Czy filtr Dafi pasuje do Brita?

Artykuły

Odpowiedź brzmi: to zależy od jednego, niepozornego elementu w lejku twojego dzbanka, którego większość użytkowników nigdy świadomie nie zauważyła. Przez kilkanaście lat wkłady Dafi Unimax wchodziły do dzbanków Brita bez najmniejszego problemu, bo obie marki używały tego samego kształtu mocowania. W 2020 roku Brita wprowadziła zmianę konstrukcyjną, która to uniemożliwia w części nowszych dzbanków. Efekt jest taki, że dwie osoby z tym samym modelem Marelli, kupionym w odstępie roku, będą miały zupełnie inne doświadczenia z tym samym wkładem. Poniżej znajdziesz sposób na sprawdzenie własnego dzbanka w trzydzieści sekund oraz to, co warto wiedzieć, zanim zdecydujesz się na zamiennik.

System zasilania akumulatorowego POWER FOR ALL

Krótka odpowiedź: kiedy filtr Dafi pasuje do Brity?

Zacznijmy od konkretu, bo po to się tu przychodzi.

Wkład Dafi Unimax pasuje mechanicznie do dzbanków Brita w standardzie Maxtra, o ile dzbanek nie ma zabezpieczenia PerfectFit, czyli białego elementu w kształcie ślimaka na dnie lejka. Dotyczy to większości dzbanków Brita wyprodukowanych przed czerwcem 2020, w tym popularnych modeli Marella, Aluna, Elemaris, Style i Fjord.

Wkład Dafi Classic pasuje do starszych dzbanków Brita w standardzie Classic, czyli tych z okrągłym, mniejszym gniazdem. Ten standard jest już wycofywany i spotyka się go głównie w dzbankach kilkunastoletnich.

Nie pasuje natomiast klasyczny wkład Dafi Unimax do dzbanków Brita z systemem PerfectFit, produkowanych od połowy 2020 roku. Biały występ w lejku fizycznie blokuje osadzenie wkładu, który nie ma odpowiadającego mu wycięcia.

Istnieją wersje zamienników projektowane z myślą o PerfectFit, oznaczone na opakowaniu jako zgodne z tym systemem. Mają dodatkowe wycięcie w obudowie i wchodzą do nowszych dzbanków. Zanim kupisz, sprawdź na opakowaniu wzmiankę o PerfectFit, bo bez niej wkład zostanie ci w ręku.

Cała reszta tekstu wyjaśnia, jak to zweryfikować u siebie i czy warto.

Dwa standardy, które trzeba rozróżnić

Rynek dzbanków filtrujących w Polsce opiera się w praktyce na kilku kształtach gniazda, a nazwy handlowe tylko to zaciemniają. Poniższa tabela porządkuje sytuację.

Standard Nazwy u producentów Kształt wkładu Gdzie występuje
Maxtra / Unimax / Maxfor Brita Maxtra, Maxtra+, Maxtra PRO; Dafi Unimax; Aquaphor B100-25 i Maxfor owalny, spłaszczony, z kołnierzem Brita Marella, Aluna, Elemaris, Style; Dafi Astra, Omega, Luna, Crystal Unimax; Aquaphor Amethyst, Jasper, Onyx
Classic Brita Classic; Dafi Classic okrągły, mniejszy, wyższy starsze dzbanki Brita i Dafi, dziś rzadko spotykane
Bi-Flux Laica Bi-Flux okrągły, z podwójnym przepływem dzbanki Laica
Micro X-Clean Philips AWP własny kształt, część modeli zgodna z Maxtra dzbanki Philips

Kluczowa obserwacja: nazwa marki jest tu drugorzędna, liczy się standard gniazda. Filtr Dafi Unimax i filtr Brita Maxtra+ to fizycznie ten sam kształt, wykonany przez dwie różne firmy. Podobnie zachowują się wkłady Aquaphor Maxfor oraz kilkanaście marek zamienników, które nie produkują własnych dzbanków, a jedynie wkłady w popularnych standardach.

Standard Bi-Flux od Laiki jest natomiast zupełnie osobny i tu żadne kombinowanie nie ma sensu. Wkład Dafi nie wejdzie do Laiki i odwrotnie.

Philips gra po środku: część jego wkładów jest zgodna ze standardem Maxtra, część nie. Przed zakupem warto sprawdzić konkretny symbol modelu.

