Pytanie o różnicę między air fryerem a piekarnikiem pada zwykle w konkretnym momencie: ktoś ma już piekarnik, stoi w sklepie nad frytkownicą beztłuszczową za 300 albo 900 złotych i próbuje ustalić, czy nie kupuje drugi raz tego samego. To dobre pytanie, bo oba urządzenia rzeczywiście robią coś bardzo podobnego, tyle że w innej skali i z zupełnie inną intensywnością. Problem w tym, że popularne uproszczenia w tej sprawie prowadzą na manowce w obie strony. Jedni twierdzą, że air fryer to tylko zabawka dla osób, które nie umieją włączyć termoobiegu. Inni obiecują oszczędności rzędu setek złotych rocznie i rewolucję w kuchni. Prawda leży w miejscu, do którego trzeba dojść przez fizykę, pomiary i codzienne użytkowanie, a nie przez hasła z opakowania.
Air fryer to nie frytkownica, tylko mały piec konwekcyjny
Nazwa myli od początku. W air fryerze nie ma smażenia w rozumieniu kulinarnym, bo nie ma medium tłuszczowego, które przenosiłoby ciepło na powierzchnię produktu. Jest grzałka, wentylator i szczelna komora o pojemności zwykle od 3 do 9 litrów. Gorące powietrze krąży wokół jedzenia z dużą prędkością i to ono odpowiada za przyrumienienie.
Dokładnie ten sam mechanizm działa w piekarniku z termoobiegiem. Różnica jest ilościowa, nie jakościowa. W piekarniku wentylator przetłacza powietrze przez komorę o objętości 60 do 75 litrów, a prędkość przepływu przy powierzchni potrawy rzadko przekracza 1 do 2 metrów na sekundę. W air fryerze wentylator o podobnej lub mniejszej mocy obsługuje przestrzeń dwudziestokrotnie mniejszą, a powietrze uderza w produkt od góry i przechodzi przez perforowany kosz. Prędkość przepływu bywa kilkukrotnie wyższa.
To ma bezpośrednie przełożenie na współczynnik przejmowania ciepła. Im szybciej powietrze omywa powierzchnię, tym cieńsza warstwa graniczna, która działa jak izolator, i tym więcej energii trafia w jednostce czasu do produktu. Dlatego w air fryerze skrzydełko z kurczaka przy 200 stopniach zachowuje się inaczej niż w piekarniku ustawionym na te same 200 stopni. Ta sama temperatura, inna dynamika.
Warto zapamiętać jedną konsekwencję tej różnicy, bo wraca ona przy każdym przepisie: air fryer nie jest gorętszy od piekarnika, tylko szybszy. Termostat pilnuje tej samej wartości. Zmienia się tempo, w jakim ciepło wnika w produkt, i to właśnie tempo decyduje, czy panierka zdąży się zrumienić, zanim środek wyschnie.
Dlaczego air fryer piecze szybciej niż piekarnik?
Składają się na to trzy niezależne rzeczy, choć zwykle wymienia się tylko pierwszą. Nagrzewanie komory to najbardziej oczywisty element. Air fryer osiąga temperaturę roboczą w 1 do 3 minut, bo ma do rozgrzania niewielką ilość powietrza i cienką blachę. Piekarnik potrzebuje od 8 do 15 minut, zależnie od nastawionej temperatury i klasy izolacji. Sam w sobie ten etap oznacza kilkanaście minut różnicy przy każdym daniu.
Druga sprawa to bezwładność cieplna wyposażenia. W piekarniku ciepło pochłania nie tylko powietrze, ale też blacha, ruszty, ścianki i szyba drzwi. Zanim potrawa zacznie się piec, spora część energii idzie w rozgrzanie metalu, który nie ma z jedzeniem nic wspólnego. Kosz air fryera waży kilkaset gramów i jest cienki, więc pobiera odpowiednio mniej.
Trzecia, najczęściej pomijana, to sposób podparcia produktu. Frytki na blasze leżą na litej powierzchni, więc spód ma kontakt z gorącym metalem, ale nie z powietrzem. Trzeba je przewracać, żeby zrumieniły się z każdej strony. W koszu air fryera powietrze przechodzi przez perforację i omywa produkt również od dołu. Przy jednej warstwie różnica bywa spora, przy dwóch znika, bo dolna partia blokuje przepływ i zaczyna się gotować w parze zamiast piec.
