Garnek próżniowy czy szybkowar?

Artykuły

Zestawienie tych dwóch naczyń w jednym pytaniu bierze się z nazwy, która niczego nie wyjaśnia. Szybkowar jest urządzeniem o jasno zdefiniowanej fizyce: podnosi ciśnienie wewnątrz naczynia, przez co woda wrze w temperaturze około 115-121 stopni zamiast stu, a reakcje chemiczne zachodzące przy gotowaniu przyspieszają wielokrotnie. Pod nazwą „garnek próżniowy” na polskim rynku sprzedaje się natomiast co najmniej trzy różne rzeczy, z których żadna nie wytwarza próżni w sensie technicznym, a każda działa na innej zasadzie. Zanim więc porównamy oszczędność czasu i energii, trzeba ustalić, o czym w ogóle mówimy, bo część liczb krążących w opisach produktów odnosi się do zupełnie innego urządzenia niż to, które trafia do koszyka.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Co naprawdę oznacza nazwa „garnek próżniowy”?

To pytanie trzeba rozstrzygnąć na wstępie, bo bez tego całe porównanie wisi w powietrzu.

Pierwsza kategoria to garnki z pokrywą uszczelniającą, w których podciśnienie powstaje samoczynnie przy stygnięciu. Mechanizm jest prosty: podgrzewasz naczynie z zamkniętą pokrywą, powietrze i para rozprężają się, nadmiar uchodzi przez zawór. Gdy zdejmiesz naczynie z ognia, para skrapla się, objętość gazu maleje i wewnątrz powstaje ciśnienie niższe od atmosferycznego. Pokrywa przywiera tak mocno, że nie da się jej podnieść bez otwarcia zaworu. To rozwiązanie stosowane między innymi w naczyniach koreańskich i japońskich sprzedawanych jako vacuum pot.

Druga kategoria to garnki termiczne, po angielsku thermal cooker, złożone z wkładu i termosowej obudowy z izolacją próżniową w ściankach. Tu próżnia nie ma nic wspólnego z wnętrzem naczynia, tylko z izolacją między dwiema warstwami stali, dokładnie jak w termosie. Doprowadzasz potrawę do wrzenia, wstawiasz wkład do obudowy i danie dochodzi przez kilka godzin bez dostarczania energii.

Trzecia kategoria to pojemniki do marynowania z ręczną albo elektryczną pompką, wytwarzające we wnętrzu obniżone ciśnienie. Służą do przyspieszania marynowania i przedłużania świeżości, a nie do gotowania.

Do tego dochodzi gotowanie sous vide, czyli w workach próżniowych zanurzonych w wodzie o kontrolowanej temperaturze. To znów coś zupełnie innego, choć nazwa zawiera odniesienie do próżni.

Szybkowar jest w tym zestawieniu jedynym urządzeniem o jednoznacznej definicji: naczynie ciśnieniowe z hermetyczną pokrywą, zaworem regulacyjnym i zabezpieczeniami, w którym ciśnienie robocze przekracza atmosferyczne o zwykle 0,5-1,0 bara.

W dalszej części „garnek próżniowy” oznacza pierwszą kategorię, czyli naczynie z uszczelniającą pokrywą i podciśnieniem przy stygnięciu, bo to ona jest najczęściej zestawiana z szybkowarem w sklepach.

Dlaczego szybkowar naprawdę skraca czas gotowania?

Za tym stoi konkretna fizyka i warto ją znać, bo tłumaczy zarówno możliwości, jak i ograniczenia.

Woda wrze wtedy, gdy jej prężność pary zrówna się z ciśnieniem otoczenia. Przy ciśnieniu atmosferycznym na poziomie morza dzieje się to w 100 stopniach i temperatura potrawy gotowanej w wodzie nie przekroczy tej wartości, bo cała dodatkowa energia idzie na odparowanie, a nie na podgrzanie.

Szybkowar podnosi ciśnienie i przesuwa ten próg. Przy nadciśnieniu 0,8 bara, typowym dla wyższego ustawienia w domowych modelach, woda wrze w około 117 stopniach. Przy 1,0 bara w około 120.