PerfectFit, czyli biały element na dnie lejka

To rozwiązanie zmieniło sytuację na rynku i warto zrozumieć, jak działa, bo to od niego zależy odpowiedź w konkretnym przypadku.

W 2020 roku Brita wprowadziła w części dzbanków dodatkowy element konstrukcyjny umieszczony na dnie lejka, czyli w komorze, do której wlewa się nieprzefiltrowaną wodę. Wygląda jak niewielki biały występ o spiralnym kształcie, przez użytkowników nazywany ślimakiem. Oryginalny wkład Brita ma w obudowie odpowiadające mu wycięcie i osadza się bez problemu. Wkład bez tego wycięcia opiera się o występ i nie daje się docisnąć do końca.

Deklarowanym celem było zapewnienie prawidłowego osadzenia wkładu i wyeliminowanie sytuacji, w których nieszczelne dopasowanie powodowało przeciekanie wody obok złoża. Efektem ubocznym, trudnym do przeoczenia, jest ograniczenie możliwości korzystania z wkładów innych producentów.

Producenci zamienników zareagowali dwojako. Część wypuściła wersje z wyciętym rowkiem, oznaczone jako zgodne z PerfectFit. Część pozostała przy klasycznym kształcie, sprzedając wkłady wyłącznie do starszych dzbanków. Warto to sprawdzić na etykiecie, bo różnica bywa niewidoczna na zdjęciu produktowym.

W sieci krąży też porada, żeby po prostu usunąć ten biały element, na przykład wyłamując go szczypcami. Fizycznie da się to zrobić i faktycznie odblokowuje dzbanek. Trzeba jednak wiedzieć, że oznacza to trwałą ingerencję w konstrukcję produktu, a więc utratę uprawnień z tytułu gwarancji. Element bywa też przyklejony albo zgrzany, więc próba wyłamania może uszkodzić lejek. Nie polecam tej drogi, choć uczciwiej jest o niej wspomnieć niż udawać, że nie istnieje.

Jak sprawdzić, który dzbanek masz w domu?

Zajmuje to pół minuty i jest jedyną pewną metodą, bo model na pudełku nie rozstrzyga sprawy: ta sama Marella była produkowana w obu wersjach.

Wyjmij lejek z dzbanka i odwróć go tak, żeby widzieć jego wnętrze od góry. Popatrz na dno komory, w miejscu, gdzie osadza się wkład. Jeśli widzisz gładką powierzchnię z otworem, masz starszą konstrukcję i zwykły wkład Unimax wejdzie bez problemu. Jeśli widzisz dodatkowy biały występ wystający kilka milimetrów w górę, masz PerfectFit i potrzebujesz wkładu z odpowiednim wycięciem.

Druga wskazówka jest na oryginalnym wkładzie, który obecnie masz w dzbanku. Wkłady Brita zgodne z PerfectFit mają wyraźne wcięcie w kołnierzu obudowy, przypominające wycięcie w kluczu. Wkłady starszej generacji mają kołnierz jednolity.

Trzecia, przydatna przy zakupie nowego dzbanka: sprawdź opakowanie. Dzbanki z tym systemem mają zwykle oznaczenie PerfectFit na kartonie albo w opisie na stronie sklepu.

Jeśli masz dzbanek innej marki i zastanawiasz się nad wkładem Brita, sprawa jest prostsza. Dzbanki Dafi, Aquaphor i większość zamienników nie mają blokad, więc oryginalny wkład Brita Maxtra+ albo Maxtra PRO wejdzie do nich bez przeszkód. Ruch w tę stronę jest bezproblemowy, w drugą bywa zablokowany.

Maxtra, Maxtra+, Maxtra PRO: czy różnią się dopasowaniem?

To pytanie wraca często, bo Brita zmieniała nazewnictwo kilkukrotnie, a różnice bywają przedstawiane jako rewolucyjne.

Maxtra to standard wprowadzony w połowie pierwszej dekady tego wieku. Maxtra+ pojawiła się około 2016 roku jako ulepszona wersja złoża w tej samej obudowie. Maxtra PRO to obecna generacja, następca Maxtra+, dostępna w kilku wariantach złoża, między innymi All-in-1 oraz wersji dla wody twardej. Stan na sierpień 2026 to właśnie Maxtra PRO jest podstawową linią w sprzedaży.

