychodzi z pralki z wilgotnością resztkową rzędu 44-50 procent masy suchych tkanin, przy 1000 obrotach około 60 procent, przy 800 nawet 70 procent. Dla ośmiokilogramowego wsadu oznacza to różnicę około dwóch litrów wody do odparowania. Odparowanie litra wody wymaga teoretycznie około 0,63 kWh, a w praktyce, uwzględniając sprawność urządzenia, od 0,2 kWh w konstrukcji z pompą ciepła do 0,7 kWh w suszarce z grzałką. Podniesienie obrotów wirowania w pralce z 1000 na 1400 obniża więc zużycie suszarki o kilkanaście do dwudziestu kilku procent i kosztuje przy tym grosze, bo wirowanie jest krótkie.
Stopień załadowania działa odwrotnie, niż podpowiada intuicja. Suszenie połowy wsadu nie zużywa połowy energii, bo urządzenie musi rozgrzać bęben, wymiennik i samo powietrze niezależnie od ilości prania. Dwa cykle po cztery kilogramy zużyją wyraźnie więcej niż jeden cykl ośmiokilogramowy.
Wybrany stopień wysuszenia. Program do szafy kończy suszenie przy wilgotności bliskiej zeru, program do prasowania zostawia kilka do kilkunastu procent wilgoci. Ta końcówka jest najdroższa, bo im suchsza tkanina, tym wolniej oddaje resztki wody. Wybieranie programu do prasowania tam, gdzie i tak zamierzasz prasować, obniża zużycie o 15-25 procent.
Rodzaj tkanin. Bawełna chłonie najwięcej wody i schnie najdłużej. Syntetyki wychodzą z pralki niemal suche i wymagają krótkiego, chłodnego cyklu. Mieszanie obu rodzajów w jednym wsadzie kończy się przesuszeniem jednych rzeczy i dosuszaniem drugich.
Czystość filtrów. W suszarce z pompą ciepła zapchany wymiennik ciepła potrafi wydłużyć cykl o kilkadziesiąt procent, bo ogranicza przepływ powietrza. To najczęstsza przyczyna nagłego wzrostu zużycia energii i zgłoszeń serwisowych o treści „suszarka przestała suszyć”.
Temperatura pomieszczenia. Pompa ciepła pobiera energię z powietrza otoczenia, więc jej sprawność spada w chłodzie. W nieogrzewanej pralni o temperaturze pięciu stopni cykl będzie dłuższy i droższy niż w ciepłej łazience.
Ile to kosztuje rocznie?
Przeliczenie na pieniądze wymaga dwóch danych: własnej liczby cykli i ceny kilowatogodziny. Pełny koszt energii dla typowego gospodarstwa domowego w taryfie całodobowej wynosi obecnie 1,18-1,32 zł brutto za kilowatogodzinę, po zakończeniu ustawowego mrożenia ceny maksymalnej z końcem 2025 roku (stan na wrzesień 2026). W taryfie dwustrefowej stawka w tanich godzinach bywa niższa nawet o czterdzieści procent.
| Liczba cykli rocznie | Pompa ciepła (2,0 kWh/cykl) | Kondensacyjna (4,2 kWh/cykl) | Różnica |
|---|---|---|---|
| 50 (tylko zimą) | ok. 125 zł | ok. 263 zł | ok. 138 zł |
| 100 (raz na tydzień i więcej) | ok. 250 zł | ok. 525 zł | ok. 275 zł |
| 150 (trzy razy w tygodniu) | ok. 375 zł | ok. 788 zł | ok. 413 zł |
| 250 (rodzina z małymi dziećmi) | ok. 625 zł | ok. 1313 zł | ok. 688 zł |
| 350 (codziennie i więcej) | ok. 875 zł | ok. 1838 zł | ok. 963 zł |
Obliczenia przy stawce 1,25 zł/kWh. Widać z nich, że przy intensywnym suszeniu suszarka bez pompy ciepła kosztuje rocznie tyle, co jej zakup.
Jest jeszcze koszt, którego w tej tabeli nie ma, a który bywa zaskakujący: pobór w trybie czuwania. Urządzenia z wyświetlaczem, modułem Wi-Fi i elektroniką pobierają zwykle 0,5-2 W przez całą dobę, co daje od 4 do 17 kWh rocznie, czyli od 5 do 21 zł. Przepisy o ekoprojekcie ograniczają ten pobór, więc nowsze urządzenia mieszczą się w dolnej części przedziału.
Suszarka a suszenie na sznurze: czy to na pewno za darmo?
Porównanie wydaje się oczywiste, ale tylko do momentu, w którym uwzględni się to, co dzieje się z odparowaną wodą.