W praktyce oznacza to, że danie, które w piekarniku potrzebuje 40 minut łącznie z nagrzewaniem, w air fryerze bywa gotowe w 18 do 25 minut. Nie zawsze. Duży kawał mięsa i tak musi przewodzić ciepło do środka, a to zależy od jego grubości, nie od urządzenia. Karkówka o wadze 1,5 kilograma nie upiecze się dwa razy szybciej tylko dlatego, że wentylator kręci się mocniej.
Ile naprawdę zużywa air fryer, a ile piekarnik?
Tu pojawia się najczęściej powtarzany błąd rachunkowy. Bardzo wiele wyliczeń dostępnych w sieci mnoży moc znamionową urządzenia przez czas pracy i podaje wynik jako zużycie energii. Z tego rachunku wychodzi, że piekarnik o mocy 2500 W zużywa 2,5 kWh w godzinę. To nieprawda i każdy, kto podłączył watomierz między gniazdko a wtyczkę, widzi to od razu.
Grzałka nie pracuje bez przerwy. Po osiągnięciu nastawionej temperatury termostat ją odcina i włącza ponownie dopiero wtedy, gdy temperatura spadnie o kilka stopni. W ustabilizowanym pieczeniu przy 180 stopniach grzałka piekarnika pracuje przez mniej więcej 30 do 50 procent czasu, zależnie od izolacji, temperatury otoczenia i tego, jak często otwierasz drzwi. Realne zużycie dobrze izolowanego piekarnika w godzinie pieczenia mieści się zwykle w przedziale 0,8 do 1,5 kWh, a nie 2,5 kWh.
Air fryer rządzi się tą samą zasadą. Urządzenie o mocy 1500 W pracujące 25 minut nie zużywa 0,625 kWh, tylko realnie około 0,25 do 0,4 kWh, bo jego termostat też pracuje cyklicznie, i to nawet częściej, ponieważ mała komora szybko traci i szybko odzyskuje temperaturę.
Poniżej porównanie oparte na realnych pomiarach, a nie na mnożeniu watów przez godziny. Ceny liczone przy stawce około 1,04 zł brutto za kWh w taryfie G11, co odpowiada średniej dla gospodarstw domowych po wejściu nowych taryf URE od stycznia 2026 roku.
| Potrawa | Piekarnik (z nagrzewaniem) | Air fryer | Różnica w koszcie |
|---|---|---|---|
| 500 g mrożonych frytek | ok. 45 min, 1,2–1,6 kWh, 1,25–1,66 zł | ok. 20 min, 0,35–0,5 kWh, 0,36–0,52 zł | ok. 1 zł na porcji |
| 800 g skrzydełek | ok. 45 min, 1,1–1,5 kWh, 1,14–1,56 zł | ok. 25 min, 0,4–0,6 kWh, 0,42–0,62 zł | ok. 0,80 zł |
| Odgrzanie 2 kawałków pizzy | ok. 20 min, 0,5–0,8 kWh, 0,52–0,83 zł | ok. 6 min, 0,1–0,15 kWh, 0,10–0,16 zł | ok. 0,55 zł |
| Blacha warzyw dla 4 osób | ok. 50 min, 1,3–1,7 kWh, 1,35–1,77 zł | 2 partie, ok. 45 min, 0,8–1,1 kWh, 0,83–1,14 zł | ok. 0,45 zł |
| Ciasto drożdżowe, forma 30 cm | ok. 50 min, 1,3–1,6 kWh | nie mieści się | brak |
Widać z tego dwie rzeczy. Przy małych porcjach oszczędność jest realna i wynosi około złotówki na daniu. Przy dużych partiach różnica topnieje, bo air fryer musi pracować na raty, a każda kolejna partia to kolejny cykl grzania. Jeśli gotujesz codziennie dla jednej lub dwóch osób, roczna oszczędność rzędu 200 do 350 złotych jest osiągalna. Wyliczenia mówiące o 500 złotych i więcej zakładają, że każdy posiłek robiłbyś dotąd w dużym piekarniku, co u większości ludzi po prostu nie jest prawdą, bo część rzeczy i tak lądowała na patelni.
Pojemność w litrach kontra to, co realnie zmieścisz
Litry podawane na opakowaniu air fryera to objętość komory, a nie użyteczna powierzchnia. Ponieważ całe działanie opiera się na przepływie powietrza wokół produktu, jedzenie musi leżeć w jednej warstwie. Piętrowanie natychmiast psuje efekt, bo dolna partia zostaje odcięta od strumienia i wychodzi miękka.