Siedemnaście stopni różnicy brzmi skromnie, ale wpływ na szybkość procesów jest nieproporcjonalny. Dla wielu reakcji zachodzących przy gotowaniu, w tym hydrolizy kolagenu do żelatyny i rozkładu ścian komórkowych warzyw, tempo mniej więcej podwaja się na każde dziesięć stopni. Podniesienie z 100 do 118 stopni oznacza więc przyspieszenie rzędu trzykrotnego, a przy niektórych procesach jeszcze większe.

Stąd biorą się realne liczby: golonka gotowana normalnie trzy godziny w szybkowarze jest gotowa w 45-60 minut. Fasola moczona przez noc, wymagająca zwykle 90 minut, schodzi do 20-25. Rosół, który tradycyjnie stoi trzy, cztery godziny, w szybkowarze jest gotowy w godzinę, choć smak jest nieco inny, o czym niżej.

Drugą korzyścią jest energia. Naczynie jest hermetyczne, więc nie ucieka z niego para, a wraz z nią ciepło parowania, które przy zwykłym gotowaniu stanowi największą stratę. Po osiągnięciu ciśnienia moc palnika redukuje się do minimum potrzebnego na utrzymanie wrzenia. Oszczędność energii przy dłuższych potrawach sięga realnie 30-50 procent.

Jak działa garnek próżniowy i co z tego wynika?

Tu mechanizm jest zupełnie inny i efekty również.

W naczyniu z uszczelniającą pokrywą podczas gotowania panuje ciśnienie zbliżone do atmosferycznego albo nieznacznie wyższe, bo zawór upuszcza nadmiar pary. Woda wrze więc w okolicach stu stopni, tak samo jak w zwykłym garnku. Nie ma tu mechanizmu, który podniósłby temperaturę wrzenia w sposób istotny.

Co daje szczelność? Trzy rzeczy, wszystkie realne, ale żadna nie polegająca na przyspieszeniu wrzenia. Po pierwsze, ogranicza ubytek wody przez parowanie, więc potrawa nie wysycha i nie trzeba dolewać płynu. Po drugie, zatrzymuje wewnątrz związki lotne odpowiadające za aromat, które w otwartym garnku uciekają razem z parą. Po trzecie, pozwala na dogotowanie po zdjęciu z ognia dzięki zatrzymanemu ciepłu, bo naczynie stygnie wolniej.

Podciśnienie powstaje dopiero przy stygnięciu i jego funkcją jest przede wszystkim szczelne zamknięcie naczynia oraz spowolnienie utleniania zawartości. Przy przechowywaniu ugotowanej potrawy ma to sens praktyczny. Przy samym gotowaniu nie robi wiele.

Deklaracje o skróceniu czasu gotowania o kilkadziesiąt procent, spotykane w opisach handlowych, odnoszą się zwykle do porównania z gotowaniem w otwartym garnku, gdzie część energii ucieka z parą. Zamknięcie pokrywą przyspiesza gotowanie w każdym naczyniu, także w zwykłym garnku z byle jaką pokrywką, i różnica między pokrywką zwykłą a uszczelniającą jest wyraźnie mniejsza niż różnica między brakiem pokrywki a jej obecnością.

Garnek termiczny działa na jeszcze innej zasadzie: doprowadzasz do wrzenia przez kilkanaście minut, wstawiasz do izolowanej obudowy i zawartość utrzymuje temperaturę 70-90 stopni przez kilka godzin, dochodząc powoli. Całkowity czas jest dłuższy niż przy zwykłym gotowaniu, ale zużycie energii bardzo małe, a potrawa nie wymaga pilnowania i nie może się przypalić.

Cecha Szybkowar Garnek z pokrywą uszczelniającą Garnek termiczny
Ciśnienie robocze 0,5-1,0 bara nadciśnienia Zbliżone do atmosferycznego Atmosferyczne
Temperatura wrzenia 112-121°C ok. 100°C ok. 100°C, potem spadek
Skrócenie czasu gotowania 50-70% 10-20% wobec pokrywki zwykłej Wydłużenie, ale bez pilnowania
Oszczędność energii 30-50% 10-20% 60-80%
Kontrola w trakcie Brak, trzeba rozprężyć Możliwa, ale traci się parę Brak potrzeby
Ryzyko przypalenia Niskie, ale możliwe Umiarkowane Zerowe
Cena typowa 200-900 zł 150-500 zł 250-700 zł

Ile czasu naprawdę oszczędzasz?

Liczby warto pokazać na konkretnych potrawach, bo różnice są bardzo nierówne.