Pod względem mechanicznym wszystkie trzy używają tego samego kształtu obudowy, więc wkłady są wzajemnie wymienne w obrębie dzbanków Maxtra. Wkład Maxtra PRO wejdzie do dzbanka sprzed dekady, a stary Maxtra do nowego, o ile nie stoi na przeszkodzie PerfectFit.

Różnice dotyczą złoża i deklarowanej wydajności. Producent podaje dla wkładów PRO poprawioną redukcję metali oraz wydajność liczoną zwykle na cztery tygodnie lub określoną liczbę litrów, przy czym warianty dla wody twardej mają inne parametry niż uniwersalne. Te wartości warto sprawdzić na aktualnym opakowaniu, bo producenci je modyfikują.

Praktyczny wniosek: pytanie „czy pasuje” rozstrzyga wyłącznie PerfectFit, a nie generacja wkładu. Pytanie „czy filtruje tak samo” jest osobne i o nim za chwilę.

Co się dzieje, gdy wkład pasuje, ale nie idealnie?

To najmniej oczywisty aspekt całej sprawy, a jednocześnie ten, który realnie wpływa na jakość wody.

Dzbanek filtrujący działa grawitacyjnie: woda z górnej komory przechodzi przez złoże w dolną. Warunkiem skuteczności jest to, żeby cała woda przeszła przez złoże, a nie obok niego. Za szczelność odpowiada kołnierz wkładu dociskany do gniazda w lejku, czasem z dodatkową uszczelką.

Gdy wkład ma nieco inne wymiary niż gniazdo, choćby o pół milimetra, pojawia się zjawisko określane jako by-pass: część wody przecieka bokiem, omijając złoże. Woda w dolnej komorze wygląda tak samo, filtracja przebiega szybciej, ale skuteczność spada, i to nieproporcjonalnie. Nawet niewielki strumień omijający złoże potrafi wyraźnie pogorszyć redukcję twardości czy chloru.

Objawy, na które warto zwrócić uwagę po zmianie marki wkładu: filtracja idzie zauważalnie szybciej niż wcześniej, przy nalewaniu słychać bulgotanie inne niż zwykle, w czajniku po tygodniu pojawia się kamień, którego wcześniej nie było, albo woda ma wyczuwalny posmak chloru. Każdy z tych sygnałów sugeruje, że wkład nie siedzi tak, jak powinien.

Test domowy jest prosty. Wlej do lejka pół litra wody i zmierz czas przelewu. Zapisz go dla wkładu oryginalnego, a potem porównaj z zamiennikiem. Różnica rzędu kilkunastu procent jest normalna i wynika z gęstości złoża. Różnica dwukrotna to sygnał ostrzegawczy.

Warto też zwrócić uwagę na moment osadzania. Prawidłowo dopasowany wkład wchodzi z lekkim oporem i wyraźnym kliknięciem albo dociskiem. Taki, który wpada luźno i daje się poruszać na boki, prawie na pewno przecieka bokiem.

Czy zamiennik filtruje gorzej od oryginału?

Nie ma tu jednej odpowiedzi i uczciwie trzeba powiedzieć, że rzetelnych, niezależnych porównań na polskim rynku jest niewiele.

Podstawa działania jest taka sama u wszystkich producentów: mieszanka węgla aktywnego, odpowiadającego za redukcję chloru, związków organicznych i poprawę smaku, oraz żywicy jonowymiennej, która wymienia jony wapnia i magnezu na jony wodorowe lub sodowe, obniżając twardość. Różnice dotyczą proporcji tych składników, ich jakości, sposobu upakowania i obecności dodatków, takich jak srebro hamujące rozwój bakterii w złożu czy magnez dodawany w wariantach wzbogacających.

Co warto sprawdzić przy wyborze zamiennika: obecność atestu Państwowego Zakładu Higieny albo równoważnego dokumentu potwierdzającego dopuszczenie do kontaktu z wodą pitną, deklarację braku bisfenolu A w obudowie oraz podaną wydajność w litrach, a nie tylko w tygodniach. Certyfikaty niezależnych jednostek, jak TÜV czy NSF według norm 42 i 372, są dodatkowym argumentem, choć nie każdy producent je posiada.