To sprowadza porównanie do prostszego pytania: ile centymetrów kwadratowych masz do dyspozycji.
| Urządzenie | Deklarowana pojemność | Realna powierzchnia w jednej warstwie | Ile to w praktyce |
|---|---|---|---|
| Air fryer kompaktowy | 3–4 l | ok. 350–450 cm² | 250–350 g frytek, 1 porcja |
| Air fryer rodzinny | 5–6,5 l | ok. 500–650 cm² | 500–700 g frytek, 2 osoby |
| Air fryer dwukomorowy | 2 × 4,5 l | 2 × ok. 450 cm² | dwie różne potrawy naraz |
| Air fryer szufladowy XXL / typu piec | 8–11 l | ok. 900–1200 cm², czasem 2 poziomy | 3 osoby, ale wolniej |
| Piekarnik 60 cm, jedna blacha | 65–72 l | ok. 1300–1500 cm² | 1–1,5 kg frytek |
| Piekarnik, dwie blachy z termoobiegiem | 65–72 l | ok. 2600–3000 cm² | obiad dla 5–6 osób |
Z tego zestawienia wynika wniosek, który przy zakupie ma większe znaczenie niż cała reszta specyfikacji. Air fryer klasy 5 do 6,5 litra, czyli ten najczęściej kupowany, odpowiada mniej więcej jednej trzeciej blachy z piekarnika. Dla singla i pary to komplet. Dla czteroosobowej rodziny to urządzenie do dodatku, a nie do głównego dania, chyba że zaakceptujesz gotowanie na dwie tury i jedzenie w dwóch turach.
Warto też sprawdzić kształt, a nie tylko objętość. Kosze okrągłe mają gorszy stosunek powierzchni użytkowej do gabarytu niż prostokątne, a przy pieczeniu piersi z kurczaka albo dwóch kawałków ryby ten kilkucentymetrowy zapas decyduje o tym, czy trzeba dzielić porcję.
Co wychodzi lepiej w air fryerze, a co tylko w piekarniku?
Nie ma urządzenia, które byłoby lepsze we wszystkim, i to zdanie brzmi jak wykręt tylko dopóki nie wskaże się konkretów. Air fryer dominuje wszędzie tam, gdzie liczy się chrupiąca skorupka na małej porcji: frytki, wedges, panierowane kotlety, skrzydełka, nuggetsy, tosty, mrożone przekąski, orzechy, boczek. Świetnie odzyskuje pieczywo i pizzę z poprzedniego dnia, znacznie lepiej niż mikrofala, która robi z nich gumę. Dobrze przypieka warzywa korzeniowe i brukselkę, bo intensywny przepływ szybko odparowuje wilgoć z powierzchni.
Piekarnik wygrywa tam, gdzie potrzebna jest stabilna, łagodna atmosfera i przestrzeń. Ciasta ucierane i biszkopty w air fryerze bywają udane, ale drożdżowe i chleb już nie, bo silny nawiew wysusza powierzchnię, zanim ciasto zdąży wyrosnąć, a wyższe formy dotykają grzałki. Duża pieczeń, kaczka, karkówka w rękawie, zapiekanka w naczyniu żaroodpornym, kilka blach ciastek naraz, wolne pieczenie przez trzy godziny w 140 stopniach: to wszystko zostaje przy piekarniku.
Jest też grupa dań, w których air fryer po prostu zawodzi, choć teoretycznie powinien dać radę. Wszystko, co ma płynną, rzadką panierkę, ląduje na dnie komory, zanim zdąży się ściąć. Sery, które się topią, przywierają do perforacji. Lekkie produkty, jak liście szpinaku czy plasterki bazylii na wierzchu potrawy, po prostu odlatują i przypalają się na grzałce. Papier do pieczenia bez obciążenia potrawą też potrafi wylecieć do góry i to jeden z niewielu realnych scenariuszy pożarowych przy tym urządzeniu.
Jak przeliczyć przepis z piekarnika na air fryer?
Reguła, która sprawdza się w większości przypadków, jest prosta: obniż temperaturę o 20 stopni i skróć czas o mniej więcej jedną piątą. Przepis mówiący o 200 stopniach przez 30 minut przekłada się na 180 stopni przez 22 do 24 minuty w air fryerze.