Potrawa Zwykły garnek Szybkowar Naczynie uszczelniające
Ziemniaki w mundurkach 25-30 min 8-12 min 22-27 min
Rosół z kurczaka 90-120 min 30-40 min 80-110 min
Fasola namoczona 80-100 min 20-25 min 70-90 min
Ciecierzyca namoczona 60-90 min 15-20 min 55-80 min
Golonka, wołowina na gulasz 150-180 min 45-60 min 130-160 min
Ryż biały 15-18 min 6-8 min 14-17 min
Buraki 50-70 min 18-25 min 45-65 min
Kasza gryczana 15-20 min 6-8 min 14-18 min

Kluczowa obserwacja jest taka: szybkowar daje ogromną przewagę przy potrawach długich, czyli tam, gdzie proces jest ograniczony kinetyką reakcji chemicznych. Przy potrawach krótkich przewaga topnieje, bo dochodzi czas potrzebny na osiągnięcie ciśnienia i na rozprężenie. Ryż gotowany osiem minut zamiast szesnastu nie jest oszczędnością, jeśli dojście do ciśnienia zajęło pięć minut, a rozprężenie kolejne trzy.

Praktyczny wniosek: szybkowar opłaca się przy strączkach, mięsach ścięgnistych, bulionach, burakach, wywarach kostnych. Nie opłaca się przy makaronie, jajkach, warzywach zielonych i wszystkim, co gotuje się poniżej kwadransa.

Naczynie uszczelniające nie zmienia tej mapy w sposób istotny. Jego wartość leży gdzie indziej: w tym, że potrawa nie wysycha, zachowuje aromat i można ją zostawić bez pilnowania na dłużej.

Czego nie wolno gotować w szybkowarze?

To fragment, który przy tym urządzeniu ma znaczenie realne, a nie formalne.

Nie wolno przekraczać maksymalnego napełnienia. Standardowa granica to dwie trzecie objętości naczynia, a dla produktów pęczniejących i pieniących się połowa. Powodem jest zawór: piana albo unoszące się cząstki mogą go zatkać, a wtedy ciśnienie przestaje być kontrolowane przez główny mechanizm regulacyjny. Współczesne szybkowary mają zabezpieczenia dodatkowe, ale opierają się one na wypuszczeniu całej zawartości pod ciśnieniem, co nie jest przyjemnym zdarzeniem w kuchni.

Nie wolno gotować bez płynu. Szybkowar działa dzięki parze, więc w naczyniu musi być woda, bulion albo inny płyn, zwykle minimum 250-500 ml w zależności od modelu. Sucha praca prowadzi do przegrzania i uszkodzenia.

Produkty pieniące się wymagają szczególnej ostrożności. Rośliny strączkowe uwalniają saponiny, makaron i płatki owsiane skrobię, a szpinak i rabarbar tworzą gęstą masę. Wiele instrukcji odradza gotowanie makaronu i płatków w szybkowarze wprost. Fasolę można gotować, ale przy napełnieniu do połowy i z dodatkiem odrobiny oleju, który ogranicza pienienie.

Mus jabłkowy i przeciery owocowe rozpryskują się przy rozprężaniu i potrafią zatkać zawór.

Nie wolno otwierać naczynia pod ciśnieniem. Współczesne szybkowary mają blokadę mechaniczną, która to uniemożliwia, ale w starszych, zwłaszcza w modelach z czasów PRL, takiej blokady nie było i to stamtąd pochodzi zła reputacja tych urządzeń. Otwarcie naczynia, w którym płyn ma 118 stopni, powoduje natychmiastowe, gwałtowne wrzenie całej zawartości.

Nie wolno stosować szybkowaru do przetworów w sensie sterylizacji domowej bez znajomości procedury. Sterylizacja żywności niskokwasowej wymaga określonych parametrów czasu i temperatury, a domowy szybkowar bez manometru nie daje kontroli nad rzeczywistą temperaturą wsadu.

Jakie są wady każdego z rozwiązań?

Uczciwe porównanie wymaga nazwania tego, o czym opisy produktów milczą.

Szybkowar nie pozwala na kontrolę wzrokową. Gotujesz na ślepo, według czasu z przepisu, i jeśli przeliczyłeś się o pięć minut, dostajesz rozgotowaną papkę zamiast gulaszu. Sprawdzenie wymaga rozprężenia naczynia, co zajmuje czas i oznacza utratę ciśnienia. Przy potrawach, w których dochodzenie do właściwej konsystencji jest kwestią wyczucia, jest to ograniczenie realne.