Czego nie da się sprawdzić w domu: rzeczywistej redukcji ołowiu, miedzi czy pestycydów. To wymaga badań laboratoryjnych. Można natomiast zmierzyć twardość wody przed i po filtracji, używając testów paskowych lub kropelkowych dostępnych w sklepach akwarystycznych za kilkanaście złotych. To najbardziej praktyczny sposób weryfikacji, czy wkład w ogóle działa.

Realistyczne podsumowanie brzmi tak: dobrej klasy zamiennik od uznanego producenta, z atestem i prawidłowo dopasowany, wykona to zadanie porównywalnie. Najtańszy wkład niewiadomego pochodzenia, sprzedawany po kilka złotych za sztukę, jest loterią, w której nie masz jak sprawdzić, co przegrałeś.

Ile realnie da się zaoszczędzić?

Rachunek zależy od tego, ile wody filtrujesz, więc warto go zrobić dla własnego przypadku. Poniższe zestawienie pokazuje mechanizm.

Pozycja Wkład oryginalny Brita Wkład Dafi Unimax Tani zamiennik
Cena jednostkowa w większym opakowaniu kilkanaście do ponad 20 zł kilkanaście zł kilka zł
Deklarowana wydajność ok. 100–150 l lub 4 tygodnie ok. 150–200 l lub 30 dni zwykle 100–150 l
Koszt roczny przy wymianie co miesiąc ok. 200–280 zł ok. 130–180 zł ok. 60–100 zł
Dostępność atestów pełna dokumentacja producenta atest PZH zmienna, wymaga sprawdzenia

Ceny podano orientacyjnie, stan na sierpień 2026, i różnią się między sklepami oraz wielkością opakowania nawet dwukrotnie, więc warto je zweryfikować przed zakupem. Kupowanie w opakowaniach po sześć czy dwanaście sztuk obniża cenę jednostkową znacznie bardziej niż zmiana marki.

Warto zestawić te kwoty z alternatywą. Roczne filtrowanie za 150–250 zł to koszt porównywalny z kilkudziesięcioma butelkami wody mineralnej, a znacznie niższy niż zaopatrywanie gospodarstwa domowego w wodę butelkowaną przez cały rok. Z drugiej strony woda z kranu w większości polskich miast spełnia normy jakości wody przeznaczonej do spożycia i nie wymaga filtracji ze względów bezpieczeństwa. Dzbanek jest kwestią smaku i ochrony sprzętu przed kamieniem, nie zdrowia.

Ta ostatnia uwaga jest istotna, bo kupowanie droższych wkładów z przekonania, że woda z kranu jest niebezpieczna, opiera się na fałszywej przesłance. Wyniki badań jakości wody publikują na swoich stronach miejskie przedsiębiorstwa wodociągowe i warto do nich zajrzeć zamiast zgadywać.

Gwarancja, odpowiedzialność i to, czego producent nie powie

Kwestia formalna, o której warto wiedzieć, zanim pojawi się problem.

Producenci dzbanków zalecają stosowanie własnych wkładów i zastrzegają, że nie odpowiadają za skutki użycia innych. W praktyce oznacza to, że jeśli dzbanek przecieknie, pęknie albo lejek zostanie uszkodzony przez wkład o innych wymiarach, reklamacja może zostać odrzucona. Sam fakt użycia zamiennika nie unieważnia jednak automatycznie wszystkich uprawnień: przy wadzie niezwiązanej z wkładem, na przykład pękniętym uchwycie, argument o zamienniku byłby trudny do obrony.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja po fizycznym usunięciu elementu PerfectFit. To ingerencja w konstrukcję, która w razie sporu przesądza sprawę na niekorzyść użytkownika.

Warto też pamiętać o kwestii deklaracji. Producent oryginalnego wkładu odpowiada za parametry filtracji, które deklaruje, i można się na nie powołać. Przy anonimowym zamienniku bez atestu nie ma do czego się odwołać, bo nie ma deklarowanych parametrów.

Nie jest to argument przesądzający. Jest to raczej kwestia świadomej decyzji: taniej i mniej przewidywalnie albo drożej i z papierami.

Kiedy nie warto oszczędzać na wkładzie?

Kilka sytuacji, w których wybrałbym oryginał albo zamiennik z pełną dokumentacją, bez wahania.