Powód jest ten sam co wcześniej. Nastawiona temperatura nie zmienia się, ale intensywność transferu ciepła tak, więc powierzchnia produktu przyjmuje energię szybciej, niż przewidywał autor przepisu. Bez korekty wierzch ciemnieje, zanim środek osiągnie właściwą temperaturę. Przy wypiekach ta korekta bywa nawet większa, do 25 stopni w dół.
Kilka rzeczy, które ta reguła nie obejmuje, a które wychodzą dopiero przy użytkowaniu. Pierwsze sprawdzenie zrób wyraźnie wcześniej niż mówi przeliczony czas, mniej więcej w dwóch trzecich, bo różnice między modelami są spore i ten sam nastaw w dwóch urządzeniach daje inny efekt. Wstrząśnij koszem w połowie pieczenia, jeśli produkt jest luźny; bez tego kawałki stykające się ze sobą zostaną blade w miejscach kontaktu. Przy panierowanych rzeczach spryskaj powierzchnię odrobiną oleju, dosłownie łyżeczką na porcję, inaczej panierka wyjdzie sucha i mączna, bo nie ma czym się zrumienić.
Nagrzewanie wstępne w air fryerze ma sens przy produktach cienkich, które mają się szybko przypiec, a jest bez znaczenia przy dłuższym pieczeniu mięsa. Skoro rozgrzanie zajmuje 2 minuty, spór o to, czy je stosować, jest w tym urządzeniu znacznie mniej istotny niż w piekarniku.
Czy air fryer jest zdrowszy od piekarnika?
Odpowiedź brzmi: wobec smażenia w głębokim oleju zdecydowanie tak, wobec piekarnika praktycznie nie. To rozróżnienie ginie w większości dyskusji, a ma znaczenie, bo dotyczy głównego argumentu sprzedażowego tych urządzeń.
Smażenie zanurzeniowe podnosi kaloryczność produktu przez wchłonięty tłuszcz, czasem o kilkadziesiąt procent. Air fryer eliminuje ten mechanizm, bo tłuszczu dodaje się łyżkę albo wcale. Ale piekarnik działa tak samo: pieczenie na blasze też nie wymaga oleju. Z punktu widzenia bilansu tłuszczowego oba urządzenia są równorzędne i porównanie „air fryer jest zdrowszy” ma sens tylko wtedy, gdy punktem odniesienia jest patelnia z olejem.
Osobna kwestia to akrylamid, związek powstający w produktach skrobiowych podczas reakcji Maillarda, głównie z asparaginy i cukrów redukujących, w temperaturach powyżej około 120 stopni, a naprawdę intensywnie powyżej 170. Powstaje w każdym urządzeniu pracującym w tym zakresie, więc zarówno w air fryerze, jak i w piekarniku. Kluczowa nie jest metoda, lecz stopień przyrumienienia. Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności zaleca dociąganie ziemniaków do koloru złocistego, a nie brązowego, oraz unikanie przechowywania ziemniaków w lodówce przed obróbką termiczną, bo zimno podnosi zawartość cukrów redukujących, a te są paliwem dla tej reakcji.
W praktyce oznacza to rzecz nieintuicyjną. Air fryer, dzięki intensywnemu przepływowi, bardzo łatwo przyciemnia produkt i osoba lubiąca „mocno chrupiące” frytki może uzyskać w nim wyższy poziom akrylamidu niż w piekarniku, w którym rumienienie postępuje wolniej i łatwiej je zatrzymać w porę. Urządzenie samo z siebie niczego nie gwarantuje. Decyduje kolor na talerzu.
Czyszczenie, powłoki i to, co dzieje się po dwóch latach
Codzienne mycie wypada zdecydowanie na korzyść air fryera i to jeden z powodów, dla których ludzie faktycznie z niego korzystają, zamiast odstawić po miesiącu. Kosz i wkład idą do zlewu albo do zmywarki, jeśli producent na to pozwala, a cała operacja zajmuje kilka minut. W piekarniku tłuszcz osadza się na ściankach, rusztach i szybie, a rozgrzanie do 250 stopni przy pieczeniu mięsa rozprowadza go po całej komorze.