Szybkowar zmienia smak bulionów. Wywar gotowany pod ciśnieniem wychodzi klarowniejszy i bardziej neutralny, bo wyższa temperatura i brak parowania inaczej wpływają na związki lotne. Część osób uważa to za zaletę, część za wadę. Klasyczny rosół gotowany godzinami ma profil aromatyczny, którego szybkowar nie odtworzy, bo znaczna część tego profilu powstaje właśnie przy powolnym parowaniu i utlenianiu.

Uszczelka jest częścią zużywalną. Silikonowa albo gumowa uszczelka w pokrywie traci elastyczność i wymaga wymiany co 1-3 lata przy regularnym użytkowaniu. Koszt to 30-100 zł, a dostępność części zamiennych bywa problemem przy tańszych markach kupowanych okazjonalnie.

Szybkowar jest głośny przy pracy i wymaga miejsca do przechowywania, bo pokrywa nie daje się złożyć.

Garnek z pokrywą uszczelniającą ma inne słabości. Podciśnienie po ostygnięciu potrafi tak mocno przyssać pokrywę, że otwarcie wymaga podgrzania naczynia albo użycia zaworu. Osoby, które o tym nie wiedzą, próbują podważać pokrywę i uszkadzają uszczelkę. Poza tym korzyść czasowa jest niewielka, więc kupowanie takiego naczynia z myślą o szybszym gotowaniu kończy się rozczarowaniem.

Garnek termiczny wymaga planowania. Potrawa dochodzi kilka godzin, więc trzeba pomyśleć o obiedzie rano. W zamian nie wymaga żadnej uwagi i nie da się w nim niczego przypalić.

Który wybrać do swojej kuchni?

Rozstrzygnięcie zależy od tego, co gotujesz i ile masz czasu, a nie od tego, które urządzenie jest nowocześniejsze.

Szybkowar ma sens, jeśli regularnie gotujesz strączki, wywary kostne, mięsa wymagające długiego duszenia, buraki, golonkę, flaki, jeśli gotujesz na kilka dni naprzód, albo jeśli wracasz do domu późno i potrzebujesz obiadu w czterdzieści minut. To urządzenie, które przy odpowiednim profilu gotowania zmienia organizację kuchni.

Nie ma sensu, jeśli gotujesz głównie makaron, ryż, jajka i warzywa krótkogotujące, jeśli lubisz doprawiać i sprawdzać w trakcie, albo jeśli obawiasz się urządzenia pod ciśnieniem na tyle, że nie będziesz go używać.

Garnek z pokrywą uszczelniającą ma sens jako dobry, szczelny garnek do duszenia i do potraw, które mają nie wysychać, oraz jako naczynie do przechowywania ugotowanej potrawy. Nie ma sensu jako sposób na skrócenie czasu gotowania.

Garnek termiczny ma sens przy gotowaniu na wsi, na działce, przy oszczędzaniu energii, przy zabieraniu ciepłego posiłku ze sobą oraz przy potrawach typu wywar, gulasz, kasza, które dochodzą powoli. Nie zastąpi szybkowaru pod względem czasu, ale zastępuje go pod względem braku pilnowania.

Warto też wspomnieć o wariancie, który w praktyce łączy zalety: elektryczne wielofunkcyjne szybkowary z programami i regulacją elektroniczną. Kosztują 350-900 zł, mają dokładniejszą kontrolę ciśnienia niż modele na palnik, funkcję podtrzymywania ciepła i zwykle również tryb powolnego gotowania. Wadą jest zajęcie miejsca na blacie i to, że przy awarii elektroniki naprawa bywa nieopłacalna.

Co warto rozważyć przed zakupem?

Zanim wybierzesz, sprawdź jedną rzecz: jak wygląda Twoja typowa lista obiadów z ostatnich dwóch tygodni. Jeśli przeważają w niej potrawy gotujące się poniżej dwudziestu minut, żadne z tych naczyń nie zmieni wiele i lepiej zainwestować w porządny garnek z grubym dnem. Jeśli regularnie pojawia się fasola, wołowina, wywary i buraki, szybkowar zwraca się w czasie już po miesiącu.