Osiem kilogramów prania odwirowanego przy 1400 obrotach zawiera mniej więcej 3,5-4 litry wody. Rozwieszone w mieszkaniu pranie oddaje te litry do powietrza. Zimą, w zamkniętym mieszkaniu z ograniczoną wentylacją, podnosi to wilgotność względną o kilkanaście punktów procentowych i utrzymuje ją na podwyższonym poziomie przez wiele godzin.
Konsekwencje są dwie. Pierwsza dotyczy komfortu i zdrowia: wilgotność powyżej sześćdziesięciu procent sprzyja rozwojowi pleśni i roztoczy, zwłaszcza w mostkach termicznych, czyli w narożnikach i za meblami przy ścianach zewnętrznych. Druga dotyczy rachunków: odparowanie wody pochłania energię, którą oddaje powietrze w mieszkaniu, więc ogrzewanie musi ją uzupełnić. Do tego dochodzi konieczność intensywniejszego wietrzenia, czyli wyrzucania ciepłego powietrza na zewnątrz.
Nie oznacza to, że suszenie na sznurze jest droższe od suszarki. Oznacza tyle, że jego koszt nie wynosi zera i że w okresie grzewczym w szczelnym mieszkaniu różnica na korzyść sznura jest mniejsza, niż sugeruje rachunek za prąd.
Alternatywą, którą warto rozważyć, jest osuszacz powietrza pracujący w pomieszczeniu z rozwieszonym praniem. Urządzenie o wydajności kilkunastu litrów na dobę pobiera zwykle 0,2-0,5 kWh na godzinę pracy. Wysuszenie wsadu zajmuje kilka godzin, co daje koszt zbliżony do cyklu w suszarce z pompą ciepła, przy okazji obniżając wilgotność całego pomieszczenia. Latem, gdy pranie schnie na balkonie w dwie godziny, żadne z tych urządzeń nie ma sensu.
Jak zmierzyć własne zużycie?
Wszystkie liczby w poradnikach są przybliżeniami, a twoje urządzenie, twoje pranie i twoja łazienka mają własną charakterystykę. Pomiar zajmuje jeden cykl.
Potrzebny jest watomierz gniazdkowy, kosztujący 40-120 zł, który mierzy pobór mocy i zlicza energię w kilowatogodzinach. Wpina się go między gniazdko a wtyczkę suszarki, zeruje licznik i uruchamia normalny cykl. Po zakończeniu odczytujesz wynik.
Warto wykonać kilka pomiarów w różnych warunkach, bo dopiero porównanie coś mówi: pełny wsad kontra połowa, pranie odwirowane na 1400 kontra na 1000, program do szafy kontra do prasowania, cykl po wyczyszczeniu filtrów kontra po dwudziestu cyklach bez czyszczenia. Różnice, które zobaczysz, są zwykle większe od tych między modelami w sklepie.
Ten sam watomierz przyda się do pralki, zmywarki i lodówki, więc zakup zwraca się w informacjach, nie tylko przy suszarce. Uwaga techniczna: tanie watomierze mają ograniczoną dokładność przy bardzo małych obciążeniach, więc pomiar poboru w trybie czuwania na poziomie ułamka wata bywa niemiarodajny. Przy obciążeniach rzędu kilkuset watów, czyli w normalnej pracy suszarki, wyniki są wystarczająco dokładne.
Jak realnie obniżyć rachunek za suszenie?
Kilka nawyków daje razem efekt większy niż wymiana urządzenia na model o klasę lepszy.
Najwięcej daje podniesienie obrotów wirowania w pralce. Przejście z 1000 na 1400 obrotów przy bawełnie obniża zużycie suszarki o kilkanaście do dwudziestu kilku procent i nie kosztuje praktycznie nic, bo wirowanie trwa kilkanaście minut przy niewielkim poborze. Wyjątkiem są tkaniny, które tego nie zniosą, czyli dzianiny i rzeczy z elastanem.
Drugi w kolejności jest pełny wsad. Suszarka rozgrzewa się raz i to ta faza jest najdroższa, więc rozkładanie prania na dwa mniejsze cykle to czysta strata.
Trzeci to programy czujnikowe zamiast czasowych. Suszarka z czujnikiem wilgotności kończy cykl w momencie osiągnięcia zadanego stopnia wysuszenia, a program czasowy pracuje do końca ustawionego czasu, niezależnie od tego, czy pranie jest już suche. Przesuszanie to zmarnowana energia i szybsze zużycie tkanin.
Czwarty to czyszczenie filtrów. Filtr kłaczków po każdym cyklu, filtr wymiennika ciepła co kilka do kilkunastu cykli, chyba że urządzenie ma automatyczne płukanie wymiennika kondensatem. Zaniedbanie tego punktu potrafi podnieść zużycie o jedną trzecią.
Piąty dotyczy czujnika wilgotności. Metalowe listwy wewnątrz bębna mierzą przewodność wsadu i z czasem zarastają osadem z płynów do płukania, przez co pokazują wyższą wilgotność, niż jest w rzeczywistości, i wydłużają cykl. Przetarcie ich wilgotną szmatką raz na kilka miesięcy rozwiązuje problem.