Jest jednak druga strona tej wygody, o której mówi się rzadko. Kosze air fryerów pokrywa się powłoką nieprzywieralną, najczęściej na bazie PTFE. Powłoka ta jest bezpieczna w normalnym użytkowaniu, ale ma ograniczoną trwałość i nie znosi metalowych szczypiec, druciaków ani szorowania proszkiem. Po roku czy dwóch intensywnego używania, zwłaszcza przy myciu w zmywarce, potrafi zmatowieć i zacząć się łuszczyć. Wtedy urządzenie nadaje się do wymiany kosza, a jeśli producent go nie sprzedaje osobno, do wymiany w całości. Stalowa komora piekarnika takiego problemu nie ma i to jest realna, choć odłożona w czasie różnica kosztowa.
Praktyczny wniosek: jeśli kupujesz air fryer na lata, sprawdź, czy producent oferuje kosze zamienne, i używaj wyłącznie silikonowych albo drewnianych narzędzi. Wkładki papierowe i silikonowe przedłużają życie powłoki, ale zasłaniają część perforacji, więc pieczenie trwa nieco dłużej.
Czy funkcja air fry w piekarniku zastępuje osobne urządzenie?
Coraz więcej piekarników ma w menu tryb opisany jako air fry, hot air frying albo podobnie. Producenci sugerują, że to koniec dyskusji o kupowaniu osobnego sprzętu. Rzeczywistość jest bardziej złożona.
Tryb ten zwykle łączy pracę wentylatora na wyższych obrotach z grzałką górną i czasem z pulsacyjnym sterowaniem. Poprawia rumienienie, to fakt. Nie rozwiązuje jednak dwóch rzeczy, które w air fryerze robią całą różnicę: kubatury komory i podparcia produktu od dołu. Nadal rozgrzewasz 70 litrów przestrzeni i nadal potrzebujesz do tego kilkunastu minut, więc oszczędność czasu i energii przy jednej porcji frytek pozostaje po stronie małego urządzenia. Efekt chrupkości zależy z kolei od tego, czy dostałeś do zestawu perforowaną blachę albo ruszt o drobnej siatce. Bez tego elementu tryb air fry jest w praktyce mocniejszym termoobiegiem.
Dla kogo więc funkcja w piekarniku wystarczy? Dla osoby, która piecze duże partie, ma miejsce tylko na jedno urządzenie i traktuje chrupkość jako miły dodatek, a nie codzienną potrzebę. Dla kogoś, kto trzy razy w tygodniu robi szybką kolację dla dwóch osób, osobny air fryer i tak wygra na czasie.
Hałas, zapach i miejsce na blacie, czyli dla kogo air fryer nie ma sensu
O tych rzeczach nie mówi się w opisach produktowych, a to one najczęściej decydują o tym, że urządzenie ląduje w szafce.
Air fryer pracuje głośno, bo wentylator kręci się przez cały czas pieczenia. Typowe wartości to 55 do 65 dB, czyli mniej więcej tyle, co pracująca okap na drugim biegu. W otwartej kuchni połączonej z salonem oznacza to, że przez 20 minut nie da się komfortowo oglądać telewizji. Piekarnik z termoobiegiem jest wyraźnie cichszy, bo wentylator pracuje w zamkniętej, izolowanej obudowie.
Druga rzecz to zapach. Mała komora bez odprowadzenia oparów wypuszcza je wprost do pomieszczenia, tuż przy blacie. Przy rybie czy boczku jest to odczuwalne mocniej niż przy piekarniku, którego opary uchodzą w większości przy otwarciu drzwi, kiedy już częściowo się schłodziły. Jeśli stawiasz air fryer pod szafką wiszącą, potrzebujesz minimum 15 do 20 centymetrów wolnej przestrzeni nad wylotem, bo strumień gorącego powietrza z tyłu obudowy potrafi z czasem odparzyć fornir.
Trzecia to gabaryt. Urządzenie 5,5 litra zajmuje na blacie mniej więcej tyle miejsca co ekspres kolbowy i praktycznie nie da się go chować po każdym użyciu, bo wtedy przestaje być wygodne. W kuchni o długości blatu poniżej dwóch metrów to realny problem.
Air fryer nie ma sensu, jeśli gotujesz głównie dla czterech osób i więcej, jeśli pieczesz chleb i ciasta drożdżowe, jeśli nie masz gdzie go postawić na stałe, a także wtedy, gdy Twoje typowe dania to zupy, gulasze i makarony, w których chrupkość nie odgrywa żadnej roli. W tych scenariuszach zostajesz z piekarnikiem i nic nie tracisz.