Jeżeli filtrujesz wodę dla niemowlaka, do przygotowania mieszanki mlecznej. Tu deklarowane i potwierdzone parametry redukcji metali mają realne znaczenie, a oszczędność kilkudziesięciu złotych rocznie jest nieproporcjonalna do stawki. Warto przy tym pamiętać, że wodę dla niemowląt i tak należy przegotować, a przy wątpliwościach skonsultować się z pediatrą.

Jeżeli mieszkasz w budynku ze starą instalacją, gdzie realnym problemem jest ołów albo miedź z rur. Wtedy filtracja przestaje być kwestią smaku, a staje się kwestią zdrowotną, i warto mieć wkład o potwierdzonej skuteczności w redukcji tych metali. Rozsądnym krokiem jest wcześniejsze zbadanie wody w akredytowanym laboratorium, bo bez tego nie wiadomo, czego szukać.

Jeżeli twoja woda jest bardzo twarda i głównym celem jest ochrona ekspresu do kawy. Tu różnice w pojemności jonowymiennej między wkładami przekładają się bezpośrednio na to, jak szybko urządzenie zarasta kamieniem. Warianty przeznaczone do wody twardej mają zwiększoną zawartość żywicy i to ma sens.

W pozostałych przypadkach, czyli przy zwykłym filtrowaniu wody do picia i herbaty w mieście o przeciętnej twardości, sensowny zamiennik z atestem robi robotę. Warunek jest jeden: musi pasować szczelnie.

Jak dbać o wkład, żeby działał tak długo, jak powinien?

Niezależnie od marki kilka rzeczy realnie wydłuża i skraca życie złoża, a bywają pomijane.

Nowy wkład wymaga aktywacji. Zanurz go w wodzie na 10–15 minut i delikatnie potrząśnij, żeby usunąć powietrze uwięzione między granulkami. Pierwsze dwa napełnienia dzbanka warto wylać, bo woda wypłucze wtedy drobiny węgla, przez które bywa lekko szara. To normalne i nie oznacza wady.

Trzymaj dzbanek w lodówce albo w chłodnym miejscu, zwłaszcza latem. Wilgotne złoże w temperaturze pokojowej jest środowiskiem, w którym bakterie mnożą się bez przeszkód, a węgiel aktywny nie ma właściwości bakteriobójczych poza tymi, które daje impregnacja srebrem, i te też są ograniczone.

Nie zostawiaj dzbanka bez użytku na dłużej niż dwa, trzy dni. Jeśli wyjeżdżasz na urlop, wyjmij wkład, osusz dzbanek i po powrocie zacznij od nowego wkładu albo przynajmniej przepłucz stary i wylej pierwsze dwie porcje wody.

Myj dzbanek i lejek ręcznie, ciepłą wodą z płynem, raz w tygodniu. Zmywarka bywa dopuszczalna dla części modeli, ale wysoka temperatura potrafi odkształcić lejek na tyle, żeby zepsuć szczelność osadzenia wkładu, a to prowadzi wprost do problemu z by-passem opisanego wyżej.

I najważniejsze: wymieniaj wkład zgodnie z zaleceniem, licząc raczej litry niż tygodnie. Wkład wyeksploatowany nie tylko przestaje filtrować, ale przy dużym nasyceniu złoża może oddawać do wody część wcześniej zatrzymanych substancji. Termin liczony w tygodniach zakłada określone zużycie, więc jednoosobowe gospodarstwo domowe może wymieniać rzadziej niż rodzina czteroosobowa.

Podsumowanie

Pytanie o kompatybilność rozstrzyga się w lejku, nie na opakowaniu. Zajrzyj tam i sprawdź, czy jest biały występ. Jeśli go nie ma, wkład Dafi Unimax wejdzie do twojej Brity bez kombinowania. Jeśli jest, potrzebujesz wkładu z oznaczeniem zgodności z PerfectFit albo pozostajesz przy oryginale.

Wybór między marką a zamiennikiem to kompromis między ceną a przewidywalnością, a nie między dobrem a złem. Sensowny zamiennik z atestem, prawidłowo dopasowany, wykona to samo zadanie za wyraźnie mniejsze pieniądze. Najtańsze wkłady bez dokumentacji to loteria, w której nie da się sprawdzić wyniku.

Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz wartą sprawdzenia po zmianie wkładu, byłby to czas przelewu pół litra wody. To najprostszy wskaźnik tego, czy woda idzie przez złoże, czy obok niego, a to właśnie ta różnica decyduje o tym, czy filtrowanie ma jakikolwiek sens.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy dobieraniu wkładów do dzbanków filtrujących. Konkret na początku, uzasadnienie dalej.

Czy filtr Brita pasuje do dzbanka Dafi?

Tak, i to bez komplikacji. Dzbanki Dafi nie mają blokad konstrukcyjnych, więc oryginalny wkład Brita Maxtra+ lub Maxtra PRO osadzi się w nich prawidłowo. Ruch w tę stronę jest zawsze prostszy niż odwrotny.

Jak rozpoznać, że wkład jest zużyty?

Najbardziej wiarygodne są dwa sygnały: przyspieszenie przepływu wody przez złoże oraz powrót osadu w czajniku. Zmiana smaku bywa subtelna i człowiek się do niej przyzwyczaja. Najprostsze rozwiązanie to zapisywanie daty wymiany albo korzystanie ze wskaźnika elektronicznego, jeśli dzbanek go ma.

Czy przefiltrowaną wodę trzeba gotować?

Nie ze względu na bezpieczeństwo mikrobiologiczne, jeśli woda z kranu spełnia normy, a dzbanek jest utrzymywany w czystości. Wyjątkiem jest woda dla niemowląt, którą zaleca się przegotować, oraz sytuacje, gdy wodociąg wydał komunikat o warunkowej przydatności wody do spożycia.

Czy wkłady można używać dłużej niż miesiąc?

Zależy od zużycia wody, nie od kalendarza. Deklarowana wydajność podawana jest w litrach, zwykle 100–200, i to ta wartość powinna decydować. Przy filtrowaniu litra dziennie wkład wystarczy na dłużej niż przy pięciu litrach, ale nie warto przekraczać trzech miesięcy nawet przy minimalnym użyciu, bo złoże jest stale wilgotne.

Czy filtr dzbankowy usuwa bakterie i wirusy?

Nie, i nie do tego służy. Węgiel aktywny i żywica jonowymienna działają na chlor, metale, twardość i związki wpływające na smak. Do usuwania mikroorganizmów służą inne technologie, jak filtry membranowe czy lampy UV. Dzbanek zakłada, że woda wejściowa jest mikrobiologicznie bezpieczna.

Czy woda filtrowana jest zdrowsza od kranowej?

Nie w sensie odżywczym, a filtracja usuwa również część wapnia i magnezu, które są dla organizmu korzystne. Zyskujesz przede wszystkim lepszy smak i ochronę urządzeń przed kamieniem. Jeśli twoja woda z kranu spełnia normy, dzbanek jest wygodą, a nie koniecznością zdrowotną.

Co zrobić ze zużytymi wkładami?

Nie należy wyrzucać ich do odpadów zmieszanych. Część producentów prowadzi programy zbiórki, a punkty odbioru znajdują się w wybranych sklepach ze sprzętem AGD. Wkłady zawierają tworzywo sztuczne, węgiel i żywicę, które nadają się do przetworzenia.

Czy wkłady Aquaphor pasują do dzbanków Brita?

Wkłady Aquaphor B100-25 i Maxfor mają kształt zgodny ze standardem Maxtra, więc pasują do dzbanków Brita bez systemu PerfectFit. Obowiązuje ta sama zasada co przy wkładach Dafi: sprawdź, czy w lejku nie ma białego występu blokującego osadzenie.

Paweł Zacharczuk

Paweł Zacharczuk

Redaktor naczelny Expertrankingowy.pl

Redaktor i ekspert od sprzętów AGD/RTV z 6 letnim doświadczeniem zdobytym w największych sklepach AGD/RTV. Każdego dnia tworze, aktualizuje rankingi sprzętów ze swoim zespołem, które mają pomagać ludziom w wyborze najlepszych sprzętów do ich mieszkań, domów. Jeśli masz jakieś pytania związane z rankingiem lub innymi sprawami to możesz do mnie napisać:

kontakt

W tym tekście znajdują się linki afiliacyjne, które prowadzą do zewnętrznych stron. Za zakup z naszych linków lub kliknięcie w nasze linki i przejście do sklepów otrzymujemy wynagrodzenie prowizyjne, które pozwala nam rozwijać nasz serwis.

 

5/5 - (2 votes)
Opinie o rankingach