Przy zakupie szybkowaru sprawdź trzy rzeczy: czy ma blokadę uniemożliwiającą otwarcie pod ciśnieniem, czy producent zapewnia dostępność uszczelek i zaworów jako części zamiennych, oraz czy ma dwa poziomy ciśnienia. Dwustopniowa regulacja daje znacznie większą kontrolę: niższy poziom do warzyw i ryb, wyższy do mięs i strączków. Naczynia ze stali nierdzewnej z dnem kapsułowym są trwalsze od aluminiowych i można ich używać na indukcji.

Przy naczyniach opisanych jako próżniowe sprawdź, co dokładnie kupujesz, bo pod tą samą nazwą kryją się rozwiązania o całkowicie różnym działaniu. Pytanie kontrolne jest proste: czy naczynie ma zawór ciśnieniowy z regulacją i blokadę pokrywy. Jeśli tak, to jest to szybkowar, niezależnie od nazwy handlowej. Jeśli nie, to jest to garnek z dobrą uszczelką, i tak też należy oceniać jego możliwości.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie odpowiedzi na kwestie, które przy tych urządzeniach wracają najczęściej. Dotyczą bezpieczeństwa, obsługi i typowych wątpliwości przed zakupem.

Czy szybkowar może wybuchnąć?

Współczesne modele mają co najmniej trzy niezależne zabezpieczenia: zawór roboczy, zawór bezpieczeństwa i blokadę uniemożliwiającą otwarcie pod ciśnieniem, a wiele ma dodatkowo uszczelkę wypychaną przez pokrywę przy nadmiernym ciśnieniu. Przy sprawnym urządzeniu i przestrzeganiu maksymalnego napełnienia ryzyko jest znikome. Poważne wypadki dotyczyły niemal wyłącznie starych konstrukcji bez blokady.

Jak bezpiecznie rozprężyć szybkowar?

Są dwie metody. Naturalna polega na zdjęciu naczynia z ognia i odczekaniu 10-20 minut, aż ciśnienie spadnie samo, i jest zalecana przy potrawach pieniących się oraz przy mięsach, które w tym czasie dochodzą. Szybka polega na otwarciu zaworu i wypuszczeniu pary, zawsze kierując strumień od siebie, i nadaje się do warzyw, które nie mogą się rozgotować.

Czy w szybkowarze można gotować na parze?

Tak, to jedno z jego lepszych zastosowań. Do naczynia wlewa się niewielką ilość wody, wstawia perforowany kosz i produkty, które nie mają kontaktu z płynem. Warzywa gotowane w ten sposób zachowują więcej składników rozpuszczalnych w wodzie niż przy gotowaniu w wywarze.

Ile trwa wymiana uszczelki i ile kosztuje?

Wymiana zajmuje minutę i polega na wyjęciu starego pierścienia z rowka w pokrywie i włożeniu nowego. Uszczelka kosztuje zwykle 30-100 zł w zależności od marki. Sygnałem do wymiany jest utrata elastyczności, pęknięcia, trwałe odkształcenie albo to, że naczynie przestaje trzymać ciśnienie i syczy po obwodzie.

Czy szybkowar niszczy witaminy?

Wyższa temperatura przyspiesza rozkład witamin wrażliwych termicznie, zwłaszcza witaminy C i części witamin z grupy B, ale krótszy czas gotowania działa w drugą stronę. Badania nad zachowaniem składników odżywczych przy gotowaniu pod ciśnieniem dają wyniki porównywalne, a czasem korzystniejsze niż przy długim gotowaniu w wodzie, głównie dlatego, że mniej substancji wypłukuje się do wywaru.

Czy garnek próżniowy nadaje się na indukcję?

Zależy od materiału dna. Naczynia ze stali nierdzewnej z warstwą ferromagnetyczną i te z wtopionym dyskiem działają. Wykonane w całości z aluminium nie zadziałają. Test magnesem przyłożonym do dna rozstrzyga sprawę od razu.

Co zrobić, gdy pokrywa garnka próżniowego nie chce się otworzyć?

Nie podważaj jej. Otwórz zawór albo naciśnij przycisk odpowietrzający, jeśli naczynie go ma, i odczekaj kilkanaście sekund, aż ciśnienie się wyrówna. Jeśli naczynie nie ma zaworu, wystarczy podgrzać je przez minutę na małym ogniu, co rozpręży powietrze wewnątrz.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (2 votes)
Opinie o rankingach