Podsumowanie
Po zestawieniu wszystkich elementów obraz jest dość wyraźny. Air fryer i piekarnik nie są konkurentami, bo działają na tej samej zasadzie w dwóch różnych skalach, i próba zastąpienia jednego drugim kończy się kompromisem w niewłaściwym miejscu. Mała, szybka komora z intensywnym nawiewem wygrywa przy porcjach na jedną lub dwie osoby, przy odgrzewaniu i przy wszystkim, co ma być chrupiące. Duża komora wygrywa pojemnością, stabilnością i tym, że nie narzuca ograniczeń kształtu ani objętości naczyń.
Jeśli musisz wybrać tylko jedno urządzenie i gotujesz dla rodziny, wybór jest oczywisty i pada na piekarnik. Jeśli piekarnik już masz, a pytanie brzmi, czy dokładać do niego air fryer, odpowiedź zależy od tego, jak często robisz małe porcje. Przy trzech, czterech takich posiłkach w tygodniu urządzenie zwróci się w czasie i w energii w ciągu roku, dwóch. Przy jednym razie na dwa tygodnie zostanie kolejnym sprzętem, który zabiera blat.
Przy zakupie patrz na realną powierzchnię kosza, a nie na litry, sprawdź dostępność kosza zamiennego i przyjmij, że przepisy trzeba będzie przeliczać. To trzy rzeczy, które w codziennym użytkowaniu znaczą więcej niż liczba programów automatycznych na panelu.
Najczęściej zadawane pytania
Poniżej krótkie, konkretne odpowiedzi na pytania, które regularnie wracają przy porównywaniu tych dwóch urządzeń. Każda z nich sprowadza się do jednej praktycznej informacji, bez rozbudowanych wyjaśnień.
Czy air fryer może całkowicie zastąpić piekarnik?
W gospodarstwie jedno- lub dwuosobowym w większości sytuacji tak, pod warunkiem że nie pieczesz chleba, ciast drożdżowych ani dużych pieczeni. Przy rodzinie od trzech osób w górę pojemność staje się barierą nie do obejścia i piekarnik pozostaje potrzebny.
Jaką pojemność air fryera wybrać dla dwóch osób?
Optymalny zakres to 5 do 6,5 litra. Modele 3 do 4 litrów wystarczają dla jednej osoby, ale przy dwóch porcjach zmuszają do pieczenia na raty, co likwiduje główną zaletę urządzenia, czyli czas.
Czy do air fryera można wkładać folię aluminiową i papier do pieczenia?
Tak, ale zawsze pod produktem i nigdy na pustym koszu przed nagrzaniem. Luźny papier zassany przez wentylator dotyka grzałki i może się zapalić. Nie zasłaniaj też całej perforacji, bo blokujesz przepływ powietrza i wydłużasz pieczenie.
Czy air fryer wymaga nagrzewania wstępnego?
Przy cienkich, szybko pieczonych produktach warto go zrobić, bo poprawia rumienienie. Przy mięsie i dłuższych programach nie ma to praktycznego znaczenia, ponieważ urządzenie osiąga temperaturę w ciągu dwóch, trzech minut.
Ile kosztuje wymiana kosza w air fryerze?
W zależności od marki zwykle od 80 do 250 złotych, o ile producent sprzedaje część zamienną. Przed zakupem sprawdź, czy w ogóle jest ona dostępna, bo w tańszych modelach uszkodzona powłoka oznacza wymianę całego urządzenia.
Czy w air fryerze można gotować na dwóch poziomach?
Modele z rusztem i wyższą komorą na to pozwalają, ale efekt jest nierównomierny. Górna warstwa rumieni się szybciej i po połowie czasu poziomy trzeba zamienić miejscami. Chrupkość porównywalna z pieczeniem w jednej warstwie jest wtedy trudna do osiągnięcia.
Czy warto dopłacić do modelu dwukomorowego?
Ma sens wtedy, gdy regularnie przygotowujesz dwa różne składniki jednego posiłku, na przykład mięso i warzywa o innych czasach pieczenia. Jeśli zwykle robisz jedną potrawę, dopłata idzie na funkcję, z której nie skorzystasz, a urządzenie zajmuje wyraźnie więcej blatu.

Paweł Zacharczuk
Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl
Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:
![]()
W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.