Szósty to sortowanie wsadu według rodzaju tkanin i grubości, bo jeden gruby ręcznik w partii cienkich koszulek wydłuża cały cykl.
Siódmy, dostępny nie dla wszystkich: przesunięcie suszenia w tańsze godziny taryfy dwustrefowej albo na okres największej produkcji instalacji fotowoltaicznej. Suszarka jest do tego znacznie lepszym kandydatem niż pralka, bo zużywa kilkakrotnie więcej energii na cykl.
| Działanie | Typowy efekt na zużycie | Koszt wdrożenia |
|---|---|---|
| Wirowanie 1400 zamiast 1000 obrotów | od 15 do 25 procent mniej | zero |
| Pełny wsad zamiast dwóch połówek | od 20 do 35 procent mniej na kilogram | zero |
| Program do prasowania zamiast do szafy | od 15 do 25 procent mniej | konieczność prasowania |
| Regularne czyszczenie filtra wymiennika | do 30 procent mniej przy zaniedbaniu | kilka minut co kilka cykli |
| Czyszczenie czujnika wilgotności | skrócenie cyklu, mniej przesuszania | kilka minut co kwartał |
| Suszenie w cieplejszym pomieszczeniu | kilka do kilkunastu procent mniej | zero |
| Przeniesienie na tanią strefę taryfy | do 40 procent niższy koszt kWh | zmiana taryfy |
Ile prądu zużywają poszczególne programy?
Wartość z etykiety dotyczy programu referencyjnego dla bawełny, a w codziennym użyciu korzysta się z całej reszty. Różnice między nimi bywają dwukrotne.
Program bawełna do szafy jest najdroższy z typowych, bo suszy najbardziej chłonne tkaniny do stanu zerowej wilgotności. To on wyznacza wartości podawane przez producenta.
Program bawełna do prasowania zużywa zwykle o 15-25 procent mniej, bo kończy pracę przy wilgotności resztkowej rzędu kilku do kilkunastu procent. Jeśli i tak zamierzasz prasować, jest to najprostsza oszczędność w całym procesie.
Programy do syntetyków pobierają wyraźnie mniej, zwykle 0,8-1,5 kWh w konstrukcji z pompą ciepła, bo włókna sztuczne nie chłoną wody w głąb i wychodzą z pralki niemal suche. Pracują też w niższej temperaturze.
Programy szybkie, trwające 30-60 minut, przeznaczone są na wsad rzędu 1-2 kg. Ich zużycie w liczbach bezwzględnych jest niskie, w okolicach 0,5-1,2 kWh, ale w przeliczeniu na kilogram prania wypadają najgorzej z całej stawki, bo urządzenie rozgrzewa cały bęben i wymiennik dla kilku sztuk odzieży.
Programy do wełny i delikatnych, często z obniżoną temperaturą i bardzo powolnym obrotem bębna, zużywają niewiele, ale też suszą tylko częściowo i zwykle wymagają dokończenia na powietrzu.
Program odświeżania parą, jeśli urządzenie go ma, mieści się w granicach 0,2-0,5 kWh.
Osobna kategoria to programy czasowe, w których ustawia się liczbę minut zamiast stopnia wysuszenia. Kosztują dokładnie tyle, ile wynika z ustawionego czasu, niezależnie od tego, czy pranie wyschło wcześniej. To najczęstsze źródło niepotrzebnie spalonych kilowatogodzin i warto ich używać wyłącznie do dosuszania konkretnych rzeczy.
Podsumowanie
Realne zużycie suszarki bębnowej mieści się dziś w przedziale od 1,4 kWh na cykl w najlepszych konstrukcjach z pompą ciepła do ponad 5 kWh w urządzeniach z grzałką. To różnica ponad trzykrotna i przy stu pięćdziesięciu cyklach rocznie przekłada się na ponad czterysta złotych w skali roku.
Przy porównywaniu modeli warto patrzeć na wartość w kilowatogodzinach na 100 cykli, a nie na samą literę klasy, bo po przeskalowaniu etykiety z 2025 roku dzisiejsza klasa C oznacza urządzenie, które jeszcze niedawno nosiło oznaczenie A+++. Odrzucanie wszystkiego poniżej klasy A prowadzi do przepłacania za różnice, które w rachunku bywają niewielkie.
Największe oszczędności leżą jednak poza specyfikacją. Wyższe obroty wirowania w pralce, pełne wsady, czyste filtry i program dopasowany do tego, co zamierzasz z praniem zrobić, dają razem redukcję rzędu jednej trzeciej zużycia. To więcej, niż przeskok o dwie klasy energetyczne, i nie kosztuje ani złotówki.

Paweł Zacharczuk
Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl
Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:
![]()
